-
Posts
41 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
Wroclaw
-
Occupation
grafik
malade's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Poszukuje krawcowej najlepiej z Wroclawia lub osoby komunikatywnej z dostepem do internetu i aparatu foto. Bardzo proste rzeczy do odszycia, wiec moze byc tez osoba hobbystycznie zajmujaca sie krawiectwem.
-
Legnica - malutki czarny piesek wyrzucony na mróz. Pomocy!
malade replied to malade's topic in Już w nowym domu
podnoszę !!! -
Legnica - malutki czarny piesek wyrzucony na mróz. Pomocy!
malade replied to malade's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://i37.tinypic.com/16apa2f.jpg[/IMG] -
Legnica - malutki czarny piesek wyrzucony na mróz. Pomocy!
malade posted a topic in Już w nowym domu
[COLOR=red] [COLOR=Black]Wiek:[/COLOR][/COLOR][COLOR=Black] szczeniaczek [/COLOR] [COLOR=Black]płeć: pies rasa: mix [/COLOR] [COLOR=Black]Miasto: Legnica sterylizacja: nie [/COLOR] [COLOR=Black]szczepienia: ? Kontakt w sprawie adopcji: 783 491 683 (najlepiej sms, czesto nie moge odebrac)[/COLOR] lub mail [EMAIL="fleuresdor@gmail.com"]fleuresdor@gmail.com[/EMAIL] Kochani! Tydzień temu został (prawdopodobnie) wyrzucony na jedno z legnickich osiedli. Były mrozy a on strasznie bał się ludzi, nie chciał podejść nawet na 10m, uciekał i piszczał. Mieszkańcy zostawiali mu jedzenie zawsze na noc i chyba tylko dzięki temu przeżył ten tydzień. Wczoraj udało mi się zwabić go kiełbasą do mieszkania co prawdę mówiąc nie było trudne bo maluszek tak trząsł się z zimna że tylne łapki miał ugięte cały czas i ledwo chodził. Na pewno cierpiał zimno dodatkowo z powodu przerzedzonej sierści (może był pogryziony albo dostał alergii). Piesek okazał się niezwykle sympatyczny i w ogóle nie sprawiający kłopotu. Jest tak mały że właściwie czasem trudno go zauważyć. Odsypia teraz w kocyku i czasem popiskuje przez sen. Jest taki kochany ale nie mogę go zatrzymać - za tydzień muszę wyjechać i nie chcę żeby pies znowu trafił pod blok, koło śmietnika. POMOCY! Może znajdzie się ktoś chętny do adopcji albo chociaż dt? Do schroniska nie oddam :( Na pewno będzie z niego wspaniały towarzysz, on tak się garnie do ludzi, nie jest w ogóle agresywny ani do dzieci ani do innych zwierząt, ma piękne czarne oczka i sierść w takim samym kolorze. Oto zdjęcia: [IMG]http://i38.tinypic.com/2h4eqtv.jpg[/IMG] [IMG]http://i35.tinypic.com/2q1v1oi.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.tinypic.com/r04l68.jpg[/IMG] -
wbrew pozorom niedrogi przepis na [B]KURCZAKA Z MAKARONEM[/B] Przepis dobry zwlaszcza jesli pies jest po przebytej chorobie/urazach, etc. Swego czasu czesto go uzywalam bo zostawalo mi duzo kury i roznego makaronu. Wersja z mniejsza iloscia tluszczu: po prostu nie dolewac oleju na koncu [B]Skladniki:[/B] piers z kurczaka jedna lub wiecej - zalezy od potrzeb (czesto mozna niedrogo nabyc w hipermarketach albo zostaja jakies niedojedzone resztki w zamrazarce) okolo 2 szklanki makaronu (mnie sporo czasem zostaje z roznych paczek po roznych rodzajach - wiem, ze juz do niczego nie wykorzystam wiec mieszam ze soba warzywa: najlatwiej i najtaniej w sezonie, swieze warzywa sa duzo lepsze niz mrozonki, a i czesto bardziej oplaca sie kupic kilka roznych warzyw i zmieszac je ze soba niz drogie mrozonki. Swieze warzywa daja znacznie bogatszy aromat i sa duzo bogatsze w witaminy. 1 rzodkiewka 1/2 malej cebuli kilka listkow bazylii jesli mamy taka mozliwosc polowka papryki marynowanej czerwonej przyprawy: 2 liscie laurowe 2 lyzeczki ziol prowansalskich 2 lyzeczki bazylii [B]Przygotowanie:[/B] Podpalamy gaz, kladziemy patelnie i dolewamy troche zimnej wody. Piers/piersi kurczaka tluczemy zeby byly plaskie (ale nie przezroczyste ). Kiedy woda zaczyna sie gotowac kladziemy na patelni naszego kurczaka i dosypujemy po 2 lyzeczki ziol prowansalskich oraz bazylii. [IMG]http://i39.tinypic.com/20t10zo.jpg[/IMG] Calosc dusimy na malym ogniu przez okolo 25-35 minut caly czas dolewajac wody i sprawdzajac czy mieso odpowiednio sie przyrumienilo i zmiekczalo (im dluzej sie gotuje tym mieso bardziej miekkie ). Podczas gotowania dorzucamy pokrojone warzywa i liscie laurowe. Gotujemy makaron dorzucajac do wody kostke rosolowa lub Warzywko do smaku. Mozna dolac tez troche oleju. [IMG]http://i42.tinypic.com/et6ve0.jpg[/IMG] Kiedy kura jest gotowa odcedzamy makaron i dorzucamy na patelnie. Mieszamy wszystko i dusimy jeszcze przez chwile wszystko razem. Na koniec studzimy nieco, w zaleznosci od upodoban dolewamy troche oleju/mieszamy z sardynkami lub wrzucamy tabletke witaminowa. [IMG]http://i41.tinypic.com/r90ab5.jpg[/IMG]
-
Psy ze schroniska w Legnicy, woj dolnoslaskie..
malade replied to invictus hilaritas's topic in Już w nowym domu
Ciag dalszy smutnych historii wczoraj jadac do domu nieomal potracilam psa ktory nagle wypadl z pobocza na jezdnie (bylo ciemno) Zatrzymalam auto i pobieglam zobaczyc czy nic mu nie jest. Pies byl swiezo zostawiony (nieopodal jest schronisko) samopas, rzucal sie na samochody, gonil za nimi w nadziei ze to jego wlasciciel. Telefon na straz miejska nic nie dal - powiedzieli ze wyjezdzaja tylko do rannych psow bo nie sa hyclami i kazali mi samej odprowadzic psa do schroniska (wiedzac doskonale ze schronisko nie przyjmuje psow od prywatnych osob!). Na policje nie chcialam dzwonic, bo ostatnio powiedzieli mi (pies przywiazany do drzewa) ze "my to mozemy tego psa najwyzej zastrzelic". No i masz ci los. Dalam psu jedzenie i musialam jechac do domu :( A pan ze S.Miejskiej powiedzial ze oni nazajutrz dopiero zglosza to i hycel przyjedzie. Tyle ze pewnie pies juz dawno potracony lezy w rowie. :placz: [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/4295/pies2kz8.jpg[/IMG] -
Psy ze schroniska w Legnicy, woj dolnoslaskie..
malade replied to invictus hilaritas's topic in Już w nowym domu
w zeszla sobote znalazlam na drodze do schroniska pieknego psa przywiazanego do drzewa. Podobno ma problemy z jelitami :( - wlasciciel chcial go oddac do schronu na uspienie, ale sie nie zgodzili, wiec ujechal kawalek dalej i przywiazal suczke do drzewa... Ma okolo 5 lat, jest strasznie spokojna, jak ja widzialam byla wystraszona i wciaz wypatrywala wlasciciela ktory odjechal w sina dal, zostawiajac dla psa tylko gruby, czarny sznur. [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/7540/pies1pq9.jpg[/IMG] tu piesek, zaraz po znalezieniu, przywiazany do drzewa, smutny, czeka jeszcze na wlasciciela :( -
hej ja wiekszosc swojego dotychczasowego zycia mieszkalam w gorach a dokladniej w Beskidzie Sadeckim i pies moj tez tam sie wychowal. Wygladalo to tak ze jak sie z nim nie szlo w gory to byl "chory" :) mimo tego ze byl wielki ogrod i pola dookola, kiedy raz zasmakowal wyprawy gorskiej, potem trudno bylo go poskromic. Bywalo tak ze uciekal z domu i pedzil caly dzien tropem kogos z rodziny kto poszedl w gory. Mysle ze nie ma sie co porywac zaraz na TPN, z racji tego ze szlaki tam sa zazwyczaj tloczne, masa turystow, kiermasz i odpust a pies sie niepotrzebnie stresuje. Jest duzo wiecej urokliwych miejsc gdzie zagladajac nie bedziemy narazeni na frustracje i wycienczenie swoje, psa i portfela.
-
[url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/piekny-wyzel-czeka-na-dom-szczecin-130107/[/url]
-
Psy ze schroniska w Legnicy, woj dolnoslaskie..
malade replied to invictus hilaritas's topic in Już w nowym domu
powiedzial mi pan roznoszacy jedzenie ze wystarczy miec smycz i dokument (np dowod osobisty, zostawia sie na czas spaceru) -
Psy ze schroniska w Legnicy, woj dolnoslaskie..
malade replied to invictus hilaritas's topic in Już w nowym domu
nie moglam :( powiedzieli ze spacery tylko w soboty :placz: -
Psy ze schroniska w Legnicy, woj dolnoslaskie..
malade replied to invictus hilaritas's topic in Już w nowym domu
bylam pracownicy nawet nie tacy straszni jak sie wydawalo :) jest masa slicznych psow ktore az sie prosza o zabranie, jakbym mogla, wzielabym wszystkie. W boksie 20 jest problem - akurat bylam w porze karmienia - sa tam dwa psy: jeden w typie owczarka niemieckiego, ktory jadl zawziecie swoja kupke karmy i szczekal przerazliwie na drugiego z ktorym dzieli boks, nie pozwalajac mu wyjsc z budy do swojej porcji (wystawala tylko glowa, taka bida w typie brazowego wyzla) :placz: nie wiem w takim razie czy ten pies w ogole ma mozliwosc cos zjesc? :placz::shake: Postaram sie pojsc w sobote, moze wyprowadze go i dozywie. Zrobie tez zdjecia -
Psy ze schroniska w Legnicy, woj dolnoslaskie..
malade replied to invictus hilaritas's topic in Już w nowym domu
Niestety sporo jest schronisk ktore zamiast ulatwiac pomoc, wszystko tylko komplikuja. Wczoraj tam bylam na spacerze, wycie az serce sie kraje :( -
zrobione :cool1: