Jump to content
Dogomania

malibo57

Members
  • Posts

    10423
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by malibo57

  1. Dziewczyny Kochane, Miś ma termin w środę 9.12. na godz. 17.30 u dra Garncarza, a na 19.00 u dra Modrzewskiego na kastrację. Nie zdążyłam tego z Wami skonsultować - musiałam decyzję, co do terminu wizyty, podjąć w trakcie rozmowy z lecznicą. Powiedzcie, że to możliwe, plissssss ???
  2. Droga emilio, pomimo, ze jestesmy na Dogomanii, to nie ma tu "świętych krów". Po co ten słowotok? Z minimum treści? Nie zapominaj, że to nie mój "zakichany interes", tylko fundacyjny, a pani Renatka zasiada w Radzie Fundacji. Więc i był i jest to również jej "zakichany interes". Nie oczekuję od Ciebie współpracy ani pomocy, a za innych się nie wypowiadaj. Nie mam zamiaru brać udziału w dyskusji na temat personalnych zalet czy wad pani Renaty - piszemy tu o konkretnym przypadku, o faktach, o losie konkretnego psa. Jaki koń jest, każdy widzi.
  3. A przyszło info:) Ale Dogomania nie pozwoliła przekazać - to z wczoraj. Wklejam. Dzień dobry Dzisiaj Freja (już nie Krawatka) idzie do szkoły, o 12.00 ma pierwsze zajęcia.Jest i tak już bardzo grzecznym psem, strasznie się stara, uważa na Ruperta. Najzabawniejsze jest to jak nas pilnuje, w nocy robi kilka razy obchód wkoło łóżka, potem rusza na mieszkanie...jaka się nic nie dzieje, wraca i kładzie się spać.Nie pozwala się zbliżać obym ludziom zbyt szybko do nas, od razu robi się czujna. Nadal strasznie przeżywa kiedy wychodzimy,ostatnio przytargała do pokoju 18 kilogramowy worek z karmą , podarła go i rozsypała karmę, jak przyszłam zobaczyłam psy w raju :) Chodziły i jadły sobie kiedy chciały :) No a z rzeczy "medycznych" -od tygodnia ma cieczkę, krwawi bardzo skąpo i nie musi nosić majtek.
  4. Rudka - Bródka nadal szuka domku - nic nie wyszło z poprzedniej propozycji. Szkoda, psina jest zdrowa i bardzo fajna.
  5. No, właśnie? Cisza zupełna? Nasza mała Blue nie ma żadnych propozycji?
  6. Zuza jest właśnie w drodze z PatiC. Czekaja na granicy na Dobermann Nothilfe. Zuzia jeszcze dziś wieczorem będzie w DT. A potem pełną parą ruszają poszukiwania DS. Psina jest mocno wystraszona, ale kontaktowa. Właśnie spożywa kanapeczkę z pasztecikiem:) Bardzo nam przykro, że musi przejść przez ten stres, ale nie ma innego wyjścia, bo w Polsce nikt, ale to dosłownie nikt nie był nią zainteresowany:shake: A ona powinna już mieć miejsce docelowe. Boi się świata zewnętrznego, natomiast nie ma w niej grama agresji i ładnie nawiązuje kontakt z ludźmi i innymi psami. To dobrze rokuje. Trzymaj się Zuzieńko!
  7. Oczywiście, że pojechano. Trudno, żeby nie. Znalazłaś i poleciłaś ten dom, jak pytałyśmy o Kryzę, to odpowiadałaś, miałaś o niej informacje. Teraz piszesz, że o niczym nie wiedziałaś, bo to luźna znajomość. Przykro bardzo. Pies tak brudny i obklejony, że go domyć nie można - to nie jest brud "ucieczkowy", "przypadkowy". Kilka dni temu pytałaś, jaka karmę kupić Nanie, bo się kończy Hepatic - to nie było 2 miesiące temu. Wiedziałaś, ze pies jest niezabezpieczony przeciw kleszczom, pewnie nie odrobaczony, bez adresówki. Musiałaś chyba widzieć, jak wygląda i jaki zapach wydziela? Nie ma się co unosić, bo to pies ucierpiał najbardziej. Wraz z Kryza wrzucono nam do samochodu pół worka Hepatica - pewnie tego samego, który kupiłyśmy dla niej przy podejrzeniu ataku padaczkowego. To czym ona była karmiona przez te 3 miesiące? Szkoda, że na pytania o Kryzę zawsze słyszałyśmy odpowiedź ' w porządku", "dobrze". Szkoda ze wzgledu na nią, bo już dawno byłaby w innym domu. Wstawiam tych państwa na "czarne kwiatki" - do nich nie powinien trafić żaden pies. I, żeby była jasność - tu nie chodzi o pretensje w omyłce w POCZĄTKOWEJ ocenie domu adopcyjnego.
  8. Biedna, mała Kryza, nazywana przez nas Przytulanką, miała trafić do normalnego, ciepłego domku. Trafiła do skleconej z resztek mebli budy i zamieszkała na dworze. Kiedy to się stało? Nie wiemy. Właśnie teraz, kiedy zrobiło się zimno i mokro uniemożliwiono jej całkowicie dostęp do domu. Kilka dni temu zaginęła. Właściciele nazwali to ucieczka, ale to nieprawda. Kryza wychodziła z podwórka i szła za dzieckiem do szkoły. Bardzo pragnęła kontaktu z ludźmi, a od kiedy zaczęła się jesień dzieci nie przebywały już w ogrodzie - Kryza została sama. O zaginięciu Kryzy powiadomiono nas też z dużym opóźnieniem i nie zrobili tego właściciele. To nie pierwszy powrót z nieudanej adopcji, bulwersujące jest to, że ten dom, to znajomy dom osoby, która pośredniczyła w adopcji Kryzy, która bywała w tym domu i widziała, jak traktowany jest pies. Zatrzymała te wiadomości dla siebie - dlaczego? Lojalność wobec Krewnych i Znajomych Królika? Kosztem biednego psa uratowanego z opresji wysiłkiem wielu ludzi, pozostających w przekonaniu, że zapewnili jej wreszcie dobry dom? Chyba źle pojęta lojalność. Są sprawy ważne i ważniejsze.
  9. Ja nie mogę! To Dogo może wykończyć nawet słonia:cool1: Jakie rozgrzeszenie? Była jakaś spowiedź? Nic mi o tym nie wiadomo:cool3: Czekam na wiadomość od Lamii dziś po południu. Jak się nie uda zgrać wszystkiego na poniedziałek, to będę próbowała na inny dzień. Wiem, że czwartek odpada - a inny, kiedy kończycie wcześniej pracę? Pytam na wyrost, żeby móc szybciej zareagować.
  10. Hehe, bez stresu:) Dogo nie było dziś rano uprzejme działać, a na pewno nie prawidłowo.
  11. Wczoraj wieczorem dostałam info od agaty-air, ze pies pojawił się w centrum miasta. Jakaś pani nauczycielka go karmiła pod szkołą. Agata planuje nawiązac z nią kontakt i podkarmiać psa, żeby kręcił się w tym jednym miejscu. Bo inaczej trudno go zlokalizować.
  12. Ale miło Was widzieć:) Pamietajcie, proszę, że my będziemy zawsze zaglądać na ten wątek, czekać tutaj na Was. Serdecznie pozdrawiamy i ślemy dobre mysli.
  13. A, witam:) Podobno pod Krakowem. Czekamy na resztę.
  14. Myślę, że państwo mogliby przekazać na DT tę kwotę, którą wydawali miesięcznie na utrzymanie psa. Pewnie odrobaczali go i szczepili? No i kochają go...
  15. Ja bym z góry nie zakładała. Jak ich nie stać na całość, to chociaż część.
  16. Służę zaufanymi ludźmi do sprawdzenia i wizyty przed adopcyjnej:)
  17. Ale dobrze:) Cieszymy się bardzo. Mam nadzieję, że zdrowe "dolne okolice" zostaną zaprezentowane na zdjęciu?:razz:
  18. Witam! Szkoda psiny. Czy jego państwo obecni są gotowi ponosić koszty jego utrzymania w hotelu do czasu znalezienia mu DS? Jeśli chcą uchronić psa od schroniska faktycznie, a nie jest to szantaż emocjonalny, to powinni zgodzic się na taką opcję. Czy padła już w ich kierunku taka propozycja?
  19. Cieszę się, że jest pod Twoja opieką - bardzo. Strach sobie go w schronie wyobrazić:shake: Ten nos - truskawa:) Niemożliwy!
  20. Ok, to ja podrzucę jakąś jednorazówkę. Poproszę o nazwisko osoby zbierającej i nr konta na PW.
  21. Tiaaa... jakie te psy są sprytne. Popatrzcie, i wróciła.
  22. Dabka jest śliczna:) I bardzo fajna - rozdaje buziaczki!
  23. Bardzo biedny chłopiec. Może trzeba mu namoczyć te karmę dla szczeniaków? Ciepłą wodą albo bulionem?
  24. Luka, a dostał jakieś leki przeciwbólowe? On musi bardzo cierpieć:shake:
×
×
  • Create New...