Jump to content
Dogomania

Shuy

Members
  • Posts

    35
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Shuy

  1. Aria została dziewczyną lutego. http://www.cztery-lapy.pl/index.php/component/content/article/2143.html Nie pasuje do pisma pod tytułem "Cztery Łapy", ale się udało.
  2. Przeczytaj pieskowi cały wątek to się zawstydzi, że tak namieszał i przestanie wyć ;) Tak serio to miałem ten problem z dwoma psami. W obu przypadkach pomogło "wypożyczenie" towarzysza niedoli. Jeśli masz jakiś sąsiadów z psem to spróbuj się z nimi dogadać, jeśli oczywiście wasi podopieczni się dogadują. Jak w pustym domu zostają dwa psy zamiast jednego to zwykle pomaga. Tydzień dwa i problem powinien się rozwiązać. Trochę więcej o swoich doświadczeniach napisałem tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=121275&page=23[/URL]
  3. Jakoś przeszło, ale założe się, że jak śnieg stopnieje to znowu coś znajdzie. Dywanu musieliśmy się pozbyć :D
  4. [quote name='AnkaG']Fajnie, że są wieści o małej.[/quote] Kilka miesięcy temu rozmawiałem z panią Amigą. Mój siostrzeniec, który pożyczał Arii kubraczki nauczył się w komórce wybierać pierwszego adresata z listy, więc sobie pogadaliśmy ;) Dzisiaj się do psa nie odzywam. Ukradła ze stołu papierek po maśle i chyba utknął jej gdzieś w jelicie kawałek cynfolii. Wcisnąłem w nia parę węgli i trochę pomogło, ale i tak muszę ciągle biegać na spacerek. Nie dość, że nie używa papieru, to ciężko ją przekonać, żeby wyszła do przedpokoju, gdzie jest terakota.:flaming:
  5. [quote name='AMIGA'] Chyba każdej suczce może grozić i przybranie na wadze i osteoporoza? [/quote] Tylko w przypadku Arii ma to poważniejsze konsekwencje niż normalnie.
  6. Aria niewiele urosła ale trochę "zmężniała". Szelki, które ma na sobie są o numer większe od oryginalnych "krakowskich" ;) Zdjęcia są robione nad warszawską Wisłą. Bardzo niedoceniane miejsce - najładniejsze w stolicy a nie wiem czy nie na całym Mazowszu. Tego dnia Aria przebiegła na wycieczce rowerowej 20-30 km (oczywiście rozłożone w czasie z odpoczynkami, z których i tak nie chciała korzystać). Nad wodą okazało się, że pływać nie potrafi, za to umie nurkować. Pierwszy raz widzę psa, który chowa uszy pod wodę. Aria jest przyjacielskim psem i z Misią się bardzo lubią. Generalnie lubi wszystkie psy, które nie są od niej większe. Dużych się boi, bez względu na ich intencje. Wyjątek stanowi suka sąsiadów - amstaff. Pewnego razu sąsiad nie domkną drzwi i Aria wpadła mu najpierw za próg a chwilę potem jej grdyka znalazła się w stalowym uścisku. Z niewiadomych względów suka sąsiadów okazała litość i wypuściła Arię z kilkoma zadrapaniami na szyi, chociaż na koncie ma już kilka innych psów niektóre nawet opisane przed sądem. Widać chciała pokazać tylko czyj to dom. Od tej pory Aria koniecznie chce się zemścić i dąży do rewanżu :mad: Jakoś sobie musimy radzić i nawzajem z sąsiadem obserwujemy przez okno czy można wyjść z psem. Odnośnie sterylizacji weterynarz potwierdził, że suka może przybrać na wadze i za jakiś czas mieć skłonności do osteoporozy. Jaką decyzję nie podejmiemy i tak istnieje ryzyko. Na razie zwlekamy - raz jak byliśmy umówieni na zabieg Aria się przeziębiła. Innym razem zeżarła coś czym się struła na parę ładnych dni. Generalnie największy problem jest z jedzeniem świństw. Boję się, że może to kiedyś życiem przepłacić. Na razie kończy się na rzyganiu i rozwolnieniach. Próbowaliśmy kagańca, ale Aria bardzo źle go znosi. Pozbawiona zębów boi się wszystkiego. Zostaje szmata i czasami węgiel.
  7. Prawie rok minął. Aria dalej ma się dobrze. Zdjęcia z ostatniego letniego weekendu: [URL=http://img232.imagevenue.com/img.php?image=80022_Wycieczka_rowerowa_045_122_61lo.jpg][IMG]http://img232.imagevenue.com/loc61/th_80022_Wycieczka_rowerowa_045_122_61lo.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img206.imagevenue.com/img.php?image=80023_Wycieczka_rowerowa_035_122_590lo.jpg][IMG]http://img206.imagevenue.com/loc590/th_80023_Wycieczka_rowerowa_035_122_590lo.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img121.imagevenue.com/img.php?image=80025_Wycieczka_rowerowa_044_122_594lo.jpg][IMG]http://img121.imagevenue.com/loc594/th_80025_Wycieczka_rowerowa_044_122_594lo.jpg[/IMG][/URL]
  8. [quote name='Jagienka']:crazyeye: a skąd takie zacofane teorie?? Nabieranie masy zależy w dużej mierze od Ciebie... jak do tego nie dopuścisz to nie nabierze... a o skruszeniu kości... to przepraszam ale :lol: Za to masz pewność, że Ci nie zwieje za potrzeba, że nie będzie w mękach umierać na ropomacicze, że nie będzie miała ciąży urojonych... itd itp i nie będzie miała okazji do męczenia swojego ciałka ciążą... :roll:[/quote] Zacofane teorie z dwóch semestrów fizjologii na warszawskim wecie :razz: Tylko to było 13 lat temu i już niewiele pamiętam. Na pewno poziom etrogenów i progesteronu wpływa na metabolizm, najczęściej nieznacznie i nie ma to znaczenia dla zdrowego psa ale dla Arii może mieć. Miałem już trzy suki, Aria jest czwarta. Dwie nie były strylizowane, jedna została wysterylizowana w wieku ośmiu lat, przy okazju usunięcia guza. Po operacji zrobiła się "w sobie" chociaż nie miała tendencji do dużego tycia. Dostała ze dwa kilo (do ok 10) i tak zostało, chociaż diety nie zmienialiśmy a ruchu miała nawet więcej (przeprowadzka z bloku do domku z ogródkiem). Co prawda wysterylizowana suka jest zdecydowanie łatwiejsza w obsłudze. Zwłaszcza że Aria jest straszna fleja :oops: i ciągle trzeba było latać ze szmatą (a jak do łóżka się ładowała byłem bliski przeprowadzenia zabiegu w kuchni). Jeżeli jednak wet mi powe, że za kilka lat pies będzie miał problem ze wstawaniem to olewam wygodę i będziemy jej po prostu musieli pilnować.
  9. Miło znów panią czytać :) Filmik podobny do listopadowego biegania po śniegu. Niestety w ostatnich sekundach sunia podbiega do samej szyby i kuca za drobną potrzebą przy samym wyjściu na taras rodziców :angryy: To jest druga wersja filmu, bo w pierwszej Aria niespodziewanie się zgarbiła załatwiając portrzebę grubszą. Życzę komputerowi powrotu do zdrowia pomimo niepomyślnych rokowań. Ciekawe czy kiedyś będzie podobne forum dla odrzuconych komputerów.
  10. Do szkoły??? Biedny. Jak byłem mały zawsze zazdrościłem psom dwóch rzeczy, że nie muszą chodzić do szkoły i mogą się załatwiać na ulicy. Teraz widzę, że Łatek zostanie pozbawiony połowy przywilejów. Musiał sobie nagrabić gryząc koskę, która karmi :razz: Podejrzewam, że to nie tylko schroniskowa przeszłość, ale również miękka łapa, od której miękkną serca. Znam to z z własnego doświadczenia. Moja Aria dostała pierwszą szmatę w łeb po miesiącu sikania na podłogę, no bo jak tu się złościć na inwalidkę. Okazało się, że pomogło od razu. Już nigdy więcej nie zdarzyła jej się żadna wpadka, nie licząc wypadku, kiedy odkurzałem i nie zauważyłem, że piesek siedzi za szafką, no ale twarzą w twarz z odkurzaczem każdy może popuścić. Koss - podpuść panią Beatę, żeby machnęła jakiś filmik. :hand: Pozdrawiam
  11. Długo się nie odzywałem, bo nie bardzo było co pokazywać. W sumie dalej niewiele się u Arii zmieniło. Fotki ciężko zrobić bo ciągle ciemno, mokro i brudno. Ponadto sunia miała cieczkę i po domu chodziła w majtkach, nawet śmiesznie to wyglądąło, ale raczej nie warte uwiecznienia. Wreszcie możemy zakończyć szczepienia. Przy okazji dowiemy się od weterynarza czy można psa sterylizować - boję się że nabierze masy i skruszeją jej kości. Poniżej jeszcze jeden filmik, podobny do pierwszego. Niestety Aria nie bardzo potrafi się zachować przed kamerą co widać na samym końcu. [url=http://www.youtube.com/watch?v=-_g_pxBBJ08]YouTube - 20090104[/url] I słodka buźka bidulki [URL]http://img23.imagevenue.com/img.php?image=97427_20081228_001_122_788lo.jpg[/URL] Zaglądałem na wątek Łatka i filmiku nie było. Zaraz zerknę jeszcze raz.
  12. [quote name='karjo2']Zbojini, gdyby prawo odrobine zmodyfikowac, namierzony wlasciciel obligatoryjnie musi pokryc koszty, niezaleznie od tego, czy mu to sie "oplaca" czy nie. Niezaleznie tez, czy odbiera psa ze schronu, to jest wlasnie ta odpowiedzialnosc finansowa. Moze wreszcie byloby mniej "zaginionych" psow, ludzie by sie wiecej zastanawiali, czy podolaja takiemu obowiazkowi. I dlatego kompletnie nie rozumiem dogomaniackich pretensji w strone schroniska, w koncu srodki finansowe takiej instytucji tez nie biora sie znikad, a jak wyglada rzeczywistosc - kazdy wie :roll:. PS. Asior, bo ktos decydujac sie na psa schronowego, dopiero podejmuje obowiazek opieki nad psem, natomiast ktos, kto psa znajduje swojego psa w schronie, tej opieki nie zapewnil. Do ludzi wlasciwie przemawiaja tylko argumenty finansowe. Zreszta sosba adoptujaca psa tez wplaca pewna kwote na rzecz schroniska.[/quote] A ja się nie zgadzam. Schronisko jest dotowane i jest instytucją użyteczności publicznej. To że dotacje są zbyt niskie nie jest winą właścicieli psów tylko budżetu i wspomnianego wcześniej okrągłego domu. Ponadto przepisy mają sens tylko wtedy jeśli można je wyegzekwować. Jeżeli jakiś cwaniak oddaje psa na wakacje to i tak się pieniędzy od niego nie wyciągnie. Psa przyprowadzi sam a odbierze żona. Jedyny powód, dla którego próbuje się obciążyć uczciwego właściciela jest to, że tak łatwiej. Efekt jest taki, że zapłacą tylko ci najuczciwsi. Reszta psów zostanie w schronie. Jeżeli chodzi o pilnowanie psów to nie osądzałbym zbyt pochopnie. Przecież sunia to prymitywny szpic. Jak się rozpędzi to 30 km to dla niej pestka. Na smyczy takiego psa też nie można trzymać, bo zwariuje. Gdyby moja sunia trafiła do schroniska to dałbym każdą sumę, żeby ją odzyskać i na pewno zdobyłbym się na szczodry datek, pod warunkiem, że dobrowolny. Gdyby jednak ktoś spróbował mnie naciągnąć dostałbym furii. Moja Aria adoptowana z tego forum kosztowała mnie więcej niż jakieś rasowe cudo, chociaż nie ma łapy. Wydawałem pieniądze bez zastanowienia, bo usłyszałem jak tymczasowa opiekunak proponowała mi swój udział w kosztach. Musiłąbym być strasznym ciulem, gdybym pozwolił na to pani, która zajmuje się już tyloma psami. Kolejny psi bubel po ustawie o szkoleniu ras niebezpiecznych. Amstaf musi iść na tresurę tylko jak ma rodowód! Wystarczyłoby napisać psy powyżej 20kg muszą przejść szkolenie. Żule przestałyby się prowadzać z pitbulami a emerytki też by się zastanowiły ile waży ich jamniczek :razz:
  13. Aria czytać się nauczyła na całej stercie gazet. Zjadła co najmniej pół roku Polityki i Gali czy co tam żona kupowała. Zostawianie psa w domu przetrenowaliśmy już wcześniej. Misia trafiła do teściów, bo tam mieszkała sunia mojej żony. Teściowie bez sprzeciwu oddali mi córkę, ale o psie nawet nie chcieli słyszeć - Asia niech się wyprowadza ale Figa zostaje i koniec. Kiedy Misia zostawała w domu z Figą skończyły się skowyty i demolka (jedyną rzeczą, którą pogryzła były teścia okulary za 600 zł). Nie wiem jak to działa, czy pies się wstydzi płakać jak konkurencja patrzy, czy spokój się udziela, wiem że kilka dni wystaczy, żeby psiak zrozumiał, że nie zostaje sam na zawsze, w końcu ktoś wróci. Działało w przypadku Misi, działa w przypadku Arii. Znam jeszcze kilka podobnych przypadków wśród psów znajomych. Zdecydowanie polecam wszystkim, którzy mają problem z wyjącym psem - wypożyczyć na tydzień drugiego. Jeżeli chodzi o walory umysłowe to Arii niczego nie brakuje. Jest dość bystrym psem, szybko się uczy tego co chcemy i tego czego nie chcemy. Jednak Misia jest na poziomie małpy. Używa narzędzi, obsługuje proste mechanizmy i nikt jej nigdy tego nie uczył. Podobno wilk po przemianie w psa utracił zdolność analizy. Może to być pozostałość genetyczna, ale raczej podejrzewam, że jej mamusia miała romans z szopem na co wskazuje wygląd. Ponadto jest jeszcze różnica charakterów. Aria jest w ciągłym ruchu, rozpiera ją energia, goni swój ogon co w jej przypadku jest wymaga wielkiej precyzji, ciągle chce biegać co wygląda komicznie zwłaszcza w mieszkaniu. Glazura i 3 łapki to permanentne wywrotki koziołki itp. Misia jeszcze rok temu była taka sama, ale jak zdechła Figa z Misi zrobiła się stara baba. Nic ją nie interesuje, baaardzo utyła i nie wszczyna już awantur na porwórku - boi się nawet jamników. Dopiero w domu robi się wredna - warczy na wszystkich, pilnuje michy, właścicieli itp. Z Arią pogryzły się już kilka razy ze zmiennym szczęściem. Nie przeszkadzaliśmy, niech sobie ustalą kto tu rządzi. Ostatnia sprawa - maść ichtiolowa nie szkodzi psom. Aria nie miała nawet biegunki.
  14. Aria zdecydowanie źle znosiła samotność. Jak zostawialiśmy ją samą zaczynała wyć i skamleć, aż sąsiedzi przychodzili pod drzwi ją pocieszać. Brak nóżki działa cuda. Jak płakała poprzednia sunia na czterech nogach sąsiedzi wzywali policję :cool3: więc musieliśmy oddać ją teściom. Znaleźliśmy sposób na Arię. Nasza poprzednia sunia Misia wróciła na gościnne występy. Ona już od dawna nie płacze jak zostaje, więc mamy nadzieję, że nauczy spokoju Arię. Rzeczywiście działa. Aria już nie płacze. Płaczą za to teściowie i co dzień pytają kiedy Misia wróci. W ciągu kilku dni Aria nauczyła się nie wyć i praktycznie nie schodzi z łóżka (a już było tak dobrze), no chyba, że do michy, na spacer albo walnąć kupę w przedpokoju. Suki nie dogadują się zbyt dobrze. Pomimo wzajemnej życzliwości nie bardzo mają o czym gadać. Tak jakby profesor miał czas spędzać z kibicem :evil_lol: Jednak raz czy dwa razy dziennie można sobie poskakać, oczywiście pod warunkiem, że nie trzeba się wyłazić z łóżka. [url=http://www.youtube.com/watch?v=YZ1JaOJ0I5I]YouTube - 20081204.mp4[/url] Przy okazji. Czy ktoś wie jak działa na psa maść ichtiolowa? Na tubce było napisane do zastosowania zewnętrznego, ale Aria czegoś nie doczytała i zastosowała wewnętrznie całą tubkę.
  15. W przyszłym tygodniu Aria idzie na drugie szczepienie. Chyba przy okazji zbadamy jej krew, bo strasznie dużo sika. Kałuża od wersalki do telewizora :mad: Kiedy w czasie ścierania podłogi została wysłana na miejsce i dostała kilkuminutowy "zakaz opuszczania koszar", sunia postanowiła uciec z posłania. Zaczęła robić podkop i szło jej wyjątkowo sprawnie. Gruby nylonowy brezent ustąpił po dwóch minutach. [url=http://www.youtube.com/watch?v=9eeSfqm2D_E]YouTube - 20081124_001.mp4[/url] A myślałem że psu do kopania potrzebne są sprawne dwie przednie łapy.
  16. Wyślij jej linka: Prawy klik na niebieski pasek i "kopiuj skrórt" Ściąganie filmów z youtube jest bardzo łatwe ale nielegalne. :diabloti: Para dla Łatka? Dwa psy na sześciu nogach? Dzieciom może się w głowie pomieszać - mamusia mówi, że pies ma cztery nogi a tutaj gucio ;) Dziś wieczorem wrzucę filmik jak Aria robi podkop, co prawda w domu ale zawsze. Myślałem, że z kopaniem będzie miała problem ale jednak nie.
  17. Jak widzę już trochę za późno i nie było takiej potrzeby, ale gdyby ktoś chciał zobaczyć jak "chodzi" trójnogi pies można zajrzeć tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/11301450-post219.html[/URL] Powodzenia. [quote name='koss'][B]ŁATKOWA PANI[/B] -to śliczna, młoda dziewczyna:loveu:,wyglad ujmujący[/quote] Kurczę! Proponowałem, że mogę się z nią spotkać i pogadać o problemach z psimi łapami :evil_lol: Szkoda że nie chciała.
  18. Obiecywałem, że Aria nie będzie już chodziła w kaftaniku. Jednak żona uważa że "wygląda ślicznie", "będzie jej zimno bo włoski jeszcze nie odrosły" etc. Cóż może to świństwo wobec Arii ale wolę jak ubiera ją niż mnie :) Co do gotowania to sunia jest na dobrej drodze. Na razie stara się sama wyżywić jak przechodzimy koło śmietnika albo innego świństwa. Efekt jest taki, że musimy spać przy otwartych oknach chociaż pogoda nie sprzyja. Jak zacznie gotować może być gorzej. Dzisiaj Aria zobaczyła śnieg. Co dwie minuty chciała wychodzić więc ją wypuszczaliśmy. Żona nawet sfilmowała jak bidula z trudem kuśtyka i niezdarnie brnie po ogródku :) Niestety żona zapomniała, że kamera to nie aparat. Format filmu nie pozwala na edycję dostępnymi mi narzędziami, więc radzę początek oglądać leżąc na boku :D [url=http://www.youtube.com/watch?v=bvLCHUuMhF8]YouTube - 20081123.mp4[/url]
  19. Aria jest bardzo mądrym psem. Nauczyła się korzystać z łazienki. [URL]http://img175.imagevenue.com/img.php?image=32528_Aria029_122_705lo.jpg[/URL] :mad: Ciekawe co będzie kiedy nauczy się prowadzić samochód...
  20. Pozdrawiam Stenkę. Poarę słów odnośnie brudzenia w domu. Piszesz, że tata na nią krzyczy. Może dobrze robi. Tłumaczenia zwykle sa mało skuteczne. Od doboru słów ważniejszy jest ton i tembr głosu. Jest tylko jedna ważna sprawa - krzyki i inne sposoby karcenia są skuteczne tylko zaraz po "wypadku". Jeżeli wstajecie rano a na podłodze jest "niespodzianka" krzyki na psa nie podziałają. Trzeba go złapać na "gorącym uczynku" do 30 sekund. Wyrzucenie na dwór (czy na pole :razz:) w trakcie załatwiania się, jest skuteczniejsze niż wielokrotne pochwały za kupę na trawie. U mnie skutkowały jeszcze gazety w "stałych" miejscach. Psy prawie zawsze waliły na gazetę, przynajmniej się starały i co najwyżej z "celnością" były problemy. A i sprząta się łatwiej. Każdy pies jest inny i być może twoja sunia nigdy się nie nauczy wychodzić za potrzebą. Ja też bym się nie dał, gdyby ktoś kazał mi ziębić tyłek za każdym razem kiedy mi się zachce :p Odnośnie "przekonywania" pieska do niektórych czynności. Wiem, że Stenia dużo przeszła i nie wolno być brutalnym ale tłumaczenie jest mało skuteczne. Jak pies dostanie klapsa to się nie obrazi, tylko nie w tyłek - tak biją ludzie, a pies ze schroniska pewnie się tego bardzo boi. Najlepiej klepnąć psa czymś miękkim (czapka, rękawiczka) w okolice pyska czy karku - tak suka "bije" szczeniaki a i psy między sobą "dyskutują" trącając się lub podgryzając w głowę. Pozdrawiam własścicielkę i życze zdrowego żołądka suni.
  21. Jaki piękny pies! Zdecydowanie "mój typ". Wspaniała prymitywna "rasa". Może to jakiś pomiot z Novosybirskiego eksperymentu. Jak to możliwe, że przez tyle miesięcy nie mogliście znaleźć jej domu. Chociaż ja zawsze miałem w domu paskudy, bo "kto weźmie ze schroniska taką brzydulę...", albo "takiego porąbanego kocura nikt nie będzie chciał", ale myślałem, że to ze mną jest coś nie tak. Większość ludzi wybiera psy jak partnerów do łóżka :evil_lol: Lisica wygląda pięknie, a według mnie wyglądałą jeszcze lepiej zanim przytyła :diabloti: Gdybym zajrzał tu wcześniej być może pierwszy raz w życiu przygarnąłbym psa ze względu na wygląd. Może dobrze, że tak się nie stało, bo wtedy kto by przygarnął taki statyw [URL]http://img46.imagevenue.com/img.php?image=46041_20081102_007_122_488lo.jpg[/URL] Życzę powodzenia Rzepek. Lisia nie daj się zamknąć w domu! Poluj na myszy, pogoń kurę sąsiadom, pilnuj żeby żadna wrona nie była bezpieczna na ziemi i zrzuć trochę błyszczącej sierści (zwłaszcza w okolicach pasa).
  22. Zdecydowanie czas przenieść Arię do innego działu. Niestety nie mam zdjęć pokazujących jak biega, bo na komórce wychodzi ruda plama a nie chce mi się brać aparatu na spacery. Jednak chodziło o znalezienie domu. Pies dom ma i czuje się b. dobrze. Jest już zaszczepiona. Jeszcze tylko włosy nie odrosły po operacji. Pracujemy usilnie nad ustaleniem jej miejsca w domu, bo na razie najlepsze jest łóżko. Jak się psa nie zrzuci to twardo leży na wersalce i nawet rozkładanie pościeli nie przeszkadza. [URL]http://img37.imagevenue.com/img.php?image=83532_20081112_122_686lo.jpg[/URL] [URL]http://img202.imagevenue.com/img.php?image=83538_20081115_122_405lo.jpg[/URL] [URL]http://img205.imagevenue.com/img.php?image=83542_20081115_007_122_232lo.jpg[/URL] Kiedyś ktoś nie zauważy rudej na rudym i Aria polegnie śmiercią owsika pod czyjąś pupą. Prośba do admina o przeniesienie tu [url=http://www.dogomania.pl/forum/f85/]Już w nowym domu - Dogomania Forum[/url]
  23. Trzymam kciuki. Boję się decyzji, bo łatwo zaakceptować psa kulawego ale trójłapy to chodzące nieszczęście przez kilkanaście lat. Trzeba być twardzielem, żeby co dzień patrzeć jak się pies męczy. Tak to odczytuje większość ludzi. Nie, nie większość - wszyscy. Dlatego wcale nie wiem czy należy od razu informować o możliwej amputacji. Między innymi dlatego proponowałem wizytę u potencjalnej właścicielki. Gdyby moja Aria zobaczyła kota to ta pani mogłaby rozważać amputację dwóch łap, żeby psa spowolnić :cool3: Dzisiaj zastanawiam się czy dla psa nie lepiej jest stracić nogę niż mieć np. sztywną. To oczywiście najlepiej doradzi weterynarz. W tym wątku zdjęcia Arii kulawej str 1-17 i trójłapej 17+ [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-ma-dopiero-5-msce-juz-tyle-przeszla-polamana-lapka-bezdomnosc-co-jeszcze-121275/[/URL] Ciekaw też jestem ile ważył kotek, bo po amputacji pies MUSI trzymać linię. Życzę Łatkowi powodzenia. Mam nadzieję, że gwiazdkę będzie miał udaną.
  24. To już chyba ostatnie zdjęcia Arii w kaftaniku. Za kilka dni będzie biegać nago. [URL]http://img178.imagevenue.com/img.php?image=03466_20081110_004_122_540lo.jpg[/URL] [URL]http://img14.imagevenue.com/img.php?image=03468_20081109_008_122_737lo.jpg[/URL] [URL]http://img213.imagevenue.com/img.php?image=03474_20081110_005_122_184lo.jpg[/URL] Aria zdecydowanie nie jest "księżniczką". To kawał żula, który chce się najeść, ganiać, wszczyna rozróby i pierdzi jak Bawarczyk. Żadnej finezji :diabloti: Neigh - czekam na zdjęcie Bromby. Koss - może właśnie haluks jest rasowy. Mówienie o ludzkich rasach jest nie political correct, ale niewykluczone, że systematycy opracowali wzorzec - Guzostopiec Jęczący, rząd: [I]Montepoda[/I]
  25. Ciekawe rasy i imiona wymyślone z potrzeby chwili: [B]TakaSuka[/B] (japońska rasa) - Miśka prezentowana wcześniej [B]Klozet Terier[/B] - jw ze względu na podobieństwo do szczotki toaletowej podwórkowe obserwacje: [B]Bob [/B]- kundel pudlopodobny wyglądał tak [URL]http://movies.popcrunch.com/wp-content/uploads/2008/03/bob_marley.jpg[/URL] [B]Gruzin[/B] - kundelek potrącony przez samochód. Miał uszkodzoną w wypadku miednicę, zanim się zagoiła, w czasie wypróżniania skomlał i chodził na przednich łapach. Imię nadaliśmy na cześć znanego gruzińskiego reżysera [I]Kiedystratokwili[/I] [B]Łoniak[/B] - kolor i konsystencja sierści odpowiadała włosom wyciągniętym z sitka w wannie Jeszcze nie spotkałem, ale jeśli zdarzy się piesek z chorobą skóry to może być japońska rasa [I][B]Kilaki Manaboku[/B][/I]. Na koniec prawdziwa rasa spotkana w Finlandii Norian Harma Hirvi Koira (nie jestem pewien pisowni) - w dosłownym tłumaczeniu "północny szary pies na łosie". Wyglądał jak szpic wilczy [URL]http://republika.pl/blog_nm_937676/1877964/tr/28web.jpg[/URL] Ale miał trochę krótsze futro (może dlatego że było lato) Przypomniało mi się jak przeczytałem Suomenlaponkoira. To po fińsku. Suomen - fiński, lapon - ?Lapoński?, koira - pies, Norian - pólnocny, Harma - szary więc Hirvi musi chyba znaczyć łoś. To nie był szpic wilczy. Znalazłem poprawne zdjęcie: [URL]http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Norwegian_Elkhound.jpg[/URL] Jeśli uważacie, że łatwiej znaleźć dom rasowemu psu to polecam wszystkie powyższe do wykorzystania.
×
×
  • Create New...