Ja wprawdzie nigdy nie adoptowałam jeszcze pieska (ale myśle na tym intensywnie), ale chyba też wolałabym psa już chociaż troszkę odchowanego.
W moim domu rodzinnym zawsze były psy, i zawsze były brane jako szczeniaki. I powiem szczerze że okresu szczeniectwa nie wspominam najlepiej... tzn, trzeba przyznac że szczeniaki są słodkie, śliczne i do schrupania... ale sa też nieznośne, co na początku w fazie euforii - "hurra!! mamy psa!!" - może nie wydawać sie upierdliwe to jednak z upływem czasu troszkę sie jednak upierdliwe staje.. gryza, sikają..
eee - ja gdybym miała wybór wolałabym ominąc okres szczenięctwa :)