[quote name='tufi']No a u nas problem trwa juz 2 miesiace :( Bercia jest wyczerpana. Najpierw jej z nosa leciala woda, pozniej doszla taka ropa, dostawala antybiotyk w zastrzykach, pozniej nieszczesna cefaleksyne, ktora podejrzewam o wywolanie krwotokow :( Krwotoki trwaly 3-4 dni. Dostaje caly czas ascorutical (najpierw zwykly, pozniej forte, teraz znowu zwykly 2tabl 2 razy dziennie). I nic. znowu leci jej woda, co jaki czas ropa (taka wydzielina katarowa, jak u ludzi), a raz na pare dni jest to wymieszane z krwia. Kicha czesto. Tabletki antyalergiczne tez nie pomogly. Juz nie wiem, co robic. Wet sugerowal endoskopie, ale to wyjazd do Wroclawia i koszt min. 500zl - nie mam takiej gotowki teraz :(
Co robic? macie jakies pomysly? Bardzo prosze o pomoc, bo juz od zmyslow odchodze.
Temperatury generalnie nie ma, w wydzielinie z nosa stwierdzono sporo leukocytow, czyli stan zapalny w nosie jest - a dokladniej w lewej dziurce :([/quote]
Uwazam ze z tym nie ma zartow, jezeli czegos z tym nie zrobisz to po prostu pies sie wykonczy, a na tym jednoczesnie ucierpi Twoja psychika. Jezeli pies przeszedl zbyt wiele kuracji antybiotykowych to moze byc przyczyna krwi z nosa, tak samo moga to byc zbyt silne leki lub niewlasciwie dobrane leki. Oczywiscie nie mozna tez ominac faktu ze moze to byc rozwiniecie choroby, ale nie sadze zeby choroba az tak sie rozwinela po antybiotykach... Jezeli pies mial juz 2 kuracje antybiotykowe lub wiecej nie powinien dostawac wiecej antybiotykow bo nie dosc ze sie meczy choroba to jeszcze jest do tego wycienczony. Krew z nosa moze tez byc powodem wyczerpania, wycienczenia organizmu, przeciez antybiotyki bardzo oslabiaja.
Powinienes znalezc dobrego weterynarza, takiego ktory w koncu powie Ci co i jak, i nie wyszla bym z gabinetu dopoki czegos konkretnego sie nie dowiem, niektorzy (podkreslam niektorzy) weterynarze wprost kochaja wykorzystywac szczegolnie mlodych ludzi.
Moja rada to napisanie na tym forum i na paru innych o problemie Twojej suni, uwierz mi jest wiele ludzi ktorzy maja duzo pieniedzy i chetnie sie podziela zeby tylko uratowac zwierzatko, po prostu musisz trafic na odpowiednie forum i Twoj wyjazd zostanie sfinansowany. Polecam takze napisanie listu (badz emaila) do programu "Kundel bury i kocury", w sum ie to jest Krakowski program, ale znam osobiscie prowadzaca i wiem ze nie oleje takiego wolania o pomoc, w szczegolnosci ze 500zl to nie jest 5.000 i jestem pewna ze pomoze Ci w naglosnieniu tego i ze znajdzie sie nie jedna osoba chetna do pomocy.
[EMAIL="kundel@kra.tvp.pl"]kundel@kra.tvp.pl[/EMAIL] - email
tel. (0-12) 423 60 77
Zadzwon i opowiedz co stalo sie z pieskiem i zapytaj gdzie mozesz szukac pomocy, to nic nie kosztuje a moze pomoc :)
Sama kocham zwierzeta i mam ogromna nadzieje ze Ci sie powiedzie i Bercia wyzdrowieje. Pozdrawiam serdecznie!