postanowilismy, że Punia mogę wziąć dopiero po nowym roku.. teraz jest tu za duzy chaos, jeszcze dobrze nie wiem gdzie bede za pol roku a co dopiero brac drugiego psa.. być może ktoś mnie ubiegnie i Puniek znajdzie dom wczesniej (oby :) ), a na razie będę jego 'ostatnią deską' :P przemyślałam sobie to milion razy, nie mogę brać psa tak z dnia na dzień. Mam nadzieję, że to rozumiecie ;)