Witam! Mam straszny problem z moja Oneczka! Polega on na okazywaniu zbyt duzej radosci przy powitaniach. Nie ma znaczenia czy to domownik, czy osoba obca. Dziewczyna z radosci skacze na czlowieka:angryy:. Nie czepialabym sie gdyby to byl jakis maly piesek, ale Bruska jest duza, ciezka i bardzo silna. Probowalam podczas wchodzenia do domu odciagac jej uwage, ale dziala to tylko na chwile. Zaznaczam, ze pies nie siedzi po 10 godzin sam w domu, nie pracuje wiec jestesmy razem prawie caly czas, wystarczy jednak , ze nie ma mnie pol godziny a juz zaczynaja sie powitania w psim stylu... Pomocy!! co robic???