Wieści od Falbanka są jak miód na serce
Ma się bardzo dobrze, pani Ela go rozpieszcza, spędza z nim całe dnie, Falban bawi się jak szczeniak, wprost uwielbia zabawę z człowiekiem.
Niestety odeszła jego towarzyszka, mała sunia, którą zabrał nowotwór i pani Ela mówi,że widzi po nim,że brakuje mu jej. Gdy ona żyła chodzili na dłuższe spacery, bo Falban małpował trochę za nią i szedł tam gdzie ona, a teraz wychodzi, trochę się poszwęda i jak widzi,że nic ciekawego się nie dzieje to woli wrócić do domu niż np poleżeć sobie w słońcu, więc pani Ela mówi,że to domator. Na szczęście z łapkami również wszystko w porządku