Moja sunia też też szczeka jak ktoś przychodzi do domu. Jak kogoś zobaczy to się bardzo cieszy i obojętnie czy to jest obcy czy ktoś z domowników. Przeważnie jak ktoś obcy do niej podejdzie to widać że się boi, kładzie się i zdarza jej się zsikać. Ale bardzo lubi jak się ją głaszcze.
Tylko ta jej dziwna agresja. Rano chcę iść z nią na spacer i jak tylko ją wołam że wychodzimy, to ona chowa się w budce. I jak ją wyciągnąć jak od razu zęby szczerzy? Muszę się nieźle nakombinować i naobiecywać żeby wyszła sama. Tak samo jak nie rozumiem tego, że np. chodzi ciągle za mną, jak jemy to jest przy mnie, jak oglądamy tv to siedzi u mnie na kolanach a jak np. siedzi u męża i ogryza sobie kość a ja wchodzę to tak jakby pierwszy raz mnie widziała. Sczeka , warczy, doskakuje. Wtedy ją wołam obiecują coś co lubi, żeby się tylko uspokoiła. Tylko że tak jest bardzo często. Obojętnie czy u mnie siedzi i syn wchodzi, wtedy też tak reaguje. Ostatnio nawet jak przechodzę koło jej budki, to szybko tam wskakuje i warczy jakbym chciała jej coś stamtąd zabrać (nigdy jej nic nie wzięłam). Mimo wszystko bardzo ją kochamy , bawimy się z nią , dbamy o nią. Myślę , że może w końcu kiedyś się zmieni w stosunku do nas i nie będzie traktować nas jak wrogów.