Kochani,
nadrabiam zaległości - mam nadzieję, że czasem jeszcze ktoś tu zagląda :-)
Bruno przytył ładnie, waży 20,5 kg. Słucha się już na spacerach, można go spuszczać, wie, kiedy trzeba wrócić na smyczkę - chociaz bardzo słabo słyszy. Ale opracowaliśmy system wyraźnych gestów i oczywiście smakowitych nagród, żeby go zachęcić i naprawdę szybko się nauczył. Chodzimy na dłuuugie spacery nad Odrę, gdzie biega jak szalony :-)
Bawi się z dziećmi całymi godzinami, zupełnie jak szczeniak i straszny z niego pieszczoch - uwielbia głaskanki i drapanki i nigdy nie ma dość :-) Jest bardzo pogodny i towarzyski. Stosunki z kotem sąsiadki ułożyły się jakoś - panowie omijają się po prostu z daleka ;-)
Syn nadal wstaje rano i wychodzi na spacery, a jak tylko dzieci wrócą ze szkoły, Brunek nie odstępuje ich na krok.
Jeszcze raz dziękujemy wszystkim - a zwłaszcza Grażynie - za naszego kochanego Brunka - już sobie nie wyobrażamy życia bez niego!!!
Nie mamy niestety aparatu, ale spróbujemy pożyczyć od kogoś i zrobić zdjęcia, żebyście na własne oczy mogli zobaczyć szczęsliwego Bruna!!!
pozdrawiamy serdecznie
frisko z dzieciakami i Brunkiem