Witam wszystkich bardzo serdecznie! To niesamowite jak wszyscy bardzo mocno przejęli się losem Bony. Psina jest już z nami 2 miesiące i ... jest po prostu cudowna :p To wyjątkowo grzeczna i ułozona sunia, bardzo czysta i delikatna. Nie przejawia cienia agresji (no może jedynie w stosunku do weta - bez kagańca ani rusz :shake:), a problem agresji w stosunku do dziecka miał zupełnie inne niż się wszystkim wydawało podłoże. Bonka jest indywidualistką, jak zauważył jej pierwszy po-schroniskowy właściciel i ma predyspozycje do dominacji nad domowym stadem. Dziecko w nowym domu, w którym sie znalazła, stanowiło konkurencje i zagrożenie pozycji. Gdy do nas trafiła, od razu wyczuła kto jest "szefem" i również próbowała poustawiac całą resztę. Obecnie kontakt z dziecmi ma bardzo poprawny - podchodzi zaciekawiona, daje sie głaskac. Jest bardzo ufna i przyjaznie nastawiona do ludzi, gorzej z innymi psami. Psów większych od siebie unika, do szczeniaków podchodzi z rezerwą, mniejszymi się interesuje ale ciężko jest ją zmobilizowac do wspólnej z nimi zabawy (często kuli ogon i ucieka). Byc może to wynik schroniskowych doswiadczen i wieku... cały czas staramy się aby na spacerach miała kontakt z innymi psami - może to tylko kwestia czasu. Tak więc pragnę uspokoic wszystkich zaniepokojonych losem Bonki - nie oddamy jej ani do schroniska, ani nie przekażemy w ręce kolejnych właścicieli. Bonul zostaje z nami NA ZAWSZE :multi: