Jump to content
Dogomania

TenderGirl91

Members
  • Posts

    116
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by TenderGirl91

  1. Wizytacji? To w takim razie chyba ze mną coś jest nie tak. Było mi niezmiernie miło dowiedzieć się, że psa mogę sobie wybrać ze strony schroniska. Przyjechałyśmy zobaczyć psy, a skończyło się na wycieczce krajoznawczej. Cóż, było miło. Od dziś już nie dziwię się złej sławie, którą owiane jest schronisko. Pogratulować
  2. Danny, Danny <33 Chłopaku, kocham Cię:D ! Tak, ten Misiak to najgrzeczniejszy pies jakiego spotkałam! Uwielbia głaskanie po nosku, a gdy zaniecha się tej czynności daje znak "łapką", żeby nie przestawać albo wciska nosek w dłoń! Niesamowity pieszczoch! I DO TEGO JAKI ŚLICZNY! :)
  3. panu kierownikowi już podziękujemy. może czas odejść na emeryturkę?:) A możne ktoś ma go ochotę wysłać na rentę?;]
  4. O matko, jak on ślicznie wygląda już! Dalej trzymamy kciuki Nerusiu ! ;*
  5. [quote name='doddy']Rozmawiałam rano z Martą. Nero coraz lepiej i zaczyna się rozkręcać. :) Piszczy już zostawiany sam w domu. Na szczęście piszczy cichutko. Zostaje na wszelki wypadek w klatce. Świetnie dogadał się z Tosią i Gumpem. Rozwolnienia nie ma. Bardzo chętnie je, a wręcz za bardzo, bo ciągle go ciągnie do śmieci, do worków z karmą.[/QUOTE] Całe szczęście że powoli dochodzi do siebie. teraz to już będzie tylko lepiej!
  6. [quote name='karina1002']Prawda?:p Jakby mu uwalić nogę, to może i by co z tego było, a tak zwykły, normalny, w sumie zdrowy pies. ;)[/QUOTE] Dokładnie. Zgadzam się w 100%. Więc może mu ją obetniemy, żeby szanowny EMIR (który ma dobre kontakty z kierownikiem) i jego wolontariuszka się zainteresowali?...
  7. [quote name='bbgm']Wszelkie dokumenty związane z Nero są na mnie,bo to ja go zabierałam.Mamy opinię weterynarza,który badał go 10 minut po zabraniu ze schroniska.Pies był tam dłuższy czas i nikogo nie interesował jego stan.Ja widziałam go dwa tygodnie wcześniej i było OK,pózniej święta i sylwester,więc nie byłam w schronisku.Kiedy go zobaczyłam jakoś nie myślałam o tym,żeby wzywać policję tylko,żeby go zabierać.[/QUOTE] Bardzo slusznie. Uratowałaś mu życie.
  8. Tak, był w schronisku w Białymstoku.
  9. Zuza chyba sugeruje namyślne pozbywanie się psów ze schronu w sposób "niezbyt humanitarny", czyż nie?
  10. No, tak..Ale cóż możemy zrobić?.
  11. Ale patrząc na to co dzieje sie w schroniskach nie możemy zostać obojętni..;/...
  12. Najważniejsze, że jest już bezpieczny. I, że nikt go nie skrzywdzi. Teraz trzymamy kciuki za powrót do zdrówka.
  13. Uwierz mi, że próbowaliśmy wielu rzeczy. Zostałysmy wyrzucone ze schroniska i zostało nam zagrożone, że jeśli się tampojawimy to policję będą wzywać czy coś tam..;d takze wiesz.. :) Ciężko zaszkodzic komuś, kto ma plecki.
  14. Bez komentarza. To co się dzieje jest niedopuszczalne.. ale cóż mozna zrobicw obliczu władzy jaką jest nasz kochany pan kierownik?:)
  15. Tak, zuza ma rację. Najważniejsze to to, żeby zrobić coś, aby zmniejszyć liczbe tych sierot.
  16. Juz nie raz probowałysmy coś robić. I co? Wychodziłyśmy na kłamczuchy. Jeszcze żby było mało zostałyśmy oskarżone o to, iż same źle traktujemy psy.. śmiechowe;d.!
  17. Tak, zdjęcia nie oddadzą jego prawdziwego stanu.
  18. ech, mojego jogurtu! nie pogardził też łyżeczką.. mało co jej nie zeżarł w całości ^^...
  19. Łapki wyglądały tragicznie. Nie mogł ujść nawet kroku.. Stał, trząsł się, trzeba było go nieść (niewiadomo jak go wziąść jak on taki obolały).. Ogólnie schronisko to wykańczalnia. I nikt mi nie powie, że jest inaczej. A jak sie ktoś taki znajdzie, to niech odpowie mi na pytanie : skoro schorniska są takie dobre, to dlaczego w 4 tygodnie z psa zostały poodmarzane kości?..
  20. Schronisko schroniskiem..Ale warto też zwrócić uwagę na 'kastrację'. rzeź na narządach. katastrofa. totalnie niedopuszczalne.. a jednak dzieje się.
  21. Wczoraj o 17.30 Brutus odeszdł za Tęczowy Most. Brutusku [*].
  22. Oczywiście jak wiadomo, Brutus potrzebował DT na gwałt, nie było możliwości w przebieraniu itp. Są takie osoby, które przyjmują na DT psy, które tak na prawde takowego nie potrzebują, gdyż odnajduja się jako tako w warunkach schorniskowych. (Chociaz jak wiadomo szkoda kazdego zwierzęcia), a te które tak na prawde go potrzebują (psy chore, niewidome) są czesto odrzucane (i nikt mi nie powie, ze tak nie jest, gdyz sama mam styczność z takimi osobami :angryy:). Nie mnie tu oceniać. Ale wracając do Brutuska... Pies jest wiekowy do tego nic nie widzi, opieki potrzebuje praktycznie non stop. I to nie kawałka ogrodzenia, a styczności z ludzmi i otoczeniem. Uważam, że biegunka wynikła tylko i wyłącznie ze stresu. Dopóki był w schronisku (przyzwyczajony do boksu 1m x 1m) czuł się pewnie, gdyż wiedział co i jak. Nagle znalazł sie w obcym domu u obcych ludzi. I niestety jego reakcja jest jaka jest. Najwyraźniej pozostaje nam czekać i 3mać kciuki, że wszystko się potoczy pozytywnie. I oczywiscie bacznie się rozglądać za domem stałym dla naszego biedaka. Oczy szeroko otwarte !
×
×
  • Create New...