Jump to content
Dogomania

jolawigor

Members
  • Posts

    131
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jolawigor

  1. Mnie też takie ogłoszenia wstrząsają i mam wątpliwości czy osoba która takie ogłoszenia zamieszcza jest normalna bo ja mam ogromne wątpliwości. Brak słów i tyle. Pozdrawiam Jola i Wigor.
  2. Witam ! Widzę, że trzeba się zabrać ostro za szkolenie piesia. Gdy go zostawiacie on czuje sie zagrożony dlatego tak się zachowuje to silny stres, dlatego potrzebne są ćwiczenia aby Biszkopt przekonał się że go nie opuścicie. Te ćwiczenia powinny być na początku bardzo krótkie 5 min. wystarczy na początek, mniej więcej tak proponuję kupić zabawkę typu kong jest to zabawka w kształcie gruszki do wypełniania smakołykami ( pasztetka, mięsko , ryba i co tam chcesz na przemian ) oraz kula do której wsypuje się suchą karmę i piesek sobie toczy i stopniowo wyskakuje karma. Wtedy pies ma zajęcie i tak nie tęskni, ale tak jak napisałam krótkie ćwiczenia pózniej coraz dłuzsze i po przyjściu chwalimy pieska i nagradzamy jak jest za co, jeśli nie nic nie mówimy, ćwiczymy dalej, aha bardzo ważne jest aby przy wychodzeniu nie było żadnych pożegnań, a przy wchodzeniiu powitań bo to najczęściej popełniany przez nas błąd. Życzę powodzenia i dużo cierpliwości. Pozdrawiam Jola i Wigor.
  3. Witam ! Ja mojego pieska przyzwyczajałam stopniowo, wrzucałam do transportera smakołyki i zabawki rezultaty były szybko, ale absolutnie nie wolno zmuszać, bo wtedy sunia będzie miała uraz. Myślę ze każdy piesek potrzebuje czasu jeden więcej , drugi mniej trzeba być cierpliwym i nagradzać nawet jeśli wejdzie na krótko. Jeśli to jest duży transporter to nawet można samemu do niego wejść, ja tak zrobiłam i pomogło. Dzisiaj mój Wigor lubi nawet w nim spać. Życzę powodzenia i cierpliwości dużym plusem jest to że sunia jest młoda. Pozdrawiam Jola i Wigor.
  4. [quote name='kwasek']:mdleje: Mam nadzieję, że to głupia prowokacja, bo nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mógł być aż tak... hmmm.... niemądry :shake:[/quote] Ja tez mam nadzieję że to głupia prowokacja, ale choćby nawet to nie świadczy ona o mądrości i zdrowym rozsadku autora. Pies w takich rękach nigdy nie będzie zrównoważony, kłopoty łatwo przewidzieć i ktoś na tym ucierpi.
  5. Mój Piesio ma kamizelkę odblaskową firmy Trixi i smycz, jest zabezpieczony na wszystkie strony. Można go obejrzeć na forum pona (Nasze psy}w wątku Wigor na str.8 Pozdrawiam Jola i Wigor
  6. [quote name='dori']Witam wszystkich Dogomaniaków! U mojej 3 letniej suni pół roku temu zdiagnozowano kardiomiopatie rozstrzeniową i niewydolność krążenia :-(, od tego czasu przyjmuje Fortekor 5 i Metazydyne. Ostatnio jej stan troszeczkę się pogorszył i chciała bym iść z nią do innego lekarza, może zna ktoś dobrego kardiologa w warszawie? Proszę pomurzcie.[/quote] Bardzo dobrym kardiologiem jest doktor Niziołek, osobiscie korzystalismy z jego konsultacji. Pozdrawiam Jola i Wigor
  7. Od kilku lat używam tej odżywki razem z szamponem i świetnie się sprawdza. Szczególnie polecam przed wystawą włos nie jest fruwajacy ani nie oklapnięty tylko że ja stosuję te kosmetyki na psie rasy PON. Wspaniale się po nich psa rozczesuje i nie ma problemu z uczuleniem. Pozdrawiam Jola i Wigor.
  8. [quote name='monana']a powiedzcie mi prosze... psy mogą jeść grzyby i smietane? nie mam pojecia na ten temat, dlatego pytam...:cool3:[/quote] Grzyby są ciężko strawne więc absolutnie nie, śmiatana jest za tłusta lepiej dawać biały ser półtłusty lub chudy, a tak wogóle to psa nie karmi się tym co jedzą ludzie bo mają inny układ trawienny. Psu gotuje się osobno kaszę, ryż z jarzynami i mięsem lub sucha karma. Tyle mogę poradzić w skrócie. Pozdrawiam.
  9. Napewno Twój pies czegoś się boi, a na smyczy czuje się bezpieczny. Ciekawa jestem czy od dawna tak się zachowuje ? Pies nigdy nie jest głupi tylko trzeba do niego dotrzeć, zrozumieć jego zachowanie, może warto byłoby skorzystać z fachowej pomocy np. poradzić się kogoś kto szkoli psy metodami pozytywnymi. Nigdy nie wolno na psa reagować złością bo wtedy lęk może się pogłębić. Spróbuj odwrócić jego uwagę wabiąc go na ulubioną zabawkę albo jakiś wyjątkowy smakołyk, a jak to się uda solidnie pochwalić i nagrodzić. Może to się nie udać za pierwszym czy drugim razem ale trzeba próbować. Zyczę powodzenia i cierpliwości. Pozdrawiam serdecznie Jola i Wigor.
  10. Cztery posiłki dziennie podajemy szczeniakom do 4 mc życia,następnie przechodzimy na trzy posiłki i tak podajemy do roku, a pózniej piesio przechodzi na dwa posiłki. Wazne jest też to, aby pies jadał regularnie o stałych porach wtedy będzie zdrowszy a my nie będziemy biegać do weta. Pozdrawiam Jola i Wigor.
  11. Bardzo mnie poruszyła ta smutna historia, wspóczuje takiej straty i wiem jak bardzo boli serce gdy odchodzi ukochany piesio, który mógł żyć. Ja też przeżyłam traumę po utracie mojego psa miał na imię Raptus. Był pięknym, młodym PONem niestety miał wadę serca o której nie wiedzieliśmy,umarł na moich rękach na spacerze. Do dziś nie mogę się z tym pogodzić, wiązałam z nim duże nadzieje hodowlane ale przeżył tylko ponad rok. Dziś mam kolejnego PONa i bardzo go kocham choć skaza na sercu i psychice pozostała i przewrażliwienie tez o sobie daje znać. Zyczę Wam abyście się trzymały. I pozdrawiam Jola i Wigor.
  12. Witam ! Wszystko to jest prawda, pieski ze schroniska będąc często głodne i pozbawione normalnych ciepłych warunków potrzebują czasu, aby przyzwyczaić się do odmiennych warunków. Jeśli mogę poradzić to nie dawać pieskowi tyle ile chce, bo to mu na zdrowie nie wyjdzie będzie miał kłopoty żołądkowe nie mówiąc o zapasieniu. Szczenięta do 4 mc. karmimy 4 x dziennie o stałych porach, po 4 mc do roku karmimy 3 x dziennie regularnie. Natomiast po roku piesio dostaje 2 x dziennie. Pozdrawiam serdecznie Jola i Wigor.
×
×
  • Create New...