czytam wpisy ludzi, którzy wróżkę odwiedzali
to jakaś masakra
od zawsze tam tak było a oni jednak chodzili do niej
100 km, 150km, drugi koniec Polski, spoza granic również
normalnie SZOK od 2007 roku nic się tam nie zmieniło poza psami( tamte już pewno ''zniknęły'')
poczytajcie sami
[url]http://mgmdg.bloog.pl/d,26,m,7,r,2007,index.html[/url]