Moj labek ma 2 miesiace i 3 tygodnie... kiedy wychodzimy z domu do ogrodu (mieszkam na wsi wiec mamy duzy ogrodzony ogrod) bardzo sie cieszy, jak stoimy przed domem na szosie tez sie nie boi jednak gdy odejdziemy kawalek poza terytorium domostwa mały popipiskuje...wybiega przedemnie i sie patrzy na mnie blagalnym wzrokiem...wtedy klekam przy nim i go przytulam a On wdrapuje mi sie na kolana i mnie lize. Jak sie podniose sytuacja sie powtarza. Co mam robic? czy kontynowac spacer? ale mały sie boi nie chce go zniechecac.
prosze o pomoc. Pozdrawiamy