[quote name='aniao']Najbardziej mnie denerwuje ta pogoda. Vitulkowi jest strasznie zimno na dworze, więc wychodzimy tylko na siuśku i do domku. Gorzej jest jak wychodzimy a on nie chce siknąć tylko ciągnie od razu do domku. Wiem, że powinnam chodzić z nim długo, dopóki się nie załatwi, ale z drugiej strony nie chcę, żeby się przeziębił czy coś.. Jak myślicie?[/quote]
do 4 miesiąca mieliśmy ten sam problem. Buba tylko nos wystawiała za drzwi i za nic nie chciała wyjść na dwór :( siusiała tylko na trawie no więc jak trawa była mokra nie chciała na nią wejść, a po przyjściu do domu szybciutko na gazetę i tyle było z wychodzenia. minął miesiąc i mała zupełnie zmieniła nastawienie do spacerków. teraz na słowo siusiu przekręca głowę w bok i od razu się cieszy bo wie, że będzie mogła sobie powąchać przy okazji to i owo :D jeśli jest zimno lub pada to wychodzimy na szybkie siku. wtedy mówię cały czas: siusiu, siusiu i mała na to reaguje i błyskawicznie się załatwia. jeśli chciała tylko siusiu to biegnie zaraz do domku ale jeśli chce też qupę to bez względu na pogodę szuka miejsca dalej. wiec tak sobie myślę, że twoja sytuacja jest przejściowa i maluch w końcu pokocha spacery :)