[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Do „Joli od Jadzi” i nie tylko.[/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie upoważniłam Pani ani żadnego Członka Fundacji do opisywania na ogólnym forum naszej sytuacji życiowo-majątkowej(dom, ogród… itp.) Za dobre rady typu, że gdzie są dwa psy to trzeci się wychowa, tylko trzeba mu budę zorganizować, to bardzo dziękuję. Flex był psem porzuconym wymagającym natychmiastowej pomocy. Ania w momencie kiedy go znalazła kierowała się sercem i nie przeprowadzała zimnej kalkulacji- znajdę mu dom a może nie. Zabrać go, a może zostawić i zapomnieć o całej sprawie. Nie mogła nie udzielić mu pomocy, bo przecież ta bidula i tak bardzo jest pokrzywdzona przez los(sztywna nóżka i właściciel zwyrodnialec).Wypisywanie na forum o jej niedojrzałości jest porostu niesmaczne. Wbrew pozorom od bardzo dawna jest osobą pełnoletnią i w pełni ukształtowaną emocjonalnie. Ataki Pani Joli na osobę mojej córki są oszczerstwem(łatwo to można sprawdzić śledząc wątek Poziomki).Nie mojej córce pomagaliście lecz psom, które tej pomocy bardzo potrzebowały. Podobno w tym celu stworzyłyście tę Fundację. Wypisywanie o tzw. podrzuceniu Poziomki jest pomówieniem. Owszem odwiozłyśmy Poziomkę do azylu ale w towarzystwie Natalii z Fundacji i wyłącznie na Waszą prośbę, bo miałyście problemy z transportem. Ja wraz z moją córką nie liczę czasu i pieniędzy, które się wiążą z pomocą dla potrzebujących zwierząt. Pomagamy w miarę swoich możliwości i nie rozgłaszamy tego do okoła. Uważamy, że tak trzeba. Ania nie dlatego zgłosiła Flexa do Fundacji aby mieć korzyści majątkowe lecz uznała, że powaga Fundacji pomoże znaleźć mu dom stały lub tymczasowy. [/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]A tymczasem w momencie, kiedy się zrodził problem dalszego pobytu Flexa u nas(chociaż od początku było wiadomo, że może zostać do 10 września) Fundacja po cichu usunęła go z zakładki zwierzęta pozostające pod opieką fundacji i przesunęła do tych z poza. Zmniejszając tym posunięciem jego szansę na znalezienie potencjalnego domu. Podejrzewam, że zrobiłyście to także aby w przyszłości nikt Wam nie zarzucił, że nie zajęłyście się swoim podopiecznym. Oto mały Flex stał się wielkim problemem bo w życiu tak już jest, sukces ma wielu ojców a do porażki nikt się nie chce przyznać. [/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]W związku z poniesieniem przez Fundację kosztów dwóch wizyt u weta proszę o podanie kwoty wyasygnowanej na Flexa. Po otrzymaniu wiadomości [B]zobowiązuję się[/B] niezwłocznie przelać ją na Wasze konto. Bo przecież pieniądze to nie wszystko, a poza tym nie chcę być pomówiona o wyłudzanie pieniędzy od Fundacji. Flex istnieje naprawdę i nie jest wytworem naszej wyobraźni.[/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]I jeszcze jedno zdanie, ja się cieszę ,że udało mi się wychować córkę na osobę wrażliwą i nie obojętną na los skrzywdzonych zwierząt, bo przecież takich młodych ludzi nam naprawdę potrzeba a Panią Jolę i pozostałych Członków Fundacji przestrzegam przed wydawaniem krzywdzących opinii bo takie wypisywanie na forum nie przynosi Fundacji splendoru i podważa profesjonalizm osób w niej pracujących.[/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jednocześnie uważam dyskusję za zamkniętą.[/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Z poważaniem.[/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Halina Nowak[/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT]