Jump to content
Dogomania

axxk

Members
  • Posts

    75
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by axxk

  1. ja w sumie nie wiem czy wierzyc czy nie, ale na wszelki wypadek zapytałam No cóz nikt nie odpisywał więc sama podjęłam decyzję "w ciemno" i nie pojechalismy. Teraz jeszcze psiak musi byc wykastrowany i zaczipowany a ja w tym czasie zamówię budę i całą resztę. Nie wiedziałam, że moje pytania to zawracanie komuś "de" jakbym sama wiedziała co robić to nie pytałabym. A możesz rozwinąć swoją wypowiedź -dlaczego nie wierzysz w te tłumaczenia? myślisz, że ktoś ze schroniska chcial mnie spławić? żebym wzięła go w ciemno?
  2. właśnie ze schroniska dostałam odpowiedź, że to nie jest dobry pomysł, bo po pierwsze dla mojej suni to wielki stres, nagle szczekanie i zapachy 200 psów a do tego Misio tez będzie pachniał wieloma innymi psami co może wywołać agresję u mojej suczki. Do tego psy ze schroniska nigdy nie sa wyprowadzane na spacer itp itd zastanawiam sie co w koncu zrobic
  3. Witam, mam 8 letnia suczkę typowego domowego kanapowca. Jako szczeniak była wzieta ze schroniska. Ma swoje humory, nie lubi być przytulana, no chyba, że ona ma na to ochotę to wtedy można. Jest przewrażliwiona na punkcie swoich łap, nikt nie może dotknąć ani nawet postawic nogi obok jej tylnych łap. Jeżeli chodzi o kontakty z innymi psami to wielu nie toleruje, niektóre lubi, nawet kilka było z którymi chciała się bawic. Niestety nie ma kontaktu z psami więc trudno ocenić. Tydzień temu byliśmy w schronisku żeby zawieźć karmy itp i zobaczylismy strasznego biedaka po amputacji łapy. tak nam się go żal zrobiło, że chcielibyśmy go adoptowac.. oto ten kawaler : https://www.facebook.com/SchroniskoDlaBezdomnychZwierzatWZamosciu/posts/666992910086396 i tu mam dylemat - jak to zrobić zeby psy się poznały i zaakceptowały. Chcemy żeby Misio był psem podwórkowym, bo nie mamy mozliwości trzymac kolejnego sporego psiaka w domu. nigdy nie miałam psa podwórkowego więc mam wiele dylematów i nie wiem jak to zrobić żeby psiak miał super zycie. Oczywiście chcemy dla niego jak najlepiej, mamy duzy ogród i obawiamy się, że taki biedak w budzie bedzie miał źle... ale na pewno lepiej niż w schronisku w betonowym kojcu.. Na ten temat będę was wypytywać jeszcze. Teraz pytanie jak zapoznać i połączyć takie psiaki? Chcemy dzisaj pojechac z naszą sunia do schroniska i poznac ich na jakims spacerze. Czy to dobry pomysł?? Niesttey to spotkanie bedzie jednorazowe, bo do schroniska mamy ponad 40 km a nasza sunia na dłuższe trasy jak jedzie to marudzi bardzo.. jeszcze dodam, ze oba psy sa w podobnym wieku - 8 lat podobnej wielkosci, takiej samej kolorystyki..
  4. absolutnie żadnych łańcuchów. Mamy już 8 letnia suczkę kanapowca, chcemy też żeby miała trochę psiego towarzystwa i troszkę się "upsowaciła" bo jej chyba czasami wydaje się, że jest człowiekiem :) mamy duży budynek garazu myślałam o wybudowaniu kojca dołączonego do ściany garażu. Kojec zeby był ciepły i chronił przed śniegiem i wiatrem budę byłby zrobiony z takich półokrągłych bali (mamy taka altanke) 1 ściana- drzwi z siatki, podloże kostka chodnikowa. oczywiscie w środku buda - tutaj czekam na podpowiedzi. Na zime dodatkowo byłaby jeszcze styropianem ocieplona. to, że masa zabawek misek legowisk to oczywiste. Jak byłyby mrozy to psiaczek w zimie w tym garażu mógłby z budą pomieszkać. Ten kojec na ogół byłby otwarty, zamykany w nim psiak tylko gdy otwieralibysmy brame żeby wyjechać samochodem, albo przychodziliby znajomi z dziećmi małymi. Jaki wymiar powinien mieć kojec i buda. Myślę o jakimś średnim piesku takim do 15 kg. Czy dobrze planuję czy jakoś inaczej powinno to wygladać
  5. witam od pewnego czasu zastanawiam się nad adopcją psa. Mam miejsce więc mogłabym pomóc jakiemuś biedakowi i dać ciepły kąt i sporo serca. No i w koncu moja psina miałaby psie towarzystwo. Tylko jak przygotowac się do posiadania psa takiego przebywającego na podwórzu?. Jakie warunki powinnam mieć, czego on potrzebuje. ktos może mnie poprowadzić krok po kroku
  6. ależ nie dziwię się, mam przecież przyklad :)
  7. i jeszcze dodam od siebie bo mnie to ruszyło, niewiem kim jest ta Tola ale inne osoby mogą kulturalnie porozmawiac a ty dziewczyno zachowujesz sie i wypowiadasz jak jakaś sory za okreslenie ale jak jakas gówniara nasto- ewentualnie 20 letnia
  8. no to ja juz nierozumiem zaco zostalam zaatakowana.... pytam o schronisko czyli oczywiste, że o kadre, bo to oni zarzadzaja kasa zakupami itp. naczytalam sie ze jest zly kierownik, o pracownikach nic nie piszecie, wolontariatu praiwe tam niema 3 osoby wiec o nich niepytam bo pewnie ich rola to "przynieś wynies pozamiataj"
  9. funia dzieki za odzew, moze i zabrzmialo to jako podejrzenia ale naserio nasłuchalismy sie wielu nieciekawych rzeczy o administracji tego schroniska wiec zapytalam i fakt ze z postu moze wynikac ze podejrzewam ococs tego nieciekawego kierownika, ale zeby az tak stanac agresywnie w jego obronie.. sory moze sie poprostu głupot naczytalam ale mam obawy w przypadku gdy cos mam tać temu panu do reki, stad pytania czy tak niebedzie..... ale chyba ktos byl czyms urazony i tutaj czytal miedzy wierszami...
  10. lady.. dzieki za odpowiedz nieagresywną, ja po pracy w zamosciu moge sie zjawic niewczesniej niz po 18 , nawet kiedys pojechalam ale o tej porze to niestety ani żywej duszy... pisałam kiedys do Emira dostałam odpowiedz ae poprostu zalezy mi zeby wspierac konkretnie swoje schronisko stąd pytania
  11. ok zadzwonie, nawet wezme urlop i pofatyguje sie, ale niewiem czy chce zeby moje dzieci były tam wolontariuszami... po pierwsze daleko przeszło 2 godziny dojazdow, a pozatym sprawiacie wrazenie " kręgu wzajemnej adoracji" gdzie osoby z zewnatrz chetne do pomocy sa raczej dyskryminowane. ale nieomieszkam poruszyc tematu naszej " przyjemnej" rozmowy. i niecheci do pomocy i udzielaniu informacji
  12. a za zaproszrenie na spotkanie serdecznie dziekuje....jak tylko dowiem sie kiedy są.. a godzin i inirmacji jakoś na stronie zamojskiego schroniska niemogłam znaleźć...
  13. ale prosze o wyjasnienie mi czym moglibyscie byc urazeni? tym ze osoby chca wiedziec czy wpalcajac na jakiegos nazwijmy go "Azora" pieniazki sa przeznaczane konkretnie na niego na dodatkowe witaminy leki?? czy mozemy sie spodziewac jakichs informacji dodatkowych o stanie zdrowia? sory czytajac ten temat zrozumiałam, ze sa tu wolontariusze konkretnie z tego schroniska i myslalam ze to oni zajmuja sie tym tymi zwierzakami ito oni przekazuja informacje wirtualnym opiekunom, ale chyba sie mylilam, to w koncu gdize mam pytac zeby takie informacje otrzymac? konkretnie do schroniska?? najłatwiej zaatakowac kogoś... mam nadzieje ze w ten sposob zbyt wielu pomagajacych osob nie uraziliscie.....
  14. a co do kierownika to niestety niewiem kim on jest, bo jak ja 3 krotnie bylam w tym schronisku to zakazdym razem byl jakis poobdzierany facet w gumiakach itp, niebyt rozmowny, ograniczał sie do zapisania w jakims pozółklym zeszycie danych moich i zebrania oplaty w kwocie 10 zł zadnego kierowniak tam nigdy nie widzialam, tylko tego pracoewnika
  15. tutaj ktos bardzo przesadził i zastaawiam sie gdzie zgłosic taka kulturę. .... systematycznie wplacam pieniadze na aukcje, kilkakrotnie tez na Emir -nawet w tym tygodniu, wyciagnelam kilka zwierzakow ze schroniska już, a tu takie potraktowanie. obawy sa, i slusznie kolezanka co prawda 2 lata temu kiedy adopcje wirtualne niebyly tak popularne, wybrala psiaka (niewazne skad ale okolice Poznania) wplacala pieniazki wyslala dla niego koce miski wielokrotnie prosiła o przesłanie jakiegos zdjęcia, ciagle ja zwodzili a okazało sie ze piesek zmarł a rzeczy gdzie przepadły inny pies tez ich nie dostał... ale skoro taka rozmowa to sory myslalam ze otrzymamy tu pomoc ale chyba sie pomyliłam
  16. witam po kilku dniach przerwy w pisaniu. zastanawiam sie jak wygląda adopcja wirtualna w przypadku zamojskiego schroniska? czy jest to tylko fikcja? czy warto ludzi namawiac do tego?? ludzie sa raczej sceptycznie nastawieni, a w szczegolnosci ci co byli w schronisku w Zamosciu... sa obawy ze pieniążki wpłyna an konto i przepadną. zostalam zobligowana przez znajomych do wybadania sprawy i wypytania. czesto pojawia sie pytanie czy te pieniazki napewno trafia do Zamoscia czy powedruja na ogólne konto fundacji emir? mam nadzieje, że to zainteresowanie i pytania jakie padaja od znajomych będą miały jakiś szczęsliwy finał .....
  17. tylko zastanawiam sie jak mozna pomoc na odleglosc..
  18. witam jestem tu po raz pierwszy i bardzo sie ciesze, że ktos w koncu pomyślal o zamojskim schronisku i weźmie sie za nie.. Bylam tam tylko raz w 2006 roku w okropny upal.. te psiaki były biedne. wyjechalam z tamtąd z cudowna malutka suczką miala około 2 miesiecy wtedy.Chyba nie muszę mówić ze jest teraz moim oczkiem w głowie caly czas myslę otym jak mogę pomóc temu schronisku. moze coś wspólnie wymyslimy??? oto moje maleństwo jak było mlodsze [url=http://www.pupile.com/Psy/sonia154]mieszaniec | sonia154[/url]
×
×
  • Create New...