-
Posts
153 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Benita
-
[quote name='AnkaW']Ja robić nie będę :shake:[/quote] Ja tez nie robie tym bardziej, ze dzwoniłam do Głównego Ispektoratu Weterynaryjnego a te badania sa w przypadku powrotu do Polski. gdyby były potzrebne dla Ukraińców to bym sie wachała. A tak to nie. Poza tym znajomi byłi w zeszłym roku i tez nie mieli zadnych badań na przeciwciała. Chcecie wydac pieniadze to mozecie zrobic. Dla chcacych sie upewnic osobiście to proponuje zadzwonic do tej Pani z GIW. Do mnie odpisała i to jeszcze z informacja co nalezy miec przy wyjeździe do USA ( bo tam sie wybieram we wrzesniu na najwieksza wystawe Terrierów). Ja juz zgłosiłam siebie i psy znajomych. Wysłałam e-mailem i zadzwoniłam. Wszystko OK. Ale sami nie potwierdziali przez około 7 dni. Mam znajmomych, którzy jeżdża do Lwowa czesto. Kolejki sa najwieksze przy powrocie do Polski. nawet dowiedziałam sie, że Ukraińcy blokuja droge z dojazdem do granicy. Ale to tez jest róznie. Raz sa kolejki raz nie.;)
-
Suczka w typie Border Teriera szuka domku i miłosci. ma dom!
Benita replied to Benita's topic in Już w nowym domu
I ostatnie pieszczoty przed pożegnaniem. Do zobaczenia za kilka dni ! :placz::placz: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/58/e74e07793a464526.jpg[/IMG][/URL] -
Suczka w typie Border Teriera szuka domku i miłosci. ma dom!
Benita replied to Benita's topic in Już w nowym domu
Sunieczka jest juz od soboty tj. minie jutro tydzień jak ma ciepło i nie jest głodna. Biegunka , która neci wszystkie psy schroniskowe mineła. Sunieczka jest przeurocza i nie ma z nia zadnych problemów. Okazała sie bardzo czysta, madra i zdyscyplinowana. widac, że bardzo lubi jeździc samochodem bo przez całą drogę była spokojna i od razu ulokowała sie na siedzeniu. lezała sobie spokojniutko i od czasu do czasu sie rozgladała. Do nowych opiekunów merda tym swoim zadkiem i stara sie zjednac ich sympatie co przychodzi jej bez trudu. Ale dobija mnie to , że to nie jest jeszcze stały jej domek. Ona tak bardzo sie stara byc posłuszna suczką. Płakałam kiedy ja oddałam bo wiem, że myslała że trafi juz do swojego, własnego domku. A oto jej zdjecia troszke nieudane w pokoiku , gdzie była bardzo zainteresowana swoim odbiciem w lustrze. [COLOR=blue]Poza tym było od razu spotkanie z kotem , który siedział na parapecie w pokoju. I nic . Obwąchała go tylko i odeszła. [/COLOR] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/322/5ee368c401f52a96.jpg[/IMG][/URL] Zaciekawiona swoim odbiciem w lustrze [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/58/28b2e38ae53b582e.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/58/573e2ce0914b2403.jpg[/IMG][/URL] -
Co do informacji podanej przez Jaszczurkę. To rzeczywiscie wiem to moich psach i szczeniakach. Moje szczeniaki równiez poszły do domów z kotami i nie było i nie ma problemów. Jednak kolezanka wprowadziła małego kociaka do domu do dorosłego psa i niestety kotek przypłacił to zyciem. Poniewaz na tej mojej wsi jest wiele wałęsających sie kotów i chciałam uniknac agresji w stosunku do kotów sasiadów przywiozłam małego Ernesta do kolezanki, która hoduje koty Abisyńskie. Miała własnie kociaki i Ernest sie z nimi bawił. Byłam tam kilka razy i nie wiem czy to jego charakter czy to wspomnienie spowodowało, że na koty nie zwraca uwagi.
-
Dopiero teraz trafiłam na watek Borderków. Widze,że jest tu kilka osób które sa zwiazane z Borderkami : Jaszczurka i Ewaszulc. Jestem włascicielka 4 Borderków tzn 5 ale neistety od miesiąca poszukuje swojej Dolinki. uciekła mi z posesji przez płot. Od czasu do czasu urzadzała sobie polowania od momentu gdy wyprowadzilismy sie na wies. Nigdy nie miałam problemów, gdzy mieszkałam w Warszawie. Niestety na wsi, gdy za płotem chodza lisy i zające instynkt mysliwski sie w niej odezwał. Mysle, że niestety juz jej nie znajde ale to nie z powodu niecheci do powrotu ( zawsze wracała po 2-3 godzinach ) tylko cos musiało sie z nia stać. Mam te psiaki od 2000 roku. Jestem wnich zakochana i na razie nie wyobrazam sobie bym miała jakś inna rase. Sa bardzo stadne i nie ma problemu z wprowadzeniem Borderka do stada. Oczywiscie zalezy to od idywidulanego charaktetu psa bo tak jak my - ludzie mozna zaobserwowac róznice. W domu to typowe kanapowce ale ich natura dopiero jest zauwazalna w naturanych warunkach takich jak las, pole. Przy Borderkach nalezy byc konsekwentnym w wychowaniu ale to jest wazne przy wychowaniu wszystkich psiaków jak i dzieci. Sa to pieski, które lubia byc zajete i miec jakies zadania do wykonywania. Jednak, nie sa moim zdaniem, przy tym meczące. Portafia sie swietnie razem ze soba bawic i w ten sposób tez wyładowuja energię. Ale powtarzam w domu to typowe śpiochy. Nie sa szczekliwe i mieszkajc w Warszawie sasiedzi byli zaskoczeni, że mam tyle psiaków w domu,a nikt ich nie słyszał. To co dla mnie jest bardzo wazne, że wszystkich ludzi witaja merdajć zadkami i domagaja sie pieszczot. Przyjmujemy na weekendy wielu znajomych a dzieci - kolegów i kolezanki i jesli ktos wejdzie na posesje to znaczy ze jest to przyjaciel. Dlatego psiaki te nie sa psami , które beda broniły wstepu do domu. Oczywiscie za płotem jak cos sie dzieje np. przechadza sie pies to go obszczekaja. Moje ostatnio znalazły sobie inne zajecie i to chyba troche z nudy. Wypuszczane do ogrodu, gdzie jest spokój i przez te pore roku mało sie dzieje zaczeły oszczekiwac wrony czy kruki. Żaden ptak nie moze usiaść na naszej działce. troszke do tego przyczyniła sie moja córka , która kazała Ernestowi ganiac ptaki a teraz inne to podchwyciły. czekam na dłuższe dni by wychodzic z nimi na spacery nad Wisłę. Oj tam sie bedzie działo... !
-
Suczka w typie Border Teriera szuka domku i miłosci. ma dom!
Benita replied to Benita's topic in Już w nowym domu
Juz pisze . Byłam w sobote w schronisku. Balbinka miała opinie suczki, która nie zgadzała sie z psami. Oczywiście w miedzyczasie przyklejono jej "łatke" psa agresywnego do innych współbratyńców i nawet doszły do mnie słuchy, że jakiegoś psa zagryzła. Jak sie pytałam dokładniej o zdarzenie to nikt nic nie wiedział. Nie chciało mi sie w to wierzyc, tym bardziej że na spacerach i w dośc bliskim ( ale nie w bezpośrednim bo to zabronione) towarzystwie spiaków ona nawet na nie nie zwracała uwagi. Żadnej agresji, warczenia a nawet spojrzeń ostrzegawczych. Poszłysmy do biura dowiedziec sie czegos wiecej o niej i okazało sie, [COLOR=blue]że żadnego psa nie ma na sumieniu. Natomiast jest troche nieufna do obcych - tak mi powiedział pracownik biura adopcyjnego[/COLOR][COLOR=black]. Moja opinia na ten temat jest tez troszke inna, bo Balbinka jest niesamowita w kontaktach z ludźmi. Cieszy sie całym ciałkiem i jak widzi kogos znajomego to juz nie mozna jej opanowac , bo by całowała, piesciła sie i przytulała. Dowiedziałam sie tylko , że została zrócona z adopcji bo podobno ugryzła jakiegos człowieka, który przybył do domku w którym mieszkała. Poza tym powiedziano mi , że podobno dziabnęła faceta, który sprzatał koło jej budy widłami i chciał ja odpędzic. Podeszlam do niej ze swoim znajomym ( którego widziała pierwszy raz ) i nic nawet nie zawarczała. Mysle, że nie mozna psa oceniac po tym co o nim ludzie mówią, bo robimy tym psom ogromna krzywdę. Nie wierze w to by tak bez powodu ugryzła człowieka. Jest niuńka kochana :loveu: [/COLOR] -
Z tego co mi wiadomo to Cacib wszystkich ras. A poza tym dostałam od nich e-maila potwierdzającego mozliwosc zapłaty na wystawie. Tak czy inaczej będę do nich dzwonic bliżej maja by dowiedziec sie o te przepisy i zapytam o walute wpłat. Dla mnie na logike , gdy kwoty sa w euro to powinni przyjmowac w euro. Ale któż to ich wie ... ? Na innym forum znów otrzymałam informacje, iż lepiej jednak mieć zaswiadczenie od lekarza powiatowego dodatkowo do paszportu z wpisem o stanie zdrowia i szczepieniem. Lepiej jednak miec o ten jeden papierek wiecej niz potem problemy na granicy. Poza tym rozmawiałam z kolezanka, która często jeździ do Lwowa ( rodzina męża tam mieszka) i nie jest wesoło przy powrocie do Polski. Potrafia samochodami zastawiac droge do przejscia granicznego. Wierze jej bo czesto tam jeżdżą. Wiem, że samochody z żywymi zwierzetami maja pierwszeństwo do odprawy granicznej, ale jak tam bedzie ???? Zobaczymy !!!;)
-
Aha i jeszcze jedno mi sie przypomniało. Byłam kiedys na wystawie w Palandze ( LItwa). Szukałam hotelu lub kwatery. Nic nie było. Poprostu nic!!! załamana zrobiłam rezerwacje w hotelu w Kłajpedzie. Okropnosć i te właśnie dziury w WC. Ale byli tam tez i Niemcy i Francuzi. Moze taka samo się nabrali jak my. jednak dla nas było wazne tylko przenocowac bo i tak całymi dniami bylismy poza hotelem. Był to jedyny hotel, gdzie mozna było z psami. Jadac jednak do Palangi ( około 15 km) przed wjzdem do miasteczka byli ludzie i to mnóstwo oferujacy kwatery. I to był szczyt sezonu wypoczynkowego bo sierpień. Ponawiam sugestie, by poszukac wsród znajomych Ukraińców w Polsce.;)
-
Ja bede miała załatwiony nocleg u Ukraińców przez znajoma ( pochodzi stamtad). Moze szukac np. kawalerki do wynajecia. U nich wielka bieda na 2 - 3 dni ktoś sam może sie z mieszkania wyniesc by zarobic pare złotych. Zobacze jak to tam wyglada bo w lutym wraca do pracy do Polski znajoma Ukrainka. A może poszukajcie wsród znajomych. Wiem, że u wielu osób sprzataja Ukrainki, może one kogoś maja po rodzinie. Lepiej jest dac zarobic te pare euro komus , kto tych pieniadzy potrzebuje niz płacic za hotel. Ja w Trakai tez mieszkałam w odnajętym pokoju. Swietni ludzie, ale warunki tez nie były luksusowe. I byłam z całą rodzinka i 2 psiakami. jednak pobyt ten wspominam bardzo sympatycznie i te wieczorne rozmowy z gospodynia i sasiadami przy herbatce.
-
I dla tych co nie wiedza : [url=http://ksulviv.org/index.php?content_id=9&lang=ua]Львівське міське відділення Кінологічної Спілки України 'ЛВ Фортуна' | Виставки[/url] w wersji angielskiej nie znalazłam informacji o wystawach
-
dzwoniłam wczoraj do Lwowa. Okazjuje sie , że za wystawy można zapłacic na miejscu. To jest akurat dobra wiadomosc. Złą jest to, iz Polska wymaga od Ukraińców 3xCWC na Ch.Pl. Jeszcze w chwili obecnej działa przepis , że 1 CAC UA to Ch.UA ( w przypadku Championa), ale nie daja gwarancji czy tak zostanie do maja. To sa przeze mnie otrzymane informacje telefonicznie. AHA zgłoszenia mozna wysyłać równiez faxem
-
Moi znajomi równiez jeżdzili na wystawy i nie mieli problemów. Ja jeździłam do Rosji i tam tez wszyscy krzyczeli, że na granicach rozbój, Lapówy i problemy z psami. Byłam 3 razy i nigdy nic mi sie takiego nie przytrafiło. Ja tylko moge zasugerowac po moim wyjeździe na wystawy do Estonii, iz oprócz paszportu dla psa ze szczepieniem przeciw wściekliźnie i badaniem weterynaryjnym wziąć kiążeczke zdrowia psiaka z reszta szczepień. Tak mnie keidyś załatwili w Tallinie, iz na wystawe weterynarz musiał miec paszport i inne szczepienia.
-
Suczka w typie Border Teriera szuka domku i miłosci. ma dom!
Benita replied to Benita's topic in Już w nowym domu
Pamietam cały czas o Tobie Balbinko. Wiem, że mnóstwo psów jest w potrzebie i tak mi ciezko, że nie da sie im wszystkim pomóc. Szczeście maja te , którymi ktoś sie zajął. I powiem Wam szczerze, że mam starszne wyrzuty sumienia jak ide do schroniska i widze taka bidulke, gdzie nikt sie nią nie intersuje. Ale nie możemy zbawić całego swiata, a ktos mi powiedział,że ratujac jedno zycie ratujemy świat. Może po Balbince bedzie inna bida i nawet wiem jaka. Taki mały psiaczek BOBIK troszke jak szelti tylko z krótszym włosem ale z padaczka. Cały przestarszony i bojacy sie wyjsc na spacerek. Zobaczymy moze cos sie uda. -
Ja tez ja podnosze. Serce mi sie kroi, że ludzie sa tacy bezduszni. Prawdopodobnie znalazłam DT dla naszej sunieczki. Jesli okaże sie, że sa miejsca to może Świnke tam umieścic ? Ale dam znac jak juz bedę miała konkretniejsze informacje. Nie chce dawac nadzieji bo to ode mnie nie zalezne i nie wiem jeszcze w jakiej cenie jest ten domek. Dam znac prawdopodobnie do końca tygodnia. W którym schronisku jest sunieczka ?
-
[quote name='AnkaW']To przecież pisałam że te badania są wymagane przy powrocie do kraju /UE/, rzadko kiedy są sprawdzane ale jak się trafi na upierdliwego urzędnika ma prawo zabrać psa na kwarantanne.[/quote] Sorry to nie jest tak, jak piszesz. badania przeciwciał sa potrzebne tylko w przypadku importu z Ukrainy zwierzat. A nie przy powrocie do UE tzn w tym przypadku Polski. [COLOR=red]Jednym słowem psy polskie wyjeżdżajace do Ukrainy na wystawe nie obowiazuja badania na przeciwciała !!! [/COLOR] [COLOR=black]I o kwarantannie nie może byc mowy w naszym przypadku.[/COLOR]
-
Moja kolezanka jeździła do Ukrainy na wystawy i mówiła mi, że nie ma problemów na granicyz dokumentami psa. Ja jeździłam do Rosji i nie spotkałam sie z problemami po ustaleniu wszystkiego z Głównym Inspektoratem. Jesli ktos ma watpliwosci to podaje nazwisko Paulina Uszyńska e-mail [EMAIL="paulina.uszynska@wetgiw.gov.pl"][SIZE=1]paulina.uszynska@wetgiw.gov.pl[/SIZE][/EMAIL] i tel (22)6232126
-
[COLOR=blue]JUŻ WIEM 100 % gwarancji. dzwoniłam do Inspektoratu Weterynaryjnego.[/COLOR] [COLOR=#0000ff][COLOR=red]Do Ukrainy potrzebny jest paszport ze szczepieniem przeciw wściekliźnie i badanie stanu zdrowia psa wypisane przez lekarza weterynarii ( w paszporcie sa takie rubryczki). I to WSZYSTKO !!!!![/COLOR] NATOMIAST TE PRZECIWCIAŁA SA POTRZEBNE TYLKO DO WJAZDU DO POLSKI GDY ZWIERZETA SA SPROWADZANE Z UKRAINY NA TEREN UE. :multi:[/COLOR]
-
Juz cos się wyjasniło. Co prawda odpowiedzialna osoba z IW bedzie dopiero w poniedziałek ( bedę dzwonić) to mam takie na chwilke obecna inf. Nie trzeba przeciwciał dla psów, które wracaja do UE. Przeciwciała potzrebne sa dla zwierzat, które sa przywożone z krajów trzecich czyli np. zakup psa z krajów trzecich a nie powrót do miejsca zamieszkania. Reszta informacji w poniedziałek;)
-
dzwoniłam do nich przed sekunda w sprawie mojej zaginionej sunieczki. Cudoni ludzie ! Chetni do pomocy. Od razu sprawdzono w bazie danych jakie pieski przyszły po dniu zaginiecia mojej sunieczki. Wysłałam na e-maila równiez zdjecia i tresc ogłoszenia. Gdybyscie potzrebowali adresu -email, bo nie kazdy może sie tam co tydzień udawac to podaje : biuro@przyjaciel.kutno.pl
-
Sorry cos mi sie nie zgadza z tymi przeciwciałami ? Czyżby cos nowego wymyslili ? Oczywiście zalazłam na stronie Inspektoratu Wet. taka informacje, ale wiele razy byłam w Rosji i wracałam do Polski z psami i nic takiego wczesniej nie miało miejsca. Tym bardziej, że my z psiakami bedziemy wracać do kraju pochodzenia. Wyjasnie te kwestie z IW dzis. Mam juz telefon do jednego z inspektorów. Dam znac potem.:shake:
-
Suczka w typie Border Teriera szuka domku i miłosci. ma dom!
Benita replied to Benita's topic in Już w nowym domu
A oto kilka zdjęc balbinki zrobione przez Kingule podczas naszej ostatniej wizyty w schronisku na spacerku. [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=8fdaa07642d5b18c"][IMG]http://images47.fotosik.pl/49/8fdaa07642d5b18cm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=185ec4713361efb8"][IMG]http://images29.fotosik.pl/314/185ec4713361efb8m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d14202c52a509363"][IMG]http://images26.fotosik.pl/314/d14202c52a509363m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=72063367212a0914"][IMG]http://images42.fotosik.pl/49/72063367212a0914m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=405042a383b6f613"][IMG]http://images25.fotosik.pl/313/405042a383b6f613m.jpg[/IMG][/URL] -
Ja również przychylam się z prośbą o link do informacji o zgłoszeniu. Również nie mogę sie dodzwonić. Dowiem sie dokładnie na temat tych badań na przeciwciała od Inspektoratu i Ambasady( na stronie IW nie znalazłam) bo to szok. Nawet do Rosji tylko wymagaja paszportu ze szczepieniem a tu do Ukrainy takie komplikacje ? Dam znac i błagam i informacje na temat zgłoszenia psiaka..:lol:
-
OFIARY SCHRONISKA ! ! ! Żywe trupy błagają o PILNE WSPARCIE ! ! !
Benita replied to hanek's topic in Już w nowym domu
Dzień Dobry! Uprzejmie informuję, że Państwa pismo (e-mail) zostało przekazane do Wydziału Gospodarki Komunalnej, Ochrony Środowiska Rolnictwa i Leśnictwa Urzędu Miasta w Trzebini - Referat Gospodarki Komunalnej, w którego kompetencji leży interesujący Państwa temat. W celu uzyskania bliższych informacji proszę o kontakt z w/w wydziałem. Podaję numer telefonu : -
Sorry, że dopiero dzis ale równiez powysyłałam e-maile. Moze to cos pomoże ( a powinno) dopisałam do swoich danych instytucję rzadowa jednego z krajów UE w której pracuje. Moze nie usuna tych e-maili tylko zareaguja . Oczywiscie wysłałam je za potwierdzeniem odbioru i juz mam potwierdzenia. Boże, oby to pomogło !!! zastanawiam sie dlaczego w jednym schronisku pracuja ludzie z wielkim oddaniem dla zwierzat a w drugim potwory ? :-(