ASIA-ASIA
Members-
Posts
65 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ASIA-ASIA
-
Witam, kilka lat temu byłam u p. Bożeny i widziałam tam co widziałam ... ale trzy psy mi utkwiły w głowie. Łapek - maleńki biały z rudymi łapkami w tym jedna przednia chora, źle zrośnięta:( rudy pies (właściwie cały czekoladowy i oczy też nieziemskie) w tej chwili moze mieć ok. 3 lat i chłopak ... typowy kundel czarny podpalany (krótkowłosy , mordeczka taka okrądlutka ok 7 lat może teraz więcej).... wszystkie mieszkały w domu p. Bożeny. Ze względu na bezsilność w owych czasach i na brak pomocy z jakiejkolwiek strony ... nie dałam sama zrobić nic :-( ale o tej trójce myślę już chyba z trzeci rok i obiecałam , że jeśli kiedykolwiek będę miała możliwość to je stamtąd wyciągnę. Teraz stanę na głowie o ile jeszcze żyją aby im pomóc. Mam problem z komputerem ale jeśli, któraś z Was przeczyta ... skojarzy choćby jednego psa, to zrobię wszystko aby je uratować. Moje gg 8679701 jeśli nie dziś to jutro na pewno odczytam.
-
(Swarzędz) kolejna ASTKA! mała pilnie szuka domu! :(
ASIA-ASIA replied to Linka's topic in Już w nowym domu
mam trzy zainteresowane osoby amstaffem ale zbytnio czasy nie mam :( na gg bym podała maile tych ludzi i cytaty co napisali. Kto pomoze? -
Zumiś ale Ty masz kochane te ciotki :loveu:
-
[B]Historia tego psa jakich wiele, śliczna puchata kuleczka, pełen zachwyt, "pańcia"[/B] [B]rozczulona widokiem kruszynki i na tym koniec:( Piesek dorósł a "pańcia" zmieniła obiekt [/B] [B]westchnień i tych ludzkich i tych psich.[/B] [B]Wyprowadziła się ze słowami "Nie zabieram go, bo sobie inaczej go wybrażałam".[/B] [B]Został pan, który pozwalał psu na wszystko, spanie w łóżku, szaleństwa...[/B] [B]i tak sobie żyli... rozbrykany piesek i jego pan. Ale sytuacja się zmieniła, pan musiał[/B] [B]wyjechać "za chlebem". Przed wyjazdem poprosił mnie abym znalazła dla niego jakiś dom.[/B] [B]Tylko, ze TO GRANICZY Z CUDEM!!!!!! [/B] [B]Pies jest pod opieką jego schorowanych rodziców, którzy kompletnie nie dają sobie [/B] [B]z nim rady. Pies bardzo ciągnie na smyczy a pan o kuli :( pani w poniedziałek [/B] [B]t.j 8 czerwca idzie do szpitala. Wspominała mi , ze chyba go odda do schroniska;([/B] [B]ALE ZE SCHRONISKA ON NIGDY NIE WYJDZIE!!!!![/B] [B]Pies NIE nadaje się do dzieci, przynajmniej na razie, bo przez swoja niezdarność[/B] [B]może zrobić krzywdę. Jego serducho jest WIELKIE!!! I kocha wszystkich bardzo wylewnie.[/B] [B]Jest silnym psem i jak z całym impetem leci się przywitać z człowiekiem, to naprawdę [/B] [B]trzeba uważać żeby się nie przewrócić.[/B] [B]Do innych psów też się NIE nadaje, bo jest zazdrosny o wzgledy człowieka i potrafi nieźle [/B] [B]dać w kość. Mój pies "Książe Ryszard" :P już odczuł jego kiełki na własnej skórze.[/B] [B]Piszę w imieniu tego Psa : RATUNKU!!! POMOCY!!!! Jak mnie zamkną za tymi kratami, [/B] [B]to przez moja niezdarnosc, zbytnią wylewność NIGDY tych krat nie opuszczę!!! [/B] [B]Kazdy woli psa grzecznego , ułożonego i spokojnego:( a ja jestem takim roztrzepańcem, [/B] [B]że trudno za mną nadążyć:( [/B] [B]Najgorsze jest to, na moje szczęscie lub nieszczęście:( że jestem nauczony czystości.[/B] [B]W domu się nie załatwiam!!! A bywaja takie dni, ze pani nie ma siły wyjść ze mną na spacer [/B] [B]i trzymam wtedy przez DWA DNI!!!![/B] [B]KTO POMOŻE TEMU BIEDAKOWI ???????? Ja wiem , ze to graniczy z cudem aby ktokolwiek chciał [/B] [B]tego psa:( Pomózcie ogłaszać, proszę !!!!! (chociaz to chyba beznadziejny przypadek)[/B] [B]Pies ma ok. 2,5 roku i jest taki pokraczny jak mieszanka labka z bassetem. [/B] [B]POMÓŻMY MU!!!!! Mój nr gg 8679701[/B]
-
Dziewczynki! Trochę odbiegnę od tematu ale przy okazji podrzucę Krówkę. Czy jest któraś chętna lub ma mozliwośc pomóc pieskowi, którego pan wyjechał zagranicę. Pies został z rodzicami (chorymi) czy któraś dałaby radę przynajmniej raz dziennie podskoczyć na osiedle Zawiszy i pospacerować chociaż 15 min??? bardzo proszę o kontakt na pw lub pod numer gg 8679701
-
okolice Bydgoszczy - młoda suczka z łańcucha, MA DOM!! DZIEKUJE!!!
ASIA-ASIA replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Dzięki:) Kochana jesteś...jakby co, to już wysłałam Tobie na pocztę.