Witajcie,
6 lat temu zaadoptowałam z dogomanii psa w typie rr - Afrę "z Pasłęka". Była zagłodzona na maxa. Rzucała się na jedzenie, kradła z talerzy stojących na stole. Musiałyśmy z córką jeść na stojąco. Córkę Afra traktowała jak konkurencję i nie pozwalała jej wejść do kuchni. Kiedyś nawet ją ugryzła, gdy ta zbliżyła się do psiej miski stojącej na stole, w której stygło gotowane jedzenie. Z czasem mogłyśmy jeść siedząc przy stole, ale blokowałyśmy dostęp do stołu łokciami. Potem było ok. Afra tylko "częstowała" się "zapomnianymi" resztkami zostawionymi na talerzu. Wychodziła z założenia, że jeżeli ktoś zostawił coś na talerzu i poszedł, to można to zjeść. Tym sposobem moja córka nauczyła się jeść posiłek w całości i za "jednym zamachem", bo kilka razy odeszła od stołu i już nie było do czego wracać. Na dzień dzisiejszy pies jest tak wychowany, że jeżeli coś zostanie na talerzu, to nie ruszy, tylko biegnie do mnie i prowadzi mnie do kuchni i pokazuje łbem stół.
Często robiłam Afrze ćwiczenia, polegające na tym, że podczas jej jedzenia kazałam jej odejść od miski, albo zaczynałam coś poprawiać i mieszać ręką w misce. Powinnaś robić to samo, i na każdym kroku podkreślać, że to Ty rządzisz jedzeniem i Ty rozdzielasz je między psy. A chłopaka od razu przykrócać i nie traktować jak skrzywdzonego dziecka, bo się rozbisurmani.
Początkowo, gdy dawałam obcym psom smaczki, musiałam to robić równocześnie z podaniem Afrze smaczka, żeby się nim zajęła i nie rzucała się na inne psy. Z czasem parę razy ryknęłam na nią i dziewczyna grzecznie czeka aż dam innemu psu, a potem jej.
Nie wiem na ile Roki ma geny rodezjańskie, ale rr bardzo dobrze idzie wymuszanie pewnych zachowań na właścicielach i terroryzowanie otoczenia. Dlatego więc od początku należy wprowadzać żelazne zasady, że wszędzie i zawsze Ty rządzisz. Przeżyłam to na własnej skórze, bo traktowałam Afrę jak skrzywdzone dziecko, a ona zaczynała mi wchodzić na głowę. Nadal usiłuje kombinować i wymuszać, bo ma to już we krwi. Mój poprzedni pies w typie border colie raz czegoś nauczony zawsze tego przestrzegał. A sucz kombinuje od 6 lat......