-
Posts
131 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jolawigor
-
Dwa maluchy Szamci nadal czekają na adopcję, dziś zostały odrobaczone i mają swoje ksiązeczki zdrowia. :smile: Są nowe aktualne fotki maluchów, ale nie wiem jak je wstawić, może ktoś mi powie jak to zrobić to później je postaram się wrzucić.
-
Witam wszystkich ! Tą sunię dzisiaj widziałam o 9 30 na przystanku autobusowym koło szkoły, jutro spróbuję jej zrobić jakieś fotki i może je tu wstawię.
-
Wszystkie śpiące psiaki są przekochane i mają przeurocze pozycje do spania :calus:
-
Tak też potrafie :lol: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/15f07745429e7fd0.html"][IMG]http://images36.fotosik.pl/184/15f07745429e7fd0med.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='ageralion']Widze, ze Wigor to taki mobilny jest. Niewazne gdzie, byle kolami do gory :evil_lol:[/QUOTE] Dokładnie tak, większość PONów tak właśnie sypia kołami do góry. ;-)
-
A tak sypia mój Wigor. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6acf77305c317b1a.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/229/6acf77305c317b1amed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7dbb7529a1d2c84c.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/232/7dbb7529a1d2c84cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d002d13af9af5a9f.html"][IMG]http://images36.fotosik.pl/120/d002d13af9af5a9fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8e02e0796efd922f.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/229/8e02e0796efd922fmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Witam ! Ja radziłabym opisać ten przypadek tu : [URL]http://www.krakvet.pl/forum/[/URL] w dziale choroby i leczenie, tam można uzyskać konkretne, fachowe rady od p. Jarka, który jest lekarzem weterynarii. Życzę zdrowia dla pieska.
-
Musisz sprecyzować dokładnie jaki Twój pies ma włos czy długi, czy krótki, czy miękki, lub twardy, szorstki. To wszystko jest ważne i nie da się tak komuś polecić grzebienia czy szczotki, bo co dla jednego jest dobre dla innego psa absolutnie. Napisz jakiego masz psa, jakiej rasy czy w typie jakiejś rasy czy mixa, wtedy będzie mozna okreslić jakie akcesoria będa odpowiednie.
-
Mam 25 kg. PON-a, który bardzo ciągnał na smyczy, a dlaczego ?, ponieważ przeważnie chodził ( bardzo pięknie ) bez smyczy i tak sobie czas biegł, czasem kiedy trzeba było iść na smyczy był problem. Na wystawach na ringu pięknie się pokazywał nie ciągnął, schodził z ringu zapinany na smycz ciagnął. Też próbowałam wielu tu wspomnianych metod, poza kolczatką i kantarem których nie uznaję. Nie znam autorki tego postu, ale najczęściej popałniane błędy się powtarzają, pies ciągnie bo nie rozumie czego od niego się wymaga, my się wkurzamy bo myślimy, że pies jest niedobry, nieposłuszny, czy złosliwy, nasz stes, złość przechodzi na psa i on chce być jak najdalej od nas więc ciągnie. Nie chcę się tu wymądrzać, dlatego od razu przejdę do sprawy musisz popracować nad nauczeniem swojego psa skupiania uwagi na Tobie i to zaczynając w domu, to jest podstawa. Takie treningi nie moga być zbyt długie 5 min kilka razy dziennie, potem ćwiczenia na dworze. Jak to zrobć polecam gorąco książkę bardzo mądrej kobiety która całe swoje życie poświęciła obserwacji psów, chodzi o Turid Rugaas oto link do tej ksiązki [URL]http://psiawachta.etpro.pl/product/Moj_pies_ciagnie_na_smyczy._Co_robic%3F_PW01[/URL] Ale wcześniej kup sobie książkę pt. '' Sygnały uspokajajace " bo widzę, że masz trochę błędne pojęcie o psach, a po przeczytaniu tej książki zapewniam Cię, że na swojego psa spojrzysz inaczej. Myślę, że każdy właściciel psa powinien tą pozycję przeczytać, ja przeczytałam ją dwa razy jednym tchem, dlatego polecam. Napisałam na początku, że mój pies ciągnął na smyczy, problem jeszcze jest, ale nie taki, wciąz pracujemy przez co chcę Ci uzmysłowić, że przed Tobą miesiąc ciężkiej pracy i nie możesz się zniechęcać jeśli chcesz ogladac sukces. Życzę powodzenia Wszystkim którzy mają ten sam problem.
-
Ja mojego PON-a czeszę raz na tydzień i nie mamy problemów z kołtunami choć ma bardzo dużo włosa. Używamy szampon i odzywkę oraz 3-D volumizing spray z firmy All Systems i szczotki, grzebienie dobrej jakości i to wszystko. Czeszemy raz w tygodniu ( po spryskaniu psa rozcieńczoną odżywką - 2 łyzeczki na szklankę wody, lub sprayem 3D ) a przegladamy włos codziennie czy nie ma kołtunka, jesli jest to zaraz delikatnie rozczesujemy wczesniej go spryskując i po kłopocie. Ale wszystko zależy od włosa, co jest dobre dla jednego niekoniecznie dla wszystkich.
-
Tak naprawdę to nie wiem, czy warto ubezpieczać pupila, właśnie jestem po rozmowie telefonicznej z pania z PZU i dowiedziałam się, że ubezpieczajac psa na sumę 2000 zł musiałabym zapłacić roczną składkę w wysokości ok 550 zł. W skład tego ubezpieczenia wchodziłyby ogólnie koszty leczenia, OC, nagłe padnięcie zwierzęcia, przymusowe uśpienie i nie ma w tej kwocie kosztów pochówku, bo byłoby jeszcze drożej, przyznam, ze taka cena ubezpieczenia zwaliła mnie z nóg. Co prawda nikt z nas nie planuje wysokich kosztów leczenia, ale one moga się zdarzyć choć nie muszą, więc wolę odkładać do skarpety.
-
Ja także zastanawiam się nad ubezpieczeniem mojego obecnego psa, choćby z tego względu, że poprzedniego miałam tylko rok ( nagła smierć, serce ) Kolejny mój pies tej samej rasy za chwile skończy 2 lata, a że czasem zdarzaja sie jakieś choroby typu zapalenie gardła, zatrucia itp. chciałam się zapytać czy te ubezpieczenia np. mam tu na uwadze 4 łapy w PZU naprawdę obejmują zwykłe koszty leczenia w całości czy chociażby części ?
-
Dieta nie koniecznie papkowa, ale posiłki lekkostrawne, najlepiej gotowane np. dobrze rozgotowany ryż z jarzynami startymi i mięsko z kurczaka, lub cielęcinka, dobrze jest też dodawać łyzeczkę siemienia lnianego, działa osłonowo i odbudowuje śluzówkę. Najlepiej skonsultować się z wetem również co do diety. Życzę zdrówka dla maluszka.
-
Dyplom Młodzieżowego Championa Polski.
jolawigor replied to jolawigor's topic in Championaty i tytuły
Czyli nie ma co się łudzić bo następny może być gorszy. -
Dyplom Młodzieżowego Championa Polski.
jolawigor replied to jolawigor's topic in Championaty i tytuły
Dzwoniłam właśnie do Warszawy w tej sprawie i pani powiedziała, że to wina poczty i jesli chcę otrzymać następny dyplom ten muszę do nich ten odesłać i napisać uzasadnienie wydania drugiego, wtedy prześlą kolejny na adres oddziału. Zastanawiam się tylko czy próbować ten ratować przez prasowanie czy czekać nie wiadomo ile czasu na następny. -
Jak zrobić samodzielnie smycz i obrożę dla psa :)
jolawigor replied to vege*'s topic in Obroże i smycze
[quote name='cockermaister']A ja właśnie kupiłam 1m czarnej taśmy parcianej, 2 ozdobne naszywki i półkółeczka :multi::multi::multi: jak zrobie obroże to dam fotki :cool3::cool3:[/QUOTE] Mam pytanie, gdzie można kupić taśmę parcianą na metry ? -
Dyplom Młodzieżowego Championa Polski.
jolawigor replied to jolawigor's topic in Championaty i tytuły
Widać, że to u nich standardowe podejście do sprawy, ale mimo wszystko dziś do nich zadzwonie i zapytam się czy wg nich jest to w porzadku. -
Pod koniec grudnia mój pies otrzymał dyplom Mł. Ch. Pl. wysłany pocztą zwykłym listem i problem polega na tym, że ten dyplom jest pogięty. Nie dość, że czekaliśmy na niego 5 mc z powodu banalnego błędu to teraz jest poniszczony. Z pewnością stało się to z winy poczty, ale jesli wysyła się tak ważny dokument zwykłym listem bez zabezpieczenia, ani uwagi aby nie zginać to nic dziwnego, tylko co ja mam w takiej sytuacji zrobić. Czy ktoś spotkał się z takim przypadkiem ? Jeśli tak to proszę o radę.
-
Marta, bardzo Ci współczuję, ale postąpiliście słusznie i nie było innego wyjścia. Trzymajcie się, a całą swoją miłość rozdzielcie teraz na pozostałe psiaki, które dadzą Wam wiele radości i Wasza miłość odpłacą z nawiązką. Tego Wam życzę Jola I Wigor
-
Sota, mam pytanie w związku z tymi kosmetykami bo wydaje mi się, że jest to, to czego szukam tylko chciałabym wiedzieć jak bardzo te kosmetyki są zapachowe, czy pachną bardzo intensywnie. Ja cały czas uzywam serii All Systems próbowałam innych, ale wróciłam do tych. Tu przeczytałam o Dr Lucy z opisu byłoby super i cena też jest nie wysoka. Z All Systems jestem zadowolona, ale chodzi mi o uzyskanie w naturalny sposób sztywniejszego włosa co obecnie uzywane przeze mnie kosmetyki nie dają. I z tego co piszesz można je dostać w Chorzowie to miałabym blisko.
-
Prawdziwa miłość i przyjaźń wymaga poświęceń i wyrzeczeń dlatego czasem trzeba pozwolić komuś kogo kochamy odejść jeśli nie ma nadziei na poprawę, a ta psinka naprawdę cierpi to nie jest życie. Wiem jak bardzo trudno Wam, ale to nie jest odbieranie życia, to jest skrócenie cierpienia, bo Wy też cierpicie patrząc na waszego pieska, a ona odbiera Wasze emocje i jeszcze bardziej cierpi. Życzę Wam dużo siły i jestem z Wami, trzymajcie się.
-
Czytając te smutne posty serce pęka, Ja też przeżyłam podobną sytuację z moim 15,5 letnim psem. Od jakiegoś czasu chorował na watrobę wiedzałam, ze bedzie coraz gorzej i gdy przestanie jeść to już jego zegar wybije. Był otoczony troskliwą opieką 5 x dziennie jadł maleńkie porcyjki gotowanego jedzonka i podawane miał lekarstwa. Widziałam jak ginie w oczach z 20 kg spadł na 13 kg, ale póki jadł jakoś było. Pewnego dnia przestał, wiedziałam co to oznacza, ból przeszywał mi serce wiele koszmarnych nocy. On też nie piszczał, nie jęczał, ale widziałam w jego oczach nie życie tylko udrękę. Każda miśl o uśpieniu kończyła się szlochem i palpitacją serca. Tak było przez tydzień, ale po okropnej nocy podjęłam decyzję o uśpieniu. Tak, nie zrobiłam tego dla siebie tylko dla niego, byłam z nim do końca odszedł cicho i spokojnie. Boli to do dzisiaj, bo to nie prawda, że czas leczy rany, czas pomaga oswoić się z bólem, ale on jest. Wiem jednak, że to była słuszna decyzja nie chciałam, aby cierpiał nie mając nadziei na wyzdrowienie, poza tym dziś wiem, a przeczytałam o tym, że psy świetnie ukrywają swój ból mają to zakodowane, aby nie być odrzuconym w sworze. nie wielu o tym wie. Kiedy pozwoliłam odejść mojemu ukochanemu przyjacielowi cały swiat mi runął. Wtedy powiedziałam - nigdy więcej nic co oddycha, płakałm wiele miesięcy. A ponieważ życie bez psa to dla mnie puste życie, po 9 mc pojawił się następny tej samej rasy, pojawił się wraz z wątpliwościami czy zdołam go tak mocno pokochać, to przeciez nie był Tibo. Pokochałam go pierwszego dnia tak mocno, ze nie wyobrażałam sobie tego. Niestety miałam go tylko rok , miał wadę serduszka i umarł mi na rękach. To był największy cios, było dwa lata temu, moje serce jest do tej pory zdruzgotane i krwawi, choć mam kolejnego psa równiez tej samej rasy. moje przeżycia sprawiły, ze nigdy nie będę już ta smą osobą co kiedyś i zawsze będe przesadnie drżeć teraz o obecnego psa, którego obdarzyłam nie mniejszą miłością jak tamte. Życzę Ci dużo siły, trzymaj się. Bardzo Ci współczuję i wierzę, że podejmiesz słuszną decyzję, ale proszę zrób tak aby było lepiej dla niego, nie dla Ciebie. Jola i Wigor.
-
Opisz ten przypadek na tym forum [URL="http://www.krakvet.pl/forum/"]Forum o psach i kotach[/URL] w dziale Choroby i leczenie tam udziela odpowiedzi p. Jarek, lekarz weterynarii. Myślę, że on moze Ci lub coś konkretnego doradzić. Życzę zdrówka dla Twojego pieska. Pozdrawiam Jola i Wigor.
-
Podaję linki do artykułów o tej tematyce. [URL="http://www.briardbeauceronklub.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=416%3Apsychologia-psa-i&catid=57%3Apsychologia-psow&Itemid=134&lang=pl"]Psychologia psa cz I[/URL] [URL="http://www.briardbeauceronklub.pl/index.php?option=com_content&view=article&catid=57%3Apsychologia-psow&id=417%3Apsychologia-psa-cz-ii&Itemid=134&lang=pl"]Psychologia psa cz. II[/URL] [URL="http://www.ferretta.pl/hodowla/inbred/"]Ferretta Passion � Wady genetyczne - INBRED cz.1! …[/URL] [URL]http://little-star.pl/index2.php?option=com_content&do_pdf=1&id=111[/URL]