-
Posts
153 -
Joined
-
Last visited
About Benita
- Birthday 07/27/1969
Converted
-
Biography
Hodowca Border Terrierów
-
Location
Warszawa
-
Interests
psychologia,muzyka, zwierzęta
-
Occupation
sekretarka
Contact Methods
-
WWW
http://www.borderterrier.pl
Recent Profile Visitors
The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.
Benita's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/684/572ff7ac77367e66med.jpg[/IMG][/URL] BOG GR VII Mamy tylko jedno bo zabrali nam aparat :):):)
-
[quote name='wojtuś']Myślę, że nie, nie byłem na wizycie, ale raczej jestem na nie.[/QUOTE] Bardzo sie ciesze, że jednak żaden piesek tam nie trafi. A gorzej jakby był to piesek terierkowy albo beagelkowy itp. Ja nie twierdzę, że ta Pani jest nieodpowiedzia jednak styl zycia jest bardzo wazny w takich decyzjach. Nie chodzi o to, że ja chcę miec pieska ale równiez co ja moge zaoferować temu psu. Pozdrawiam :)
-
[quote name='Akteon']Nie bez powodu? To co konkretnie w takim razie tam było nie tak? Facet ma zagrodę dziczą do szkolenia psów myśliwskich. Takich zagród w Polsce jest conajmniej kilkanaście. Dzik żyje sobie w najlepsze i od czasu do czasu się z psami w ganianego bawi. Facet ma takie hobby - znaczy nie zarabia na tym, tylko pomaga chętnym wyszkolić swe psy. Dzika na bank nie da skrzywdzić bo nie ma w tym żadnego interesu. Trochę by go drogo wychodziło dla każdego psa nowego dzika. W Piotrkowie Trybunalskim dzik który żyje sobie w tym samym celu, ma już za sobą 9 lat życia. W lesie by nigdy tyle nie dożył.[/QUOTE] Masz racje. Chociaż dla niektórych i tak jest to barbarzyństwo. Ja to potrafie zrozumieć. Jednak moje argumenty trafiły " jak groch o scienę".
-
[quote name='Klaudus__'][I]Mylisz pojęcia - nie bez powodu była tam interwencja - zresztą... I tak nie zrozumiesz... :) Więc pocić się tu nie będę ;) Nitencja - wiem do czego stworzone są te psy. Zresztą Gutek mnie pogryzł - więc wiem,że zamorzyć potrafi... [/I][/QUOTE] Przez 13 lat moich kontaktów z ta rasą nie zdażyło mi się bym choć słyszała, że Border[B] pogryzł [/B]człowieka. A jeśli jakikolwiek pies to zrobił to musza być tego jakieś przyczyny. Znam tego psa z wystaw, gdzie jest wiele psiaków i ludzi i nie zachowywał się jak pies - zabójca. To już tak na koniec dzisiejszego dnia.
-
[quote name='Klaudus__'][I]Mylisz pojęcia - nie bez powodu była tam interwencja - zresztą... I tak nie zrozumiesz... :) Więc pocić się tu nie będę ;) Nitencja - wiem do czego stworzone są te psy. Zresztą Gutek mnie pogryzł - więc wiem,że zamorzyć potrafi... [/I][/QUOTE] Odnoszę wrażenie, że to Ty mylisz pojęcia ( bez obrazy) i wysyłasz sprzeczne informacje. Po pierwsze nie powinnaś łączyć zdarzenia "zagrody" ze znalezionym psem , który jest własnością tego Pana. Po drugie : jeśli na początku wątku reklamujecie psiaka jako kochanego, do miziania i szukacie mu domku a na końcu okazuje się , że pies Cię ugryzł - to coś jest nie tak. Wychodzi na to, że nie jesteś do końca uczciwa wobec "domku adopcyjnego". Nie zamierzam dalej rozdmuchiwac tej kwestii. Pies się znalazł, trafił do właściciela. Nie jest bity, głodny czy chory. Każdy ma prawo decydować czy chce psa mieć w kojcu czy w łóżku. Oczywiście jesli zachodza jakieś podejrzenia o złe traktowanie zwierząt mamy do pomocy Policję , Straż dla Zwierzat czy TOZ.
-
[quote name='Avilia']Nie dziwię się,że ma bardzo silny instynkt,ponieważ wczoraj udało nam sie dowiedzieć,że właściciel naszego Gutka ma niecodziennie hobby (sprawa była nam znana od dawna,ponieważ była tam robiona interwencja) zresztą sami zobaczcie: [URL]http://wyborcza.pl/1,76842,11067474,Szczuje_psy_na_dziki__Takie_hobby_.html[/URL] [COLOR=red][B]Żałujemy,że nie dowiedziałyśmy się,że to jest jego pies wcześniej,bo na pewno by go nie dostał.Ale ktoś rozmawiając z nim przez telefon podał mu miejsce przebywania psa.I[/B][/COLOR] był to na pewno ktoś z forum-tego lub borderowego. [COLOR=red][B]Nic dziwnego,że właścicielowi tak zależało na odebraniu psa,bo zapewne jest jego źródłem dochodu[/B][/COLOR]. Przykre. Dla tego tyle na wątkach trąbimy NIE PODAWAĆ MIEJSCA POBYTU PSA!Najpierw kontaktować się z nami![/QUOTE] Po pierwsze Kolezanki i Koledzy bardzo krzywdzący dla tego psa jest ten tytuł wątka !!!!!!! Po drugie odnosze wrażenie i nie tylko ja ale wiele osób , które sa włąścicielami psów myśliwskich że nie macie pojęcia o psach rasowych. Bez urazy. ja hoduje psiaki juz kilkanascie lat i tylko Borderki bo jestem po uszy w nich zakochana. Własnie ze wzgledu na ich charakter , tak jak zaznaczałyście na początku Waszego watku , że Border to piesek kochany, czułu i cały do miziania. Ale jest druga strona tego psa jak i innych psiaków mysliwskich. Ich instynkt i to co człowiek próbował w nie "wpoić" tzn psy rasowe zostały stowrzone do pewnych celów. Kiedys mysliwi polowanli na zwierzyne by zdobyć pożywienie i psy im w tym pomagały. Z nor miały za zadanie wypłoszyć zwierzynę itp. Nie możemy zniszczyc instynktu psa, który przez pokolenia , wieki był chowany w tym celu. taki pies znaleźliwszy sie w warunkach kochanego domku i spacerków 3 x dziennie po 15 min bedzie sfrustrowany, niszczący albo np. uciekający. Tak samo jest z kazdym psem myśliwskim. Jesli kupujemy go do domku i nie mamy zadnych celów by go uzywac do pracy to musiimy mu zapewnic minimum choć jego wymagań a nie tylko naszych by miec kochanego maluszka w domu. Dlatego wielu z nas poszło w psie sporty, gdzie Borderki odnosza sukcesy albo w konkursy norowań albo np. wykorzystywane sa w kregach mysliwych. I to jest normalne. Ja wiem, że dla niektórych jest to ciężkie do zrozumienia . Dla mnie tez jest to w pewnym stopniu bolesne bo los każdego zwierzaka jest mi nieobojetny ale tak juz jest. Sami stworzylismy te psiaki. W tym roku kończe studia podyplomowe na kierunku własnie o psach. Jest tam wielu wolonatriuszy ze schronisk i wiem, że dla nich pojecie psa rasowego było na nowow odkrywane. Wielu z nich wczesniej nie znało sensu psa rasowego. I tu nie chodzi o promocje ale chodzi o to by poznac wszelkie aspekty psie nie tylko oczywiście tych rasowych. Nie podoba mi sie stwierdzenie, że gdybyście wiedzieli to psa byscie nie oddali. A pwoeim wam jedno . Gdybyście dla przykładu psiaka tego oddali dla tej Pani w Krakowie, która duzo pracuje. Nie chodzi mi tylko o Borderka ale innego terriera po uzytkowych rodzicach a nawet takiego kochanego, pieknego beagle. Mieszkanie było by na poczatku podniszczane a potem ten psiak robiłby się coraz bardziej sfrustrowany i nerwowy. Mogło by dojśc do agresji w stosunku do ludzi. Dlatego warto sie nieraz zastanowić nad typem psa jego cechami a mozliwościami domku. Ja wiem, że robicie wiele dobrego i chwała wam za to. Zycze Wam tylko by te decyzje były trafne w 100 % zawsze. Jesli znajdziecie psa w jakims typie rasy to poczytajcie w inetrencie o tej rasie i zaobserwujcie czy ten pies ma w genach choc odrobine tych cech. łatwiej będzie dobrac domek . [COLOR=red]Avilla ten psiak nie jest dochodowy dla właściciela bo ten pies nie ma jeszcze uparwnień hodowlanych tzn był na wystawach i ma nawet Zwycięstwo Rasy ale temu Panu nie zalezy na rozmnażaniu szczeniaków. A poprzez mysliwstwo nie zarabia się pieniedzy. Więc nie wiem co miałas na myśli o psie dochodowym ? Poza tym uważam, że jesli jesteście tak zniesmaczone to możecie do niego pojechac i same się przekonac. Wystarczy , że powiecie, że go znalazłyście i chcecie go odwiedzić. Może to jest jakas rada dla Was byście same się przekonały i ostatecznie działały jak będziecie miały same dowody, że psy sa źle traktowane. [/COLOR] Pozdrawiam i we własnymimieniu dzieki za zwrócenie uwagi na te małe wyderki :)
-
dziewczyny ja tez mam Borderki ale w związku z tym, że byłam kilka dni poza Polską info dotarło do mnie o Waszym Gutku w Anglii. Znam osobiście hodowce. Nie jest to najmłodszy Pan i nie mozna od niego tez wymagac " otrzaskania z internetem". Kazdy znas jest inny. Ja szukałam swojej Borderki około roku i miała ogłoszenia, propgram w TV regionalnej Warszawskiej, cotygodniowe wizyty w schroniskach i sztab ludzi, którzy mi pomagali nawet tu z Dogomanii. Niestety nie znalazłam jej. Takie sa Borderki. daja sobie rade w zyciu własnie tak jak ten psiak mordujac kury. Jednak pierwsza podstawowa sprawa to sprawdzenie tatuazu lub microchipa. A ten psiak jest wytatuaowany. Od lipca zeszłego roku nie ma obowiązku tatuowania w ZKWP , mozna robic microchipy i tu bedzie troszke ciężej dla osób, które nie maja dojścia do czytników. jednak Straż Miejska czy weterynarze musze miec czytniki. Kazdy oddział ZKWP tez powinien miec. Psy u tego Pana sa uzytkowe ,zadbane, wystawiane na wystawach. Takze myslę, że trzymanie w kojcu nie jest najgorsze choc moje Bordery mieszkaja ze mna w domu. W hodowlach uzytkowych , gdzie tych psów do pracy ma sie kilka lub kilkanascie czesto trzyma sie je w kojcach. To nie znaczy, że one tam siedzą całe swoje zycie. Świetnie , że sie tak szybko udało malucha oddac do domku. Bo tam już jest. Wczoraj rozmawiałam z włascicielem. Pozdrawiam Wszystkich !
-
Witam, Mam Border Terrierki w domu i czasami przeglądam internet czy gdzies nie ma potrzebujacej "wyderki - szczoteczki". znalazłam ogłoszenie o Alfiku po telefonie osoby chetnej na szczeniaka BT. Osoba ta opowiedziała mi własnie o Alfiku. Napisałam e-maila do Ewy T. ( adres z ogłoszenia) ale nie dostałam odp. mamy bardzo fajne forum terrierków [URL="http://www.terierkowo**********"]www.terierkowo**********[/URL]. Chciałabym go równiez tam umiescic. Czy mogłabym skorzystac z Waszego tekstu i zdjęc Alfika ? Czy maluch ma wydarzenie na facebooku ? Pozdrawiam
-
Ja mam Border Terriery z Czech i mają 5 cyfrowy tatuaż. Ponawiam pomysł napisania do ZK Czech lub do klubów czeskich. Oni są świetnie zoorganizowani. Ja tak znalazłam właściciela Borderka znalezionego w polskich górach i to słowackiego. Słowacki ZK mi nie odpowiedział a czesi dali mi namiary na własciciela słowackiego.
-
Ja mam zrobione przeciwciała dla mojego psa z Puław. Czym moge pomóc ?
-
Suczka w typie Border Teriera szuka domku i miłosci. ma dom!
Benita replied to Benita's topic in Już w nowym domu
[COLOR=red][B]Słuchajcie : Sunieczka ma dom od wrzesnia !!!![/B][/COLOR] Całe szczescie , że to tak wyszło jak wyszło. Okazało się, że prawdopodbnie ludzie chcieli ja na podwórko do budy. Jednak znalezli sie ludzie, którzy do hoteliku przywożą pieska i ten oto piesek zakochany był w naszej damie. Cały czas bawiły sie razem. Po sugestii właścicielki hoteliku właściciele sie zgodzili wziąc Balbinke. Tłumacząc to w satyryczny sposób iż Bosman tez ma prawo miec przy sobie kobietę swojego zycia. Jestem z tym Państwem w kontakcie. Super ludzie, warunki rewelacyjne ( dom z ogrodem pod Warszawą ) i do tego bedzie blisko mnie. Poza tym odebranie odbedzie sie dopiero w pierwszych dniach wrzesnia bo wyjeżdżaja na na urlop i nie chca Balbvinki znowu potem oddawać do hoteliku na czas wyjazdu a planując urlop nie spodziewali sie tego , że im sie rodzinka powiekszy. Wiec by zaoszczedzic jej dodatkowych przezyc, chca juz na stałe wziac ja po urlopie. [COLOR=red][B]Boże jaka ja jestem szczesliwa !!!![/B][/COLOR] -
ja wiem, że jest wiecej nieszczęść niz te zmiany domów, ale tak samo jest z dzieciaczkami przy rozwodach i walce rodziców. Przeciez to ich dzieci a jednak nie byłabym z tym, iż uszkodzenia cielestne sa czyms ważniejszym niż psychiczne. Ponadto zawsze mi sie wydawało,iz pies znaleziony powinien zostać przekazany poprzedniemu właścicielowi a chyba sprawa Norki i p. Ali jest znana p. G. Sorry ale do końca nie rozumiem tego całego zamieszania. Ludzie maja jezyki i chyba kontakty pomiedzy nami powinny opierac sie na komunikacji. Nie chce nikogo oskarzac i obwiniac ale dla mnie ta sytuacja jest dziwna.
-
Cudowne psiaki. Boże ten malec też swietny. Słuchajcie nie możemy dziwić sie ludziom, jesli zdecyduja sie tylko na szczeniaka. Najwazniejsze by malec miał dobry dom. do Norki podchodzimy bardziej emocjonalnie i bardziej pragniemy - bo jej sie szybciej by przydał - domku tego ostatecznego. Jesli p. Ala ma jakies watpliwosci to niech pozna tych ludzi lub ktos kto jest z nia bliżej. Zaworowania pomiedzy p. G i p. Ala przyniosa tylko szkode Norce bo jej ewentualna szansa na lepsza przyszłośc znowu bedzie w próżni. A może podpytywac sie tych ludzi , czy już zdecydowali co dalej z psiakami ? Byłoby wiadomo na czym stoi Norka, bo szczeniorek cudowny. A jeszcze jak sa dzieciaczki to wydaje mi sie, że może byc płacz przy oddawaniu Norki. [COLOR=red][B]Jednak na zdjeciach widac, że psiaczki szczęśliwe.[/B][/COLOR]