ja jestem w kontakcie , wszystko w porządku jak do tej pory, Lando jak Lando czasami ma swój zły dzień ale właściciele wiedzą ja sobie z tym radzić....większych problemów nie sprawia....ja poproszę o nowe fotki...oj grubasek on ci troszkę jest :)
koniecznie :)....a może poprosić co jakiś czas o zdjęcia i relację ?....bardzo się cieszę , że maluchy znalazły swoje miejsce, a co się stało z ich matką?
[quote name='keria']Ma przepuklinę taką malutką. Może w przyszłości wraz z kastracją będzie potrzebny zabieg.[/QUOTE]
na razie tą przepuklinką przejmować się nie należy , jeśłi malutka to powinna do pół roku zarosnąć sama .....
[quote name='keria']Ja też się strasznie cieszę.:multi: Powiem szczerze , że był to niesamowity zbieg okoliczności. Chyba powinnam mieć ksywkę św. Antoni od zgub :cool3:[/QUOTE]
ode mnie masz :)...