Zauważyłam, że ludzie, którzy nie mają rodowodowych piesków są w większości jakby odpychani, źle traktowani(bardzo często:placz:!!) przez resztę urzytkowników tego forum.:placz: A skąd się wzięły nierodowodowe pieski wszystkich ras? Przez to, że niekompetentny hodowca dopuśćił do tego, aby jego suka była pokryta przez psa innej rasy. Czy nie mam racji?! Każdy chciałby mieć szczenięta choć raz w domu i widzieć jak sie chowają, bawią razem:multi:. Więc wina leży po obydwu stronach naszej gdzie nie mamy papierów na psiaki, i waszej bo dopuśćiliście do tego. Cała wina nigdy nie leży po jednej stronie, tak samo jak kij ma dwa końce tak jest i w tym przypadku! Wystarczyło by aby każda ze stron pilnowała piesków a było by praktycznie po problemie.
A teraz może zrozumiecie, że my którzy nie mam piesków z papierami borykamy się również z wieloma problemami. Mogę tu podać przykład swój (na dodatek). Lusia (moja pekinka) nie miała łatwego startu. Urodziła sie co prawda jako pierwsza razem z sześciorgiem rodzieństwa. Niestety pierwszej doby nie przeżyło 4 z siedmu szczeniaków. Pozostała 3 czyli moja Lusia i jej bracia nie cieszyli sie zbyt długo rodzicami bo kilka dni potem ktoś wykradł z działki właścicieli ich rodziców. 2 tygodnie po tym wydarzeniu my byliśy w tamtych stronach i gdy tylko dowiedzieliśmy sie o tamtych pekińczykach postanowiliśmy odwiedzić właścicieli! Po rozmowie z właścicielami postanowiliśmy że, kupimy wówczas 4 tygodniową Lusie. Właściciele sie zgodzili bo byli już ''zmęczeni'' ciagłym wstawaniem i pilnowaniem małych szczeniąt(a po drugie szczeniaki były już wystawione na aukcji). I od tamtego dnia mamy Luśkę w domu.
(Chcieliśmy wziąść Pekińczyka ze schroniska, ale widocznie mieliśmy pomóc Luśce.)
Takich osób jak ja jest więcej niż myślicie. Ale tak samo jak wy kochamy swoje pieski:loveu:. Nie wszyscy są złymi ludźmi. A poza tym domyślam się, że [B]niektórzy[/B] myślą, że tylko te osoby, które nie mają "oryginalnych" piesków źle je traktują, bo taniej je kupili. Ale to nie prawda, są :mad:zwyrodnialcy:angryy: po jednej i po drugiej stronie kija;) Nie chciałabym żeby ktoś poczuł się urażony ale nie potrafię być "spychana na margines" tylko przez to, że nie mam tyle pieniędzy co inni!!! My tak jakby płacimy za wasze "grzeszki" ale nikt z nas nie narzeka tak głośno na was jak wy naciskacie czasem nawet krzyczycie, obrażacie nas.