Witam, problem polega na tym że mój 6-śco letni pies boi się wyjść na podwórko. Można go wołać, wołać, a on nie chce wyjść. Dojdzie do drzwi i macha ogonem jakby był głupi, a nie chce wyjść. Jak podejdę do niego żeby go wziąć za drzwi to on ucieka na miejsce i zaczyna podkulać ogon jakbm mu robił krzywdę albo by się czegoś bał. Ale jak zapnę go na smycz to zaraz wstaje, macha ogonem i jest gotów iść na spacer. Pomóżcie. Doradźcie mi jak przekonać psa żeby wyszedł na podwórko bez smyczy?