no cóż...włożyłam (i nadal władam) w nią mnóstwo pracy. socjalizuję z różnymi psami odkąd była szczeniakiem a ona jak widzi obce psy, to się mocno spina. pilnuje też nas w obcych miejscach (co poniekąd jest plusem, lecz trzeba mieć zawsze oczy dookoła głowy). w swoim stadzie zaczęła rządzić, niestety miała z etną niefajną sytuację i teraz pilnujemy ich bardzo mocno, szczególnie w domu przy nas. venus jest zaborcza jeśli chodzi o mnie, pilnuje żarcia przed innymi zwierzakami, awantura może być nawet o okruszek. walczymy z tym ale nie jest lekko. jeśli chodzi o komendy, które ja jej wydaję, to reaguje natychmiast ale nigdy nie wiem, co jej do łba strzeli w różnych sytuacjach i kiedy jej się ubzdura, że trzeba pilnować dostępu do nas, bo ona nie warczy, nie pokazuje, że coś jest nie tak (w jej mniemaniu), potrafi działać błyskawicznie. w stosunku do nas jest przekochana, bardzo oddana, bardzo uczuciowa, ale jeśli chodzi o psy to nie jestem jej pewna.