Dobrze jest! O wiele sie poprawiło a po guzie nie ma śladów :)
jak znajde czas i chęci to powstawiam zdjęcia bo pustką wieje od długiego czasu, dziękuje Wam za trzymanie kciuków za nią :)
[url]http://img855.imageshack.us/img855/4826/p3040062.jpg[/url] - wyrąbane! też chce takie! :)
[url]http://img140.imageshack.us/img140/5572/p3040057.jpg[/url] - damessa :D hahaha
[url]http://img41.imageshack.us/img41/5350/p3040050.jpg[/url] - kocham tą mine u psów - spojrzenie z pod byka, albo z pod uszu :>
jej inteligencja to pozory :d i dziękuje.
Niestety z przykrością muszę Wam powiedzieć, że Leja pare dni temu sobie wygryzła sierść i zauważyliśmy guza. Weterynarz dała jej zastrzyki i dziś mieliśmy się stawić. Niestety ja nie mogłam pojechać z rodzicami ale jak wrócili to okazało się, że Leja jest psychiczna (słowa mojej weterynarz :D) bo pies czasem z nudów lub z zazdrości potrafi sobie coś lizać i wygryzać aż tworzy sie z tego guz. Jeżeli teraz nie będzie ruszany się wchłonie ale jeżeli nie to pies idzie na stół i operacja... Leja łazi w kagańcu po domu. Na dodatek musi schudnąć bo będzie jej padać na stawy. Weterynarz poleciła nam karme Royal no i do tego po dwa długie spacery codziennie. Oby było dobrze. :)
http://img707.imageshack.us/img707/3359/p4030084.jpg - ja już znam te love story :D
a co do kagańca mamy taki sam :) ale moja i tak nie umie w nim chodzić :D
[img]http://img84.imageshack.us/img84/5706/img7342or.jpg[/img]
[img]http://img151.imageshack.us/img151/3548/img7348a.jpg[/img]
i dziękuje Wam wszystkim za miłe komentarze :oops: