Moja mama miała wypadek.Potrącił ja samochód.Dziś wyszła ze szpitala.Ma złamaną nogę,składaną operacyjnie.Gips na 5 tygodni,rehabilitacja nie wiadomo ile potrwa.Chodzi tylko parę kroków do łazienki,a tak jest leżąca.
Mam młodego pieska.Ma 8 miesięcy.Jest z nami od kiedy skończył 7 tygodni.Jest średniej wielkości psem(narazie waży 23kg,sięga do kolan).Jest bardzo rozbrykany i szalony,szczególnie gdy wszyscy są w domu.Dziś cały dzień musiałam trzymać go na smyczy,kiedy np mama szła do łazienki o kulach strasznie zaczął szczekać.Chce wskakiwać na mamy łóżko i ciągle trzeba go pilnować,żeby tego nie robił,żeby nie skoczył na chorą nogę.Teraz ja jestm codziennie w domu i mogę go pilnować,ale nie wiem co będzie,kiedy juz nie będę mogła być całymi dniami w domu,a mama będzie już bez gipsu w trakcie rehabilitacji i będzie poruszać się po domu kulach.
Boje się,że Hugo na nią wskoczy,potrąci itp.Nie mam pojęcia co robić.Mamy przejściowe pokoje.Nie chce ciągle mieć Huga na smyczy,albo ciągle go zamykać w którymś z pokojów.Muszę sama wykonywać wszystkie prace domowe,pilnować Huga żeby nie zrobił mamie krzywdy,opiekować się mama to dla mnie za dużo.
Dziś pomyślałam o oddaniu psa,ale na samą myśl sie poryczałam,to co mam go uśpić,przeczekać.W końcu mama za jakies 4 czy 6 miesięcy będzie zdrowa,ale nie wyobrażam sobie tak długiego czasu w takiej sytuacji.
Jestem załamana.Tym bardziej,że w tym roku musiałam pożegnać mojego 13-letniego psa-przyjaciela i nie chce tak szybko żegnać się z Hugiem.
Nie mam też mozliwości żeby go oddać komuś np na 2 miesiące,a jak mama wydobrzeje wziąć go spowrotem.Pomóżcie mi.Może jakieś pomysły macie na moja sytuacje?Jak nauczyc Huga żeby nie skakał na mamy łóżko,nie podchodził jak idzie o kulach itp?