-
Posts
33 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kalinka87
-
Heh, a ja wolę wiedzieć ile tam dokładnie jest szczeniąt, a ile dorosłych, żeby wiedzieć na czym się stoi i jak do tego podejść. TOZ był wzywany? Ktoś dzwonił do TOZ-u w Mińsku? bo rozumiem że Wesoła to nie ten rejon... można zwerbować w jedno miejsce (choćby na to forum) ludzi, którzy nabyli psa z tej fabryki psów, niech przedstawią książeczki zdrowia zwierzaków itp. NO ale zamiast gadać to trzeba się zebrać. Tylko mając jakieś dowody można coś działać. [SIZE=5][B]Więc kto tak na serio chce coś zrobić dla psiaków, które tam trzymają??? [/B][/SIZE]
-
Buldożki i Buldogi do Adopcji - wątek zbiorczy !!!!
kalinka87 replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
eee no co Ty daleko z Bytomia ;p taki tam kawałek drogi ;) -
Buldożki i Buldogi do Adopcji - wątek zbiorczy !!!!
kalinka87 replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
kto ma czas przed świętami? :razz: -
ruszyło coś w sprawie tej "hodowli"? ktoś coś zdziałał?
-
Przeczytałam mniej wiecej wątek... powiedzcie mi, ruszyło coś w sprawie tej fabryki psiaków? ktoś się tym w końcu zajął???:angryy:
-
Agata - czytałam ten wątek. Ponad to co chwilę się dowiadywałam co u niej, odpowiedzi nie dostawałam, albo były bardzo ubogie. ok można nie mieć informacji, ale w momencie gdy wie się, że bulwa jest w tymczasowym w którym raczej zostanie na stałe, a zapomina mi się o tym powiedzieć, no to coś jest nie fair....wiem że biała była operowana i musiała być dłużej w lecznicy. Nie rozumiem jednak kilku kwestii: Czemu do tej pory nie doszło do wizyty przedadopcyjnej u mnie mimo moich dopytywań i przypominania się? Przecież jesli taka wizyta wypadłaby pozytywnie, to bulwa mogłaby być na tymczasie u mnie i przeze mnie być leczona. Rozumiem że może brak ludzi, brak czasu, no ale przez miesiąc to bez przesady... śledzę te fora i wiem że u innych robiliscie takei wizyty. Jak umawialismy sie wczesniej, to spotkania nie dochodziły do skutku nie z mojej winy... Mój sposób wypowiedzi był adekwatny do aktualnych emocji, uczuć, wrażen z przeczytania posta...
-
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx To ja czekam półtora miesiąca na tego jednego jedynego psa, który odrazu przyciągnął moją uwagę, zawładnął sercem, dopytuję o sunię non stop, będąc upierdliwą że hej, interesuję się jej losem cały czas, czekam tylko na wizytę przedadopcyjną, która jakoś dziwnie nie może dojść do skutku od dawna i tu nagle przypadkiem wchodzę na ten wątek (myślałam że tematy buldożków całkowicie przeniesiono na buldożkowe forum) i się dowiaduję że białaska jest w domu tymczasowym w którym zostanie już raczej na stałe, w którym nawet nazwali ją po swojemu ... xxxxxxxxxxxxxxxx To rzeczywiście sprawiedliwi jesteście z dawaniem bulw do adopcji że hej!:shake::placz: Półtora miesiąca oczekiwań na NIĄ!! xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Dzięki serdeczne :placz:
-
Halinów k/W-wy! Sonia i jej dziecko mają DOM!!!!
kalinka87 replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
ahaaaa:) No to tak jak wyżej, jesli można jakoś pomóc to piszcie jak. Czego potrzeba (oprócz domów) i ile tych zwierzaków macie aktualnie pod opieką? -
Halinów k/W-wy! Sonia i jej dziecko mają DOM!!!!
kalinka87 replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
Witajcie, Napisałam już wiadomość do DIF, ale zapytam i tu na forum, może z odpowiedzią będzie szybciej. Otóż, czy Halinów o którym tu mowa, to ten między Sulejówkiem Miłosną a Cisiem (jadąc pociągiem) ??? Mieszkam od prawie roku w Cisiu, do tego Halinowa o którym piszę mam chwilę, może więc mogłabym Wam jakoś pomóc? Przez kilka lat pracowałam jako wolontariuszka w schronisku na Paluchu i w Azylu pod Psim Aniołem. Mam doświadczenie i wiedzę. Nie mogę niestety dać domu, bo mam już zwierzaki i kolejnego adoptowanego na dniach, ale może w jakiejś innej formie, jaka przyjdzie Wam do głowy? pozdrawiam, Kaśka -
Buldożki i Buldogi do Adopcji - wątek zbiorczy !!!!
kalinka87 replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Łojezu! ależ się narobiło tutaj tych buldożków.... właśnie przejrzałam pierwszą stronę tego tematu ;/ śliczna jest ta Lusia. nie rozumiem tylko jak rozumieć "wycofana"? w sensie zamknięta w sobie, nie szuka kontaktu, spokojna? Ona też z pseudohodowli czy jak? ...ehhh wszystkie bym je wzięła... tylko jak potem poradzić sobie z taką gromadą w łóżku chociażby?:eviltong: -
Buldożki i Buldogi do Adopcji - wątek zbiorczy !!!!
kalinka87 replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Laviniu, dzięki za wiadomość- odczytałam właśnie. Jak dowiesz się czegoś więcej, pisz. ;) -
Buldożki i Buldogi do Adopcji - wątek zbiorczy !!!!
kalinka87 replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Hmm... tak czytam i czytam co pisałyście, no i zastanawiam się.... tyle tu narzekań na to, że nikt nie chce psa starszego od szczeniaka. Ja staram się o Białaskę od początku listopada- odkąd ją tu zobaczyłam. Z tego co napisałyście ma 2-2,5 roku,z etapu szczenięcego raczej wyrosła...:p dlaczego więc nie mogę się doprosić chociażby o jakieś nowe wieści o psie starszym, niż to maleństwo które tak rozchwytywaneostatnio było? Miały być jakiś czas temu nowe wieści i nadal nic. Czy mam nadal czekać i czekać, czy dać spokój bo Białaska jest już dla kogoś "zarezerwowana" czy coś w tym stylu? czy może pojawiły się jakieś komplikacje w czasie operacji? Po prostu co się dzieje z Białaską, bo zaczynam się juz martwić???????? :shake::shake::shake: -
Buldożki i Buldogi do Adopcji - wątek zbiorczy !!!!
kalinka87 replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
hehe, no ja też bym chciała, ale chyba trzeba czekać :P -
Buldożki i Buldogi do Adopcji - wątek zbiorczy !!!!
kalinka87 replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
naprawdę nei chcę być upierdliwa, ale co z białaską?:razz: -
Buldożki i Buldogi do Adopcji - wątek zbiorczy !!!!
kalinka87 replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
A co z Białaską??? -
Buldożki i Buldogi do Adopcji - wątek zbiorczy !!!!
kalinka87 replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Z tego, co zdążyłam zauważyć, tempo adopcji nie zależy tylko od potencjalnych przyszłych właścicieli... od nich właściwie zależy jedynie decyzja, czy mogą przyjąć psiaka, czy nie... :p Ale zgadzam się z Tobą w kwestii DT- psiaki powinny być tam jak najkrócej. -
Heh no właśnie, co ze mną? Ja Białaskę nadal chcę i mogę wziąć. Powiedzcie tylko czy te usg coś pokazało czy jak? Dowieźcie mi ją tylko, albo ja po nią pojadę i wszyscy będą szczęśliwi ;) Cały czas ponadto czekam na wizytę przedadopcyjną. Dziś jest już chyba po pojutrze, a nadal nikt się ze mną nie kontaktował w tej sprawie. Aktualnie mam malowanie domu, więc w necie często nie siedzę, ale telefon mam przy dupsku :p jeśli się zdecydujecie w końcu to ja cały czas na sunię czekam...
-
Jesteśmy w tym samym wieku ale chyba jakoś inaczej dorastamy dziewczyno uspokój się bo takim właśnie zachowaniem skreślasz siebie sama dla pieska <-- co to ma być? narazie to tylko ty się unosisz. Nie obchodzi mnie jak ty dorastasz, ja dorosłam już dawno. A co by było gdyby wizyta pa nie wypadła korzystnie? Pies zostałby na lodzie. Bo nie byłoby nikogo, kto mógłby go wziąć.:razz::razz::razz: <--- A co by było gdyby wypadła korzystnie? dlaczego zakładacie ze wszyscy są źli i psa czeka tylko zło? Poza tym jeśli wizyta nie wypadłaby korzystnie, to kolejan osoba chętna na adopcje, na pewno znalazłaby się w tempie ekspresowym. Przede wszystkim powinniście informować ile jest osób chętnych na adopcję danego psa, co za tym idzie jakie są szanse że pies trafi do tej osoby, a nie innej. Jeśli np. do jednego psa czeka kolejka 10 osób, to zamiast czekać na tego, wolę jechać do schroniska i wybrać innego, na którego jest mniej chętnych, bo jego buźki nikt nie rozpowszechnia na forum internetowym. Zamiast czekać bezczynnie aż ktoś złoży mi wizytę, narobi nadziei, że pies może trafić do mnie, a później trafi np. do kogo innego, lepiej już żeby te 9 osób w między czasie wzięło inne psy, a nie czekało aż łaskawie się zdecydujecie na którąś z nich. przemyślcie to zamiast naskakiwać. abc adopcji nie weź pieska nie muszę czytać, bo wiem na czym polega adopcja. Pracowałam kilka lat w dwóch schroniskach dla zwierząt i mam adoptowanego kota. Nie zauważyliście też że narażacie psa na kolejny stres, najpierw przyzwyczajając go do domu tymczasowego i ludzi tam przez dłuższy okres czasu, a potem oddając go do kogoś. Pies w domu tymczasowym powinien być najkrócej jak się da. Poczytajcie trochę o etologii chociażby, może się dowiecie czegoś, co sprowadzi was na logiczną drogę myślenia.
-
Heh, po pierwsze ja nie działam pod wpływem emocji. Po drugie nie jestem osobą, która dla kaprysu chce pieska, a potem nie ma się nim kto zajmować. Jednego psa miałam 12 lat, drugiego mam rok, kota mam półtora roku. Wychodzę z założenia, że jeżeli mogę zapewnić im godziwe warunki życia, a przy okazji polepszyć życie sobie (bo lepiej się czuję, gdy otaczają mnie zwierzęta), to jak najbardziej chcę i mogę to zrobić. Zdanie nt Milionerów, to tzw. porównanie,a nie zdanie dziwne. Po prostu zamiast znaleźć jednego potencjalnego właściciela, złożyć mu wizytę i stwierdzić czy jest ok, czy nie. To wybieracie iluś potencjalnych właścicieli, każdemu robicie nadzieję, a potem wybierzecie sobie jednego, który wygra milion- psinę. Reszta dla was nie będzie się liczyć, ale dla tej reszty liczyć się będzie poczucie straconych nadziei i obłuda z waszej strony.