Jump to content
Dogomania

Basia1244

Members
  • Posts

    6263
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Basia1244

  1. Zgodnie z tym, jak uprzejmie mnie poinformowałaś, dalmatyńczyki przejmują patronat nad Łatkiem, a ja nie mam prawa zadawać pytań, więc wszelkie skargi wnioski i zażalenia już nie do mnie, ja z Justyna rozmawiałam, że pies na dożycie jest - ogłoszeń nie ściągam. Poza tym ,ponieważ zabroniłyście mi zabierać głos, pytać i odpowiadać na pytania, więc dostosowałam się, aby pies nie stracił szansy na dom - od tego momentu, tak jak napisałaś - fundacja przejmuje psa - ja ze swej strony dziękuję fundacji i dziewczynom za opiekę, a jako że posiadam informacje od tego momentu zgoła minimalne, to mogę powiedzieć tylko tyle, że umowa oraz wszelkie papiery zostały wypełnione zgodnie z zaleceniem na Justynę, a ja robiłam wyłącznie za transport. Moim celem jest jedynie dobro psa, nie będę z nikim się kłócić, jestem szczęśliwa, że Łatek ma opiekę, wierzę, że te ostatnie tygodnie, miesiące przeżyje w domowym cieple i miłości - nie chcę żadnych rozgrywek ani tu ani na pw. Jeszcze raz dziękuję i wszystkich zainteresowanych odsyłam na wątek Nukiego na dalmatyńczyki.
  2. diunka! a możesz ten balsam załatwić i jakoś z wetem się dogadać, żeby stosowali (bo my nie codziennie jesteśmy w schronisku, a to chyba jednak trzeba systematycznie robić, ja w tym tygodniu wypadłam z obiegu, będę wprawdzie w sobotę w schronie, ale tylko po Ciapka i w drogę wio, nawet nie zajrzę na izolatki.
  3. Jeśli rzeczywiście nie możesz przetrzymać tego psiaka, to wieź go do schronu - trudno. Ale porób chociaż kilkanaście ogłoszeń z informacją,że psa znalazłeś i że pies czeka na właściciela w schronisku - bo jak on ma obróżke, to ja sądzę,że chłopczyk jest na gigancie i gdzieś na twoim osiedlu mieszka.
  4. Dorobiłam Misiowi ogłoszeń z takim tekstem : Miś był szczęściarzem. Pan bardzo go kochał, dbał o niego, poświęcał mu swój czas. Niestety rozchorował się jego pan bardzo i Miś w wieku lat 18 trafił do schroniska. Początkowo pan miał nadzieje, że wypiszą go ze szpitala i odbierze przyjaciela. Niestety, dziś już wiadomo, że tak się nie stanie. Jaki jest Miś? Jest mały, czarny, szczerbaty, bardzo mądry i śmiesznie szczeka. Uwielbiam go! Zawsze po wszystkich smutkach mnie rozbawi - szczeka na mnie "jof jof" i podskakuje. Ładnie za mną chodzi, reaguje na imię, waży może z 4 kilo i mieszka w klateczce w szczeniakarni we Wrocławskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt. Ma nr schroniskowy 1313/10, 18 lat i chore nerki. Kocha się przytulać, mało je, mało zajmuje miejsca, mało z nim kłopotu - bo to taki Mały Miś. Jeśli msz trochę miejsca w fotelu, gdy czytasz gazetę lub oglądasz TV – przygarnij Misia, jemu więcej nie potrzeba. Zadzwoń do mnie lub napisz, odpowiem na pytania :661293967 [EMAIL="basia1244@gmail.com"]basia1244@gmail.com[/EMAIL] [URL]http://www.kupsprzedaj.pl/zwierzeta/psy/wielorasowe/showAdvert4670227.html[/URL] [URL]http://www.mojpupil.pl/ogloszenia[/URL] [URL]http://www.psy.pl/ogloszenia-psy/art18452,maly-mis-do-przytualania-.html[/URL] [URL]http://www.nasipupile.pl/ogloszenia[/URL] Jakby ktoś chciał jeszcze trochę zrobić będę wdzięczna :)
  5. Prosiłam diunę_wro o sprawdzenie tego balsamu - na pewno sprawdzi, więc czekam na odzew. A mnie się dziś autko zepsuło i w tym tygodniu Łobuza nie odwiedzę :(
  6. No to Łatka osobiście dostarczyłam dziś do domku - ma wspaniałą opiekunkę, duży ogród, dwie koleżanki (wystrylizowane) i prawdziwą rodzinę - jeszcze raz wszystkim dziękuję za pomoc. I proszę o przeniesienie - do działu "Już w nowym domu".
  7. Zaglądam, :( smutny ten watek tragicznie. O Warpiejku warto napisać, że on tylko pozornie jest taki warpiejący, jak się z nim człowiek zapozna, to on jest bardzo kochany, ładnie chodzi nawet bez smyczy i się pilnuje, jest nieufny,ale nie agresywny. No i on jest w schronisku od września, a nie od 29 października, tam jest błąd w dacie, bo wygląda, jakby go jeszcze nie było :)
  8. Bukiet kwiatów dla tej pani i wielki ukłon! Matyldo bądź szczęśliwa!
  9. a zjadła coś? i załatwiła się?
  10. Masakra z tym zainteresowaniem onkami - w schronisku jest masa onków i onkowatych psów, nie ma komu ogłaszać, wątków zakładać, adopcje dużych psów właściwie stoją w miejscu - podłamana jestem. No ale wierzę, że ktoś jednak potrzebuje fajnego psa/psy do pracy!
  11. Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję! <serce> czekam na telefony!
  12. Jest bardzo duża prośba. Iwa77 zrobiła dziś spis starszych onków i onkopodobnych - długo rozmawiałyśmy na ich temat, ile ich jest, jak płeć, zdrowie, itd. I w skrócie - tych psów jest bardzo dużo ( również powyżej 8-lat) , nie jesteśmy wstanie same tego ogarnąć. Potrzebna osoba chętna do poprowadzenia wątków onków - ktoś,kto będzie pilnował, ogłaszał, odbierał telefony - my obiecujemy pomoc informacyjną, fotki, dane z papierów. Wiem,że to niewdzięczna robota, często mało efektywna, ale bez tego nikt tych psów nie zobaczy ,a jak nie zobaczy to i nie zatrzyma się i nie zamyśli, a jak tego nie zrobi... to one nie mają szans na adopcje ze schronu. Pomóżcie.
  13. Właśnie dostałam informację, że trzeba pilnie szukać domku dla Jeżyka, bo choć w ogólnym stanie jest dobrym, to na boksy się nie nadaje (niedowidzi -a to doskonały powód do pogryzienia/zagryzienia), a w szczeniakarni... nie będzie już zbyt długo mógł siedzieć, więc błagam o ogłoszenia dla Jeżyka , trzeba się spieszyć. Bardzo proszę o pomoc w ogłoszeniach. Szukamy domu na wczoraj!
  14. prawda.byłam i niestety znowu sporo szczeniątek.
  15. Bojko już po zabiegu, powinno wszystko być dobrze!
  16. Wczoraj przywieźli do szczeniakarni kupę szczeniąt :( więc już nie jest pusto w schroniskowej szczeniakarni. dobrze , że Akadiana zabiera szczylki! mocno trzymam za nie kciuki!
  17. Miś miał bardzo dobry humor dziś! Biegał, szalał, szczekał i przytulał się na całego- jest taki kochany!Grzeczny! Pilnuje się! Jakby ktoś miał za dużo miejsca na fotelu i chciał towarzystwa przy oglądaniu tv lub czytaniu - TO NIECH BIERZE MISIA - nie będzie żałować decyzji! PS kolega Warpiejek już poza szczeniakarnią.
  18. A Jeżyk ciągle młody! Dziś z Martą uśmiałyśmy się z Jeżyka i jego szalonych biegów - tarzał się , skakał na dwóch łapkach!! przytulał do nas - kochany psiak! Domku przybądź!
  19. Kochani! Jest problem z Łobuzem.... on ciągle ma ranną łapę, paskudną, nie można go wypuścić na boksy...a weci orzekli, że szanse na adopcje dla Łobuza są niskie i leczenie nie przynosi rezultatów, więc chłopak stoi w kolejce do igły! Z ogłoszeń nikt nie dzwoni, pani Lidka uczula nas,żeby zintensyfikować działania, bo będzie krucho! Pomóżmy Łobuzowi! On nie nadaje się do mieszkania , gdzie są schody (generalnie p. Lidka twierdzi, że on najlepiej czułby się w ogródku nie w mieszkaniu), bo po schodach absolutnie nie da rady łazić. Poza tym Łobuz nie może zamieszkać z innymi psami (ewentualnie z sunią łagodną) , bo jest bardzo agresywny do samców - co częściowo potwierdzam, bo przy mnie też były takie ataki. Choć akurat starego Misia i szczeniaka Przecinka tolerował, ale nie był zmuszony z nimi non stop przebywać , tylko się z nimi na trawniku spotkał. Poza tym,leczenie Łobuza będzie trwało jeszcze długo, bo łokieć absolutnie się nie goi, Łobuz dostaje masę leków, potrzebuje dobrze zjeść. Sytuacja nie ukrywam jest bardzo trudna. I chyba pozostaje apelować o dt dla niego. Jak długo ochronimy go przed zastrzykiem? Nie umiem odpowiedzieć.
  20. Zaszła zmiana! Ale bez dramatu - onki w parze same na ogromnym wybiegu - do dyspozycji mają 4 budy ze słomą - zadowolone, bo mogą wreszcie pobiegać, jak szalone i szczekają radośnie -nie rozdzielono ich! Ale jest też zła wiadomość....NIKT nie dzwoni w ich sprawie - całkowita cisza.
  21. Jeszcze raz podziękowania dla Danki w szczególności http://dalmatynczyki. mojeforum.net/temat-vt280.html i dla Justyny za dom - ogromne serce macie.
×
×
  • Create New...