Witam wszystkich, jestem nowa pania rudzika ktora zaadoptowala go a teraz chce oddac. Nie moge go zabrac ze soba do szwajcarii,nie do szwecji, poniewaz jade tam pracowac,przeniesiono mnie na pol roku. Moje obecne psy ktore mam i rowniez wczesniej adoptowalam zostaja w domu i bedzie opiekowac sie nimi moja mama, niestety rudzika nie chce, ma juz dosc klopotow z tymi i ogolnie nie chetnie chce sie tego podjac. Jest mi bardzo zle z tego powodu,tydzien czasu zastanawialam sie co robic i szukalam rozwiazania ale jestem bezsilna. 10 grudnia mam wyjazd samolotem do szwajcarii i musze uregulowac od tego czasu wszytskie bierzace sprawy. Byc moze i moje dwa pozostale psy bede musiala komus "podrzucic" na ten okres, ale rudzika zapewne nikt nie bedzie chcial wziasc. Prosze nie byc zlym, chcialam tego pieska ,pojechalam po niego i dalam mu wszystko co moglam dac,kupilam mu legowisko,kostki na zeby a nawet bylam z nim w salonie dla pieskow gdzie umyli i wyczesali. Prosze do mnie zadzwonic i powiedziec co mam robic bo musze jak najszybciej cos postanowic. !!