[quote name='wiska']wlasnie,i pytanie jakby zwiazane z tematem(do hodowcow)-jak socjalizujecie swoje szczeniaki przed oddaniem do nowych domow?zawsze mnie to zastanawialo.Bo tyle mowi sie,ze jeszcze u hodowcy szczeniak musi byc poddany socjalizacji,a tak na zdrowy rozum to...nie ma jak(brak szczepien,a nawet gdyby to nie wyobrazam sobie spaceru z gromada maluszkow)
z gory dzieki za odp :)[/quote]
A dlaczego nie wyobraższ sobie takich spacerów?
Ja dokładnie tak tobie :) biorę "kawałek" miotu i ciągam go ze soba wszędzie gdzie sie tylko da. Oczywiście dotyczy to wyłącznie szczeniąt zaszczepionych ( po 2 szczepieniu i odbytej kwarantannie) wcześniej staram się zapewnić szczenietom kontakt z jak największą ilościa ludzi ( goście na bosaka mile widziani), dźwięków ( pralka, zmywarka, odkurzacz, suszarka, radio, tv, otwieranie szampana, strzelanie z papierowych torebek, grzechotki, piszczałki i wszystko co tyko sie nawinie) no i kontakt z różnymi rodzajami podłoża ( zimna terakota, drewniana podłoga, dywan, betonowa posadzka, folia, papiery). Szczenięta jak tylko zaczynają otwierać oczy, uszy i samodzielnie pełzać zabierane są z gniazda i zanoszone w różne miejsca w domu, w miarę jak podrastają zaczynają "zwiedzać" podwórko, potem dalsze okolice. Do nowych właścicieli trafiają najwcześniej po skończeniu 12 tygodni i sa już po szczepieniach, kwarantannie, nauczone chodzenia na smyczy, obeznane z ruchem ulicznym, każde z nich ma za soba przynajmniej jedną wizytę na placu szkoleniowym, aby miało okazje do zapoznania się z większa ilością obcych psów i ludzi.
Jak do tej pory, nie odczułam potrzeby kupna specjalnych płyt do socjalizacji i myśle, że jest to jedno z rozwiązan dla leniwych. Moim zdaniem lepiej socjalizować maluszki obserwując ich reakcję na bodźce aby móc poznać reakcje każdego z nich.