-
Posts
10423 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by malibo57
-
[quote name='gosia7']może spróbujcie tu: "wITAWitam nazywam sie Grazyna Nowecka bardzo bym chciała zaopiekować sie sunią miałam przez 16 lat jamnika Felusia musiał odejsc ,bardzo mi brakuje pieska szukałam ale tylko chce mieć jamnika żadna inna rasa mi nie odpowiada bo mój Felus był jamniiem i tylko nastepny piesek może być jamnikiem" [email]sarna217@wp.pl[/email] jamniczka [url]http://www.dogomania.pl/threads/221995-Znaleziona-jamniczka-ju%C5%BC-w-DS-[/url]) ,której szukałam domu już znalazła DS, więc może warto zaproponować Waszego chłopczyka?[/QUOTE] Oo! Gosiu, bardzo dziękuję - już posyłam Jerrego na ten e-mail:)
-
Grom ma swój dom po latach tułaczki, trzymamy kciuki! Powodzenia
malibo57 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Na użytek własny nazywam to resetem behawioralnym. Tak dostałam telefon, że Grom wraca właśnie z drugiego spaceru - załatwił na zewnątrz wszystkie potrzeby, obwąchał teren. Szedł na smyczy za Magdą, na luźnej smyczy i utrzymywał kontakt wzrokowy. Przestraszył się suki w kojcu i chciał uciekać. Magda się zatrzymała, kucnęła, odwróciła, następnie wstała i poszła w innym kierunku. Pies poszedł za nią, podążył za przewodnikiem. Został za to nagrodzony klepaniem i drapaniem klatki piersiowej miedzy łapkami oraz drapaniem za uszami. Grom uwielbia dotyk, natychmiast się rozluźnia - inne nagrody są zbędne. Tak, zdjęcia będą, choć nie codziennie;-) -
Grom ma swój dom po latach tułaczki, trzymamy kciuki! Powodzenia
malibo57 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
To takie "życie na gorąco" - profesjonalna ocena będzie za jakiś czas. Bardzo proszę raz jeszcze o wklejenie opinii behawioralnej z 2010r. Odtworzenie procesu zmiany Groma z psa dzikiego w psa socjalnego to będzie fascynujące zajęcie. Myślę, że dla nas wszystkich. -
Grom ma swój dom po latach tułaczki, trzymamy kciuki! Powodzenia
malibo57 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Owszem:) Właśnie odebrałam relację od Transportu i Magdy. Pierwsze spostrzeżenia są takie, że Grom jest psem socjalnym, szuka kontaktu z ludźmi i traktuje ich, jak gwarantów bezpieczeństwa. Po przyjeździe na miejsce, jak wspomniałam, nikt nie wyciągał psa z samochodu, sam wysiadł, nie szarpał się na smyczy, nie uciekał, tulił się do nóg Jubu. Oczywiście, że był w stresie, jak każdy pies w całkowicie nowym otoczeniu. Grom szybko wpada w panikę, ale też błyskawicznie z niej wychodzi. Po kilku godzinach wspólnej podróży uważał, że to samochód i Jubu oznaczają bezpieczeństwo. Chciał wsiadać i jechać dalej:) Ale szybko nawiązał kontakt z Magdą, obleciał teren i zaciagnał Magdę do domu i do klatki kennelowej, którą odnalazł bezbłędnie. Siedział w niej sobie jakiś czas, zupełnie rozluźniony, obserwując i rejestrując otoczenie. Wokół niego toczyło się normalne życie. Po kilkunastu minutach Grom westchnął i ułożył się do snu - oczy zamknięte, mięśnie luźne. Śpi nadal - po prostu odpoczywa. Jubu mówi, że po początkowej panice, kiedy musiał wziąć psa na ręce i zapakować do samochodu, Grom zachowywał się bardzo dobrze. Wcale nie był sztywny jak deska. Leżał sobie w kołderkach, łowił uszami dźwięki, rejestrował oczami przemykające obrazy. Krótko mówiąc - Grom nie jest psem wycofanym, bez kontaktu z ludźmi. Wręcz przeciwnie, pies tego kontaktu szuka. Oczywiście, że się boi, ale jednocześnie "kombinuje", wybiera działanie. To są pierwsze spostrzeżenia, na gorąco, ale już można powiedzieć, że Grom jest psem w pełni adopcyjnym. Gdyby Jubu go dziś adoptował, to Grom byłby za kilka dni jego "na wieki". Tak samo zachowałby się w stosunku do każdego obcego człowieka, którego zachowanie i postawę odebrałby jako bezpieczne. Następny serwis wieczorem - postaram się zrobić notatki, żeby nie pominąć jakichś szczegółów. Aha, Grom jest bardzo fajnym psem:) To mówią wszyscy, którzy mieli z nim dziś kontakt. -
Grom ma swój dom po latach tułaczki, trzymamy kciuki! Powodzenia
malibo57 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
W międzyczasie mam wielką prośbę do Czarodziejki. Wątek Groma był dziś przeglądany i archiwizowany, wszystkie opisy i zdjęcia starannie analizowane - wszystko to, każda najmniejsza uwaga i spostrzeżenie będzie cenne dla osób, które będą sprawowały opiekę i pracowały z psem. Nigdzie nie znalazłam, ani ja, ani obie panie behawiorystki, wklejonej opinii behawiorystki z 2010r., która była i jest wielokrotnie przywoływana przez Czarodziejkę. Nie ma jej też ani w oryginale, ani w formie elektronicznej w schronisku, o ile mi wiadomo. Po raz pierwszy wzmianka o tej opinii pojawia się pod koniec maja 2010 ( str. 22 #532)., potem pojawia się co jakiś czas, ale tylko pośrednio, jako wolny cytat, że tak to nazwę. Czy mogę prosić w imieniu pań Kozłowskiej i Bartoszewskiej oraz własnym o wklejenie tej opinii w oryginale? Jest też prośba o umożliwienie bezpośredniego kontaktu z osobą, która oglądała i oceniała psa. To bardzo istotne, bo trzeba odtworzyć historię Groma od początku, na ile to możliwe. -
Grom ma swój dom po latach tułaczki, trzymamy kciuki! Powodzenia
malibo57 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Grom właśnie dojechał na miejsce - nie jest najgorzej. Wprawdzie wystraszony i sztywny, ale nie całkiem. Oczy ( nie wylazły z czaszki) rejestrują, głowa się rusza - spodziewaliśmy się, że będzie gorzej. Najtrudniej było na starcie - samochód do prania, pies kompletnie spanikowany. Napiszę więcej za kilka godzin, bo w tej chwili nic nie dzieje się gwałtownie, pies nie jest wyciągany na siłę ani przymuszany do czegokolwiek. Czekam na telefon od Magdy. -
Grom ma swój dom po latach tułaczki, trzymamy kciuki! Powodzenia
malibo57 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='Vectra']Ja Wam podpowiem , że właśnie głównie psy wycofane i lękliwe , muszą się co dzień zmagać z dużą dawką "stresu".To jest ważne dla stymulacji układu nerwowego. Żanego jojczenia , miziania , przytulania .. dużo doznań , poznawania nowych rzeczy i pewne prowadzenie przez życie. W grupie psów , taki pies ma nikłe szanse na adaptacje w życiu człowieka. Dlatego w takich przypadkach , izoluje się lękliwego psa od psów ;) wprowadza w nowe środowisko. Pozostawiony sam sobie , bo dobrze mu ... się nie zmieni. Bo jego "guru" to psy , z którymi w naturalny sposób się dogaduje. Wyciągałam dużo psów z lękliwości , pomagałam w wielu takich przypadkach. Grunt to dać psu poczucie stabilności , być silnym i odpowiedzialnym przewodnikiem. Może nie będzie to już taki normalny pies, bo lata swoje robią , do tego wychował się i urodził ,w środowisku mało sprzyjającym do życia socjalnego z człowiekiem. No ale można sprawić , by jednostkowym ludziom nauczył się ufać. Na stos , z powiedzeniem , że stres jest zły - sytuacje stresowe , są potrzebne .. bo życie wycofanego psa , to ciągły stres.A brak stymulacji , układu nerwowego - to obrzydliwy stres dla psa. Mam sukę , która bała się sama siebie , nie mówiąc o mnie i wszystkim co ją otacza. Zapraszam poznać :) Nikt w to nie wierzy , że ten pies czegoś się bał ... ale ona podróżowała ze mną wszędzie , a czym bardziej się bała , tym miała więcej strachów przygotowanych przeze mnie. I pewnego dnia , przyszedł dzień , że tak się bała , już nie wiedziała czego i kogo , że zaprzestała strachów ;) Jedyne co jest zabronione , na etapie walki ze strachem , to żałowanie się nad psem. Bo nasza słabość , czyli płacz , żałość - to dla psa okropny stres i przerażenie .. wydajemy z siebie "zapach" coś w stylu próby zaatakowania psa. To tak mniej więcej co do strachów i lęków.[/QUOTE] Nic dodać, nic ująć:) -
Grom ma swój dom po latach tułaczki, trzymamy kciuki! Powodzenia
malibo57 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję, że to przypadek. -
Grom ma swój dom po latach tułaczki, trzymamy kciuki! Powodzenia
malibo57 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Pozwolę sobie pociągnąć ten temat jutro, już po wyjeździe Groma. Na razie wygląda to tak, ze Czarodziejka nie odbiera telefonów od transportu i od Martki - nie mamy pewności, że dotarła do niej godzina odbioru Groma. Może dotarł sms od Martki. W każdym razie, transport wyjeżdża po psa o ustalonej godzinie. -
Grom ma swój dom po latach tułaczki, trzymamy kciuki! Powodzenia
malibo57 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='bela51'] Mam nadzieje, ze nie myslicie......[/QUOTE] Myślimy, Belu - to podstawa - ale chyba nie o tym, co Ty. To te kropki jakoś groźnie wyglądają. -
Grom ma swój dom po latach tułaczki, trzymamy kciuki! Powodzenia
malibo57 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
O nic innego nam nie chodzi, Cantadorro, jak o to, żeby pies był bezpieczny i aby dano mu wszelkie szanse, nawet nikłe. -
[quote name='aniawawa']Fajny jamniczek. Czy jest możliwość obejrzenia go i poszukania tatuażu??[/QUOTE] Poproszę Danusię, ale jestem pewna, że w klinice sprawdzano, czy pies ma czip lub tatuaż.
-
Grom ma swój dom po latach tułaczki, trzymamy kciuki! Powodzenia
malibo57 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cantadorra']Nie wiem o czym chce rozmawiać Fundacja Bernardyn jeśli chodzi o Groma, jednak obserwuję losy tego psiaka od początku i jak dla mnie jest to pies specyficzny i jakoś nie sądzę, że powinno się go przenosić. Oczywiście nie ja mam wpływ na losy Groma, chciałam tylko zaznaczyć swoje stanowisko.[/QUOTE] [quote name='bela51']Ja tez załuje, ze nia mam wpływu na jego losy, wiem jednak, ze przeniesienie go gdziekolwiek, będzie dla Groma niewyobrazalnym stresem.[/QUOTE] Dziękuję za opinie, ale decyzja już zapadła w porozumieniu z opiekunem prawnym. Decyzja ta jest dobrze uzasadniona i podparta opiniami fachowców oraz ( nie ukrywam) moim doświadczeniem i wiedzą. Termin wyjazdu Groma jest ustalony wstępnie na środę - bardzo proszę o kontakt telefoniczny do Czarodziejki, aby transport mógł ustalić szczegóły. -
Grom ma swój dom po latach tułaczki, trzymamy kciuki! Powodzenia
malibo57 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Magda mieszka pod Radomiem, od strony Kozienic. -
Napiszę, Ziuteczko, coś "literackiego" - może jutro? Dziękuję, że wpadłaś:loveu:
-
Grom ma swój dom po latach tułaczki, trzymamy kciuki! Powodzenia
malibo57 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Dkfopt, transport do Magdy już załatwiony - pojedzie Jubu, tylko potwierdzę terminy w poniedziałek. Ale byłoby pięknie, gdybyś mógł zawieźć Groma od Magdy do Furciaczek:) Co Ty na to? Witaj, Furciaczku! "oglądaj chłopaka. -
Ramzes z guzem na pyszczku uratowany z meliny! Pomocy Drastyczne!
malibo57 replied to Temida's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, pomóżcie podrzucać bazarek Ramzesa, jak znajdziecie chwilkę, proszę:) -
Sako dostaje Gelacan Fast Orlinga, o ile mi wiadomo. To świetny preparat.
-
[quote name='tanitka']jamnior teraz w zewnętrzym kojcu mieszka?[/QUOTE] Mieszka w kojcu wewnętrznym, murowanym, obszernym i dobrze ocieplonym, ale w kojcu, co nie da się ukryć. Dlatego szukamy na biegu DS.
-
Grom ma swój dom po latach tułaczki, trzymamy kciuki! Powodzenia
malibo57 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='martka1982']czekam na odpowiedź figinadrzewnej czy nadal będzie opiekować się finansami Groma, dla mnie nie ma problemu abym to ja je przejęła a czy mogę prosić o przepisanie wątku na mnie? prowadząca dawno go porzuciła.........[/QUOTE] Sensowna propozycja. Tym bardziej, że masz kontakt z opiekunem prawnym. -
Ivettko, dziękuję bardzo:loveu:
-
Grom ma swój dom po latach tułaczki, trzymamy kciuki! Powodzenia
malibo57 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Grom na pewno nie trafi do schroniska. Jestem na tym wątku od początku jako deklarowicz ze skromną kwotą, nie zjawiłam się tu nagle. Jakiś czas temu wspominałam na wątku o przeniesieniu Groma i przedstawiłam swój pogląd na ten temat. Nadal podtrzymuję swoje stanowisko. -
Grom ma swój dom po latach tułaczki, trzymamy kciuki! Powodzenia
malibo57 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Nie mogę się zgodzić z opinią, że przenoszenie Groma jest pozbawione sensu. Rozmawiałam na ten temat z Magdą Bartoszewska i Gosią Kozłowską - obydwie wykształcone, certyfikowane behawiorystki - przeniesienie Groma ma sens i to wielki. Jakiś czas temu był już ten temat poruszany. Zarówno wtedy, jak teraz, z pełnym przekonaniem optuję za przeniesieniem Groma. To, co się obecnie dzieje wokół hospicjum ma znaczenie drugorzędne. Jeśli jest okazja, miejsce, możliwości i chęć, aby zmienić Gromowi środowisko i oddać go w ręce fachowca, to należy z tego skorzystać w interesie psa. Przystanek "pośredni" u Magdy też uważam za korzystny - co 2 oceny behawioralne, to nie jedna. Obydwie panie zgadzają się z tym. Bardzo możliwe, że Grom zostanie już na zawsze taki, jaki jest. Możliwe jest również, ze jednak zrobi jeszcze postępy, choćby małe. Psy to mistrzowie adaptacji - wierzę w ich możliwości, a życie i doświadczenie tylko mnie w tej wierze utwierdza. Spod moich skrzydeł poszło do adopcji kilka "dzikusów" latami traktowanych jako "nieadopcyjne". Fakt, że były u mnie bardzo długo, ale starałam się zmieniać im środowisko i zawsze odnosiły z tego korzyść - czasem następowało to skokowo. Dziś są w nowych domach, choć większość położyła na nich "kreskę". Jeszcze jedna uwaga. Faktycznie, żaden czas w życiu psa, poza drastycznymi wyjątkami, nie jest zmarnowany. Mam nadzieję, że Grom uzbierał przez te 3 lata pozytywne doświadczenia, a zmiana środowiska pozwoli mu na skorzystanie z tej bazy w pełni.