Droga Acik,
mi nie chodzi o to żeby pies "pasował" do konia, bo to nie torebka na wyjście, tylko żeby dał radę kondycyjnie i był w miarę przewidywalny. I dlatego pytam mądrzejszych i bardziej doświadczonych od siebie.
Założyłam sobie, że będę jeździć konno z psim towarzyszem i dlatego potrzebuję psa o pewnych predyspozycjach, które gwarantuje dana rasa. Ze swej strony dołożę wszelkiej staranności, żeby było to bezpieczne dla wszystkich. To po pierwsze.
Po drugie, czy wyobrażasz sobie zatem, że wezmę psa ze schroniska na taki test kondycyjny? Wezmę go do domu, odkarmię a potem jak okaże się, że nie daje rady w biegu to go oddam? Czy ludziom do psich zaprzęgów też proponujesz kundelki ze schroniska? Jestem jak najbardziej za rozpowszechnieniem idei psich adopcji, ale wybacz - akurat takiego podejścia nie rozumiem.
pzdr a.