"Magdo, nie pisze o warunkach, pisze o zywieniu psow przede wszystkim, co stoi na przeszkodzie aby dobre rady,wiedze, przyjmowac a nie siedziec w zasciankowej Polsce?"
jako znawca tematu ZAŚCIANKOWEJ POLSKI (wykształcenie)
chciałam powiedzieć, że od wielu wieków ludzie (zaściankowi) dbali o zwierzęta dlatego, że dzięki nim mogli funkcjonować.
Dokładnie, należy trochę poczytać a nie opierać się na wynalazkach współczesności i obrazach psów na łancuchu na prowincji lub na wsiach. To juz wynik "umediowienia"
W naturze powinna panować równowaga, ludzie jako zwierzęta też pod te prawa podlegają. Wasze częste zarzuty dotyczące żywienia psa są z punktu widzenia nauki hmm ładnie określając NADGORLIWE . To ludzie z tego obśmianego zaścianka udomowili i oswoili zwierzeta, lata, setki lat je hodowali i teraz PAŃSTWO MIASTOWE i koncerny produkujące karmy trzepnęły hasla o psich przewodach pokarmowych itd
No nic... Kłóćcie się dalej jest chociaż co poczytać, a problemy psów wyrzucanych z 10 piętra, kotów zabijanych w piwnicach bloków, "wyrośniętych" prezencików przywiązanych do drzewa w lesie czekają...
Miłośnicy zwierząt pożal się Boże uderzają w to co łatwo im opluć bo już sadystów się boją :)
Ciekawa jestem jakbyście się zachowali widząc że dwóch dresów pastwi się nad kotem? Sami sobie odpowiedzcie czym się zajmujecie ...
a ARKO droga
nie obrażaj zaścianka bo często mieszkają tam uczciwsi i lepsi ludzie niż w wielkich miastach (przykład - weterynarze z powolania a nie "kasoroby")