Mój piesek kochany też odszedł.. cztery lata temu, więc wiem co czują wszyscy którzy zegnają swoich czworonożnych przyjaciół. Fredek miał 13,5 rok.. kupa czasu, jak odszedł wszyscy domownicy czuli pustkę i smutek.
Dopiero niedawno odważyliśmy się kupić nowego psa.. znowu jest ktoś kto zawsze wita nas, jak wracamy do domu, kto przytula się do nas i patrzy swoimi pięknymi oczętami;)
I wiem, że Fredek nad nami czuwa i że się kiedyś jeszcze spotkamy;)