Jump to content
Dogomania

darszan

Members
  • Posts

    11
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by darszan

  1. w poniedzialek jedziemy na rentgen klatki piersiowej i jesli nie ma nic bedzie miala operacje metodą wyłuszczenia, tak powiedział lekarz :) jestem dobrej mysli w koncu jest wiele przypadkow wyleczeń, moje słonko bedzie zyło jeszcze z 10 lat jak drut !
  2. Bardzo dziękuje za namiary. Mam jeszcze pytanie ile ci lekarze z Wawy mogą kosztować czy dużo drożej niż w Łodzi ? Jako nauczycielka mam trochę ograniczony budżet i wolę się przygotować ( i rodzinę w razie co)
  3. Jestem z okolic Łodzi. Jeśli znacie jakiegoś dobrego lekarza to prosze o "cynk".
  4. Bardzo Wam dziękuję za odpisanie. Guzek jest jeden, nie rośnie codziennie go "sprawdzam" Innych guzków nie ma, będę się starała o zdjęcie klatki piersiowej. Mam niestety wiele informacji, że ruszenie takiego guzka kończyło się źle i dlatego się obawiam (złe słowo, ja histeryzuje aż mój facet ma już dosyć) Jednak jeśli nie jest złośliwy to operacja chyba jest najlepszym rozwiązaniem. Źle zrobiłam, że jej nie wysterylizowałam :( Myślałam by załatwić to po operacji jeśli wszystko pojdzie dobrze. Brita rozumiem Cię doskonale i bardzo Ci współczuje, może to głupie ale kocham mojego pieska jak własne dziecko. Pozdrawiam
  5. Witam i proszę o pomoc, moja suczka owczarek niemiecki (6 lat)miała w październiku 3 szczeniaczki, niestety wszystkie od razu umarły - weterynarz powiedział, że mozliwe, ze cos było z jej pokarmem, jednego ze szczeniakow staralismy sie odratowac i "doiłam" mojego pieska wtyedy nic nie czułam w sutkach miesiąc temu prawie, oglądałam ją dokładnie i wyczułam u niej guzek w sutku Pojechaliśmy do weterynarza, powiedział ze trzeba zoperowac dał jej antybiotyk Amotax po tym mielismy sie zjawic na zabieg teraz okazuje się że nie ma miejsc do połowy stycznia. Chyba oszaleje. Guzek nie rosnie jest twardawy mały jak ziarnko grochu ale strasznie się boję, czy istnieje mozliwosc biopsji u takiego psa bo słyszałam że jesli to nowotwor złosliwy i się go ruszy pies może nie przezyć długo. co mogę zrobić, czekać do połowy stycznia i odchodzić od zmysłow czy szukac innego weterynarza, a może ta biopsja?
  6. a może zamiast wysylać pieniądze można kupować np na allegro karmę i podawać adres malwinowy nie będzie domysłow i awantur Ocelot mój pies także kradnie ziemniaki ;) a kot jada kapustę kiszoną
  7. [quote name='magda222']Jeśli pijesz do mnie to osobiście nikomu nie próbuję "dokopać". Nie wiem do czego zmierzasz pisząc te posty? Nie musisz podawać przykładów bo rozumię o co ci chodzi. Utrzymując psa chyba możemy wyrazić swoją opinię i nasze oczekiwania na temat tego co Malwina z małym powinna jeść?![/quote] poważnie nie widac? do tego, że oglądam forum i włos mi się jeży jak ludzie "pod jedną flagą" wbijają sobie nóż w plecy gratuluje :) to najwyższy objaw troski i miłosci do braci mniejszych oczywiście to odpowiedź na pytanie do czego zmierzam
  8. Ludzie!!!! co z wami domorośli detektywi! żenada....
  9. czy wy zrozumieliście (zrozumiałyście) co ja pisalam? zniechęcacie ludzi do DT krytykując ich na każdym kroku, sprawy żywienia zgodnego z normami "sponsorowanymi" są chyba drugorzędne? czyż nie? ważniejsze są chyba inne kwestie, psy nie umierają z głodu w DT, oglądałam wątek nie tylko ten ale np wet-siostry i uwielbiam wasze jazdy gdy widzicie miskę z rosołem i krytykujecie, że to marne jedzenie... Działacie wybiórczo i tylko tak by komuś dokopać! ręce opadają już nie wiem do czego się odwołac PRZYKŁAD czy Ty człowieku wolałbyś mieszkać w domu dziecka, być bitym przez inne dzieciaki, przesiadywać w pokoju? czy może mieć rodzinę zastepczą która poswięca Ci uwagę, czas, możliwosc spokojnego zachowania skóry NIEOBITEJ na grzbiecie i perspektywy spacerów ! niektóre osoby chyba dowartościowują się i leczą swoje życiowe niepowodzenia kopaniem wyciągnietych do pomocy rąk, na pewno w schroniskach i na ulicy psom będzie lepiej...
  10. "Magdo, nie pisze o warunkach, pisze o zywieniu psow przede wszystkim, co stoi na przeszkodzie aby dobre rady,wiedze, przyjmowac a nie siedziec w zasciankowej Polsce?" jako znawca tematu ZAŚCIANKOWEJ POLSKI (wykształcenie) chciałam powiedzieć, że od wielu wieków ludzie (zaściankowi) dbali o zwierzęta dlatego, że dzięki nim mogli funkcjonować. Dokładnie, należy trochę poczytać a nie opierać się na wynalazkach współczesności i obrazach psów na łancuchu na prowincji lub na wsiach. To juz wynik "umediowienia" W naturze powinna panować równowaga, ludzie jako zwierzęta też pod te prawa podlegają. Wasze częste zarzuty dotyczące żywienia psa są z punktu widzenia nauki hmm ładnie określając NADGORLIWE . To ludzie z tego obśmianego zaścianka udomowili i oswoili zwierzeta, lata, setki lat je hodowali i teraz PAŃSTWO MIASTOWE i koncerny produkujące karmy trzepnęły hasla o psich przewodach pokarmowych itd No nic... Kłóćcie się dalej jest chociaż co poczytać, a problemy psów wyrzucanych z 10 piętra, kotów zabijanych w piwnicach bloków, "wyrośniętych" prezencików przywiązanych do drzewa w lesie czekają... Miłośnicy zwierząt pożal się Boże uderzają w to co łatwo im opluć bo już sadystów się boją :) Ciekawa jestem jakbyście się zachowali widząc że dwóch dresów pastwi się nad kotem? Sami sobie odpowiedzcie czym się zajmujecie ... a ARKO droga nie obrażaj zaścianka bo często mieszkają tam uczciwsi i lepsi ludzie niż w wielkich miastach (przykład - weterynarze z powolania a nie "kasoroby")
  11. Tak przeglądam forum i zastanawia mnie jedna bardzo istotna sprawa. Myślałam, ze w takim miejscu ludzie będą się jednoczyć w walce z mordercami i sadystami, pomagać futrzakom a nie użerać jakie jedzenie dla psa jest najlepsze. Przepraszam bardzo jeśli kogoś urażę ale chyba nie macie co robić z wolnym czasem. Powstrzymam się od komentowania wybranych wypowiedzi ale ręce opadają :( W tym konkretnym wątku chyba najistotniejsze jest "udomowić" suczkę na ile to tylko możliwe. Co jej po "fullwypasionej" karmie jak czuje się zestresowana i jest agresywna? Jeśli ktoś zna się na "oswajaniu" takich zwierzaków powinien w punktach, czytelnie podać rady dla Lawinii. Idą święta i może w miarę możliwości zakopcie topory i zastanówcie się nad problemem jakim są "prezenciki", które poźniej lądują w lesie albo w "NAJLEPSZYM" wypadku w schronisku pozdrawiam
×
×
  • Create New...