U nas w schronie w Zabrzu też się nie daje legowisk, bo nie szło by nastarczyć z ich praniem przy ciągłym brudzie jaki panuje w kojcach. Ale psiaki mają chociaż w ocieplanej, wew. częsci boksów plastikowe podkładki na legowicka i w tym śpią.
Co do Karo to sytuacja jest co najmniej dziwna, przy czym nikogo nie posądzam, bo rzeczywiście bardzo fajnie jak ktoś doniósł na Polę. Martwię się o niego, w nocy są już mrozy.