Jump to content
Dogomania

TenderGirl91

Members
  • Posts

    116
  • Joined

  • Last visited

About TenderGirl91

  • Birthday 07/05/1991

Converted

  • Biography
    Wolontariuszka w białostockim Schronisku
  • Location
    Białystok
  • Occupation
    Uczennica

TenderGirl91's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Wizytacji? To w takim razie chyba ze mną coś jest nie tak. Było mi niezmiernie miło dowiedzieć się, że psa mogę sobie wybrać ze strony schroniska. Przyjechałyśmy zobaczyć psy, a skończyło się na wycieczce krajoznawczej. Cóż, było miło. Od dziś już nie dziwię się złej sławie, którą owiane jest schronisko. Pogratulować
  2. Danny, Danny <33 Chłopaku, kocham Cię:D ! Tak, ten Misiak to najgrzeczniejszy pies jakiego spotkałam! Uwielbia głaskanie po nosku, a gdy zaniecha się tej czynności daje znak "łapką", żeby nie przestawać albo wciska nosek w dłoń! Niesamowity pieszczoch! I DO TEGO JAKI ŚLICZNY! :)
  3. panu kierownikowi już podziękujemy. może czas odejść na emeryturkę?:) A możne ktoś ma go ochotę wysłać na rentę?;]
  4. O matko, jak on ślicznie wygląda już! Dalej trzymamy kciuki Nerusiu ! ;*
  5. [quote name='doddy']Rozmawiałam rano z Martą. Nero coraz lepiej i zaczyna się rozkręcać. :) Piszczy już zostawiany sam w domu. Na szczęście piszczy cichutko. Zostaje na wszelki wypadek w klatce. Świetnie dogadał się z Tosią i Gumpem. Rozwolnienia nie ma. Bardzo chętnie je, a wręcz za bardzo, bo ciągle go ciągnie do śmieci, do worków z karmą.[/QUOTE] Całe szczęście że powoli dochodzi do siebie. teraz to już będzie tylko lepiej!
  6. [quote name='karina1002']Prawda?:p Jakby mu uwalić nogę, to może i by co z tego było, a tak zwykły, normalny, w sumie zdrowy pies. ;)[/QUOTE] Dokładnie. Zgadzam się w 100%. Więc może mu ją obetniemy, żeby szanowny EMIR (który ma dobre kontakty z kierownikiem) i jego wolontariuszka się zainteresowali?...
  7. [quote name='bbgm']Wszelkie dokumenty związane z Nero są na mnie,bo to ja go zabierałam.Mamy opinię weterynarza,który badał go 10 minut po zabraniu ze schroniska.Pies był tam dłuższy czas i nikogo nie interesował jego stan.Ja widziałam go dwa tygodnie wcześniej i było OK,pózniej święta i sylwester,więc nie byłam w schronisku.Kiedy go zobaczyłam jakoś nie myślałam o tym,żeby wzywać policję tylko,żeby go zabierać.[/QUOTE] Bardzo slusznie. Uratowałaś mu życie.
  8. Tak, był w schronisku w Białymstoku.
  9. Zuza chyba sugeruje namyślne pozbywanie się psów ze schronu w sposób "niezbyt humanitarny", czyż nie?
  10. No, tak..Ale cóż możemy zrobić?.
  11. Ale patrząc na to co dzieje sie w schroniskach nie możemy zostać obojętni..;/...
  12. Najważniejsze, że jest już bezpieczny. I, że nikt go nie skrzywdzi. Teraz trzymamy kciuki za powrót do zdrówka.
  13. Uwierz mi, że próbowaliśmy wielu rzeczy. Zostałysmy wyrzucone ze schroniska i zostało nam zagrożone, że jeśli się tampojawimy to policję będą wzywać czy coś tam..;d takze wiesz.. :) Ciężko zaszkodzic komuś, kto ma plecki.
  14. Bez komentarza. To co się dzieje jest niedopuszczalne.. ale cóż mozna zrobicw obliczu władzy jaką jest nasz kochany pan kierownik?:)
×
×
  • Create New...