Neosiu kochany to już rok jak ciebie nie ma ze mną.
Nadal boli, choć już troszeczkę mniej.
Oglądam twoje zdjęcia i wspominam ciebie rozbrykanego, szalonego, warkolącego i bardzo kochanego.
Kiedyś się spotkamy ruda mordeczko.
Neosiu jestem u ciebie kochanie.
Zaglądam do ciebie i czytam n-ty raz twój wątek. Część zdjęć już nie widać, ale ja nasze mam.
Mam nawet te, które wstawiały cioteczki, skopiowałam sobie kiedyś.
Ciągle mi ciebie brak, mój przyjacielu, moja ruda mordeczko, moja kochana niedobroto!!!!
A ja wczoraj byłam u Neosia.
Posiedziałam sobie u niego, pogadałam.
Szumią mu drzewka, świeci słoneczko.
W pobliżu ma kilka małych futrzeków.
Dziękuję za ciepłe słowa.
Neosiu słoneczko dawno mnie u ciebie nie było.
Minęły już cztery miesiące jak cię nie ma ze mną [*]
Przepraszam, że nie było mnie u ciebie 11, ale miałam ciężkie dni.
10 lipca zmarła moja bratowa, zniszczył ją rak.Tak boli. Żegnaj Mariolu [*]
Dzisiaj będę u ciebie psinko kochana.
Pozdrawiam.