wszyscy macie racje nika nieakceptowala mamy i dziecka,probowalam cos ztym robic,lecz sie nieudalo,byla coraz bardziej zazdrosna o dziecko,zucala sie na syna w przeroznych sytuacjach,niebyla do tego prowokowana,chcialam jej znalezc dom bez dzieci,bo w stosunku do mnie i meza ta sunia byla cuudowna,myslalam ze bedzie wszystko dobrze wspolne fotki z dzieckiem chodzenie za synem krok w krok przez psa i wspolne zabawy beda juz takie na zawsze,lecz miesiac temu wszystko sie zmienilo,nika stala sie bardzo agresywna,wiec z tad te ogloszenie na allegro,alegratce i u wetow,owszem pare osob sie odezwalo,lecz albo mieli male dzieci,albo pytali sie czy pies potrafi sie gryzc z innymi psami bo jak tak to bardzo chetnie dadza jej dom.a w domu terror trfal dalej i ogolnie straszna atmosfera,rodzina miala dosc i gdy bylam w pracy maz odwiozl sunie do schronu.niezdazylam jej znalezc lepszego miejsca.a jesli chodzi o boksia napoczatku sunia go tolerowala,pozniej sie na niego zucila,boksio mieszka w domu z duzym ogrodkiem u mojego brata,niewymaga juz podawania lekow depresyjnych i sterydow,allergia okazala sie allergia na siersc kotow,a depresja byla na tle zamknietych pomieszczen,tak tlumaczyl mi ta sytuacje weterynarz,i dal jasno znac ze albo psie zycie ograniczy sie do tuzina lekow,albo znajde mu swietne warunki,co mialam robic podawac steryd i patrzec jak pies cierpii,wcale niejest mi latwo z powodu obu psow,choc pewnie was to nieobchodzi,napisalam szczera prawde tak ta sytuacja wygladala