tak dzwoniła do mnie pani, pytałam się o jakiego pieska chodzi to nie mogła sobie przypomnieć w końcu powiedziała, że o Liwię, pytała się czy lubi dzieci bo to dla jej wnuczek ja jej odpowiedziałam, żeby mama tych wnuczek zadzwoniła do mnie
pani powiedziała, że w ogłoszeniach jest napisane, że nie lubi dzieci a jej sprostowałam, że Liwia lubi dzieci. Pani mieszka ok.40 km od Polkowic. powiedziałam o wizycie przedadopcyjnej zobaczymy czy się jeszcze odezwie
pytała się ile kosztuje piesek...