Witam Was serdecznie
Chcę abyście drodzy Państwo przeczytali opis tej sytuacji i doradzili jak postępować.
Pies JRT, którego jesteśmy właścicielami od początku wychowuje się w gospodarstwie rolnym wraz z całą sforą. Oprócz niej jest 5 piesków różnych wielkości od 70 do 5 kg. Wszystkie psy oprócz niej spią, jedzą na podwórzu, ona jako jedyna ma wstęp do domu i śpi razem z nami. Jest psem, który oprócz funkcji stróża gospodarstwa jest naszym psiutem domowym. Pies jest baardzo ruchliwy, nie zawsze słucha komend i wydaje się być bardzo uparty mimo to nie ma z nią większych problemów. W zeszłym tygodniu do sfory weszła młodziutka suczka bernardynka. Dziś ku mojemu zmartwieniu bernardynka została przez Yoko (JRT) pogryziona, całe szczęście nie było krwi ani ran. Kiedy jedna z domowniczek próbowała odsunąć Yoko od bernardynki to ta zaczęła szczerzyć zęby. To mi się bardzo niespodobało i zmartwiło.
Od kiedy Yoko wydoroślała dało się zauważyć, że próbuje zdominować wszystkie psy w stadzie, bez względu na masę i wielkość psa. Można uznać, że je zdominowała. Pamiętam, że wcześniej też miała potyczki z innym psem ze stada, pomimo tego, że wcześniej się razem bawiły, biegały i jadły. Teraz było pdobnie, bawiła się z młodziutką bernardynką a mimo to ją pogryzła.
Sytuacja jest na tyle skomplikowana, że Yoko z natury nie jest agresywna, a szczeka raczej wtedy kiedy się boi. Na spacerach chętnie bawi się z obcymi psami i nie atakuje ani psów ani przechodniów.
Jak mamy rozumieć takie zachowanie?
Co może być przyczyną takiego zachowania?
Jakie działania powinniśmy zastosować?
Temu kto poświęci chwilę na refleksję nad tą sytuacją serdecznie dziękuję.
Jarek