suche
Members-
Posts
48 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by suche
-
[quote name='domelcia']no i my się w końcu doczekaliśmy :) dziś rano na świat przyszły maluchy Stówci, 3 budrysów i 6 laleczek :) [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/1070105_191773170984343_1701883036_n.jpg[/IMG][/QUOTE] Gratuluję!! Widzę, ze nie tylko u mnie w dziewuszki obrodziło :D W moim miocie 8 z 10 szczeniąt podwoiło swoją wagę w 10 dniu od narodzin. 3 podwoiły już dzień wcześniej, a pozostałe dwa podwoją dziś. W dużych miotach to jest nic dziwnego. Ważne aby szczylki przybierały codziennie na wadze. Mój miot nie jest też tak równy - 3 szczeniaki urodziły sie wyraźnie większe i cały czas są wyraźnie większe. Na usg weterynarz mówił, że w jednym rogu macicy jest wiecej, a w drugim mniej, więc pewnie te większe pochodzą z tego mniej obleganego. Moje dzieciaczki: [IMG]http://ashkavalkar.weebly.com/uploads/1/0/1/4/10146067/7494723_orig.jpg[/IMG] [IMG]http://ashkavalkar.weebly.com/uploads/1/0/1/4/10146067/8840144_orig.jpg[/IMG] [img]http://ashkavalkar.weebly.com/uploads/1/0/1/4/10146067/6581864_orig.jpg[/img]
-
Szczeniaki urodziły się w nocy ze środy na czwartek :) To był "mój" pierwszy poród, trochę się stresowałam, ale wszystko przebiegło naprawdę gładko :) Mamy 10 szczeniaczków - 8 suczek i 2 pieski! Co ciekawe to pierwszy taki miot tego reproduktora - do tej pory dawał zdecydowanie więcej samców :) [img]http://ashkavalkar.weebly.com/uploads/1/0/1/4/10146067/9856936_orig.jpg[/img]
-
Gratuluję wszystkim ślicznych szczeniąt! Mopsiczka faktycznie wygląda "okrągło" ;) A moja Saszunia w 54-55 dniu ciąży wygląda tak: [img]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/942365_524849280898323_1415394227_n.jpg[/img]
-
[quote name='Guciek']Mam nadzieje, ze ta teoria sie sprawdza ;) [/QUOTE] Jeśli faktycznie się sprawdza to u nas szykuje sie 14! :crazyeye: :eviltong:
-
Hodowla Owczarka Niemieckiego Długowłosego Od Aleksandry
suche replied to Nutka+'s topic in Owczarek niemiecki długowłosy
a to ciekawe z tymi badaniami, ja nic nie słyszałam :) W każdym razie w Cz takie badania już są obowiązkowe (ale nie wiem czy to tylko zalecenie klubu czy całego ichniejszego ZK). Nie ma się jednak co łudzić, nawet jeśli wprowadzą taki wymóg to korzyści z niego będą dopiero za kilka lat gdy zostanie stworzona baza profili genetycznych :) ale jeśli to prawda to inicjatywa jest zacna. PS Dodam tylko, że moja suka (mimo że żałowałam 100 zł na wystawę ;) ) ma to badanie zrobione, podobnie jak pies którym była kryta ;) -
Hodowla Owczarka Niemieckiego Długowłosego Od Aleksandry
suche replied to Nutka+'s topic in Owczarek niemiecki długowłosy
[quote name='Dioranne']Jednak raczej nie jest to winą samych wystaw, a celem (w teorii) powinna być selekcja. Myślę, że tu wszystko zależy od uczciwości samego hodowcy, a także sędziów. Bo nie ukrywam, że czasami widoczne są układy i układziki. ;)[/QUOTE] Ja już nawet nie mówię o układach..Naprawdę nie każdy chce hodować psy, które będą zachwycały sędziów eksterieru. Naprawdę są jeszcze miejsca w których psy używa się do pracy i naprawdę nikt tam nawet przez ułamek sekundy nie pomyśli o kupnie psa z linii wystawowej. W tym problem, że w Polsce tak się psów hodować nie da. Często powodem niższej oceny nie jest zła budowa, niezgodność ze wzorcem itd tylko inny typ- krótsze futro, mało atrakcyjny kolor, dłuższe łapki itp itd. Tymczasem pies z linii show bez problemu robi hodowlankę nawet jeśli rusza się gorzej, nawet jak ma gorszą budowę itd. Mogę podać przykład- pies rasy pracującej - z ogromnymi osiągnieciami na zawodach międzynarodowych, naprawdę wspaniałe zwierze. Wystawiany na kilku wystawach, wszędzie skończył z oceną bdb, od razu dodam, że nie miał żadnej wady, za to nietypowy kolor, inne kąty, dłużesze łapy, lżejszą budowę. Nie został rozmnożony, a właścicielka nie miała kasy i cierpliwości do jeżdżenia na kolejne 10-20 wystaw, gdzie może te 3 x dosk udało by się uzbierać. ( czy nie jest zresztą nie fair wymagać od psa który ma wybitne osiągniecia w pracy/sporcie do tego aby się włóczyć po wystawach, tracić na to cenny czas- zamiast na treningach i zawodach, podczas gdy show dostaje 3 x dosk na trzech wystawach i nic więcej umieć ani robić nie musi?) Pies nie zostawił po sobie potomstwa, mimo że miał ogromne walory użytkowe. Kolejny pies tej osoby również wspaniały (a jakże import oczywiście) też by hodowlanki nie zrobił z powodów jw, żeby nie popełnić tego samego błedu po prostu został zarejestrowany na wspówłaność z osobą za granicy, tam przeszedł badania, przegląd hodowlany i może bez problemu byc użyty do hodowli. -
Hodowla Owczarka Niemieckiego Długowłosego Od Aleksandry
suche replied to Nutka+'s topic in Owczarek niemiecki długowłosy
[quote name='Dioranne']Tyle, że wystawy pomagają określić czy dany osobnik nadaje się do posiadania potomstwa. Większość hodowców jeździ też na wystawy po to, by wiedzieć co poprawić w danej linii, którą prowadzi, a także bada swoich podopiecznych pod kątem najczęściej występujących chorób. W pinczerach z tego co wiem nie są wymagane badania, a psiska z wybranej przeze mnie hodowli są przebadane, amatorsko ćwiczą w agility, mają pełen "luz" i jeżdżą na wystawy osiągając sukcesy (w tym Championaty). Jasne, że nie można porównać kopania dziury w ogrodzie z ganianiem za owcą, ale gdyby pielęgnacja show'a wyglądała tak, jak w Twojej opinii pewnie te psy nie mogłyby nawet owej dziury wykopać. ;) Jeżeli ktoś chce psa w typie show to bierze z takiej hodowli, a jak chce psa typowo użytkowego - kupuje go w hodowli, gdzie nacisk kładziony jest głównie na pracę, a wystawy są po to, by zdobyć uprawnienia. I co przeszkadza właścicielowi psa użytkowego dobrze przygotować go do wystawy? Ja osobiście nie widzę problemu. marlena i arvena dzięki za wyjaśnienie. Jednak osobiście wolałabym zabrać psiaka "na prawdę" długowłosego (tzn. po długowłosych rodzicach) niż takiego z przypadku. Mogłabyś mi na PW wyjaśnić dlaczego kłaki rodzą się po krótkowłosych? Ale dlaczego wystawy mają pomagać w określeniu czy pies nadaje się do hodowli? Praca weryfikuje przydatność danej rasy do tego do czego została stworzona znacznie bardziej niż wystawy...Naprawdę nie ma co dorabiać ideologi- wystawy to po prostu konkurs piękności. Jak ocena kłusu przekłada się na poprawnosć ruchu ogółem? Piękny, dynamiczny, wyciągnięty kłus przekłada się wielokrotnie na małą zwrotność i kiepskie przyspieszenie niezbędne dla większości psów pracujących. Obfite futro, mocna budowa nie raz przeszkadzają w pracy, ale na wystawch są porządane. Wystawy do wykonania badań nie są tez potrzebne przecież, tak samo jak do obserwacji danych linii. Uwierz mi ktoś kto poważnie zajmuje się sportem czy pracą, naprawdę wydaje już tyle pieniędzy i poświęca tyle czasu, że wystawy nie raz to ostatnia rzecz która go interesuje. (a czasem tacy ludzie lubią wystawy i sobie jeżdżą, ale coraz rzadziej, bo linie show i working rozjeżdżają się coraz bardziej). Poza tym źle mnie zrozumiałaś- nie chodziło mi o to, że pies wystawowy jest nie wiadomo jak przygotowywany, tylko o to, że ma inną budowę (nie raz płytsze kąty, węższe głowy, mało bieli, nieklejone uszy itd )inaczej utrzymane futro- nie może sobie np pozwolić na kłaki niemalże szurające o ziemię. Poza tym po co męczyć psa pracującego tymi wszystkimi zabiegami pielęgnacyjnymi? Poza tym w wielu rasach linie nie-show po prostu hodowlanki nie zrobią, dlatego w Polsce jest się zmuszanym do importu takich psów i/lub do krycia za granicą. W Polsce po prostu ani taki miot, ani taki rep nie miałby uprawnień mimo, że jest zgodny ze wzorcem i mimo że spełnia się pracy, potencjalnie jest zatem bliższy ideałowi rasy niż ten który zdobył Championaty, bo ocena na ringu jest zawsze oceną w pewnym sensie sztuczną. Nie jest rzadkością za granicą spotkać szczupłe wysokonożne laby na lotnisku, normalnie kątowane Onki w policji itp. Jak jest u nas- wiadomo ;) Co do Onków i DONków to proste. Długi włos jest recesywny względem krótkiego. Dlatego gdy spotka się dwoje krótkowłosych rodziców jest możliwe że każdy z nich niesie gen długowłosy i jeśli jakiś szczeniak odziedziczy ten gen po obojgu rodzicach to bedzie długowłosy. Z kolei po długowłosych rodzicach krótkowłosy nigdy się nie urodzi, bo odmiany dłogowłose mają dwa allele genu długowłosego. -
Hodowla Owczarka Niemieckiego Długowłosego Od Aleksandry
suche replied to Nutka+'s topic in Owczarek niemiecki długowłosy
[quote name='ewunian']Jeśli koś żałuje 100 zł na zapis psa na wystawę, to tym bardziej będzie żałował 200 zł na każde szczenię by zrobić badania genetyczne. Dlatego wystawy jak na moje niewystawowe oko są bardzo potrzebne...[/QUOTE] Haha jasne..a może te 100 zł z wystawy woli przeznaczyć na badania, szkolenie, karmę albo wycieczkę nad jezioro co bym psom frajdę zrobić? ;) Co ma wspólnego chęć wywalania kasy na wystawy z ogólną chęcią dbania o szczeniaki, sukę itd? Wg mnie totalnie nic :lol: Poza tym wystarczy się trochę wysilić i sprawdzić jak jest zagranicą- tam wystawy w ogóle nie są potrzebne do hodowlanki. W niektórych krajach wymagana jest jedna wystawa i minimum db z niej, w innych przegląd hodowlany, a w innych jak mówiłam w ogóle nie myśli się o wystawach. Za to prawie wszędzie wymagane są podstawowe badnia, czasem testy psychiczne, czase potwierdzenie pochodzenia. Mogę za przykład podać Finlandię i moją rasę- tam do hodowlanki psu trzeba przebadać biodra, łokcie i oczy klinicznie./ I co? Wszystkie te kraje mają linie wystawowe, mnóstwo wystaw i sukcesy miedzynarodowe. W przeciwieństwie do nas jednak mają też linie pracujące/sportowe i swobodnie mogą je rozmnażać i potem sprzedawać je Polakom (bo u nas ze świecą szukać linii innych niż show, nie mówiąc już o zrobieniu hodowlanki z samcem nie-show który przecież potrzebuje 3 x dosk). Nikt tam nie daje bdb czy dosk z litości jak u nas, bo przecież nie o to chodzi aby jakiś wypłosz na codzień pracujacy na gruzowisku, czy pastuch mieszkajacy w oborze konkurował z wymuskanym showkiem czy dostawał takie same oceny jak on. Nie twierdzę tym samym, że linie show nie mogą pracować - pewnie, że mogą, ale jeśli ktoś chce selekcjonować psy typowo do pracy to też jest taka możliwość. -
Hodowla Owczarka Niemieckiego Długowłosego Od Aleksandry
suche replied to Nutka+'s topic in Owczarek niemiecki długowłosy
[quote name='vege*']Suche z psem się jeździ na wystawy, żeby szczenięta mogły mieć rodowód. Nie wiem po co piszesz, że "po cholerę ciągać tą rasę po ringach"? Każda rasa została stworzona do czegoś, do jakiejś pracy i co z żadną by człowiek na wystawy nie jeździł? Z twojej odpowiedzi zajeżdża trochę pseudo[/QUOTE] No właśnie i to jest wymysł polski- to że aby pies miał uprawnienia hodowlane musi jeździc na wystawy, wg mnie całkowicie zbędny. Aczkolwiek jakoś nie widzę nic dziwnego w tym, że na stronie ktoś się nie chwali wystawami i nie wstawia zdjęc, po niby po co?? (co nie znaczy automatycznie, że nie ma tego nieszczęsnego 3 x bdb dla suki). Brak obowiązku jeżdżenia na wystawy nie oznacza przecież ich zakazu. Jak ktoś ma ochotę, jeśli kogoś to kręci, to proszę bardzo, może jeździć z każdym psem i z każdą rasą i wstawiać setki zdjęć, ale jeśli tego nie robi to nie znaczy że od razu jest podejrzany. Dla mnie na ogół wręcz przeciwnie - widząc na stronie interesujacej mnie rasy zdjęcia z wystaw od razu ją zamykam ;) Oczekuję zdjęć i relacji ze zgoła innych imprez. Ja zresztą wcale nie twierdzę, że ta hodowla Onków jest oki...po prostu argument braku zdjęć z wystaw jest dla mnie kompletnie nie trafiony...(zwłaszcza jak wyglądają obecnie showowe Onki, jak są wystawiane itd...prawdziwy cyrk i wg mnie ujma dla rasy), chyba że jak już mówiłam, ktoś szuka psa z którym będzię chciał podbijać ringi. -
Hodowla Owczarka Niemieckiego Długowłosego Od Aleksandry
suche replied to Nutka+'s topic in Owczarek niemiecki długowłosy
To ja zamiast miny poproszę o argumenty ;) Na pewno hodowla, Onka, która ma tylko informacje o wystawach nie jest dla mnie niczym dobrym ;) No, ale cóż jestem człowiekiem sportowym, więc pewnie trochę skrzywionym. Wierze, że określone rasy zostały stworzone do określonych celów i te predyspozycje powinny być zachowane w rasie i jest to absolutny priorytet (obok zdrowia). Wystawy są ewentualnym dodatkiem jeśli ktoś ma ochotę ;). Szkoda, że ZK zmusza do nich wszystkich - na szczęście PL jest tutaj wyjątkiem i liczę, że za jakiś czas nie bądą zmuszali pastucha i innych ras teoretycznie pracujących do szwendania się po wystawach ;), zwłaszcza że nie rzadko jest tak, że te brzydkie wystawowo psy okazują się świetne w pracy :) -
Hodowla Owczarka Niemieckiego Długowłosego Od Aleksandry
suche replied to Nutka+'s topic in Owczarek niemiecki długowłosy
Wg mnie powinnaś napisać do hodowli i się dowiedzieć. Faktycznie te dwa mioty w tym samym czasie, po tym samym psie, wyglądają średnio, ale bez przesady ;) Brak zdjęc z wystaw? Matko przecież to rasa pracująca, po cholere ciągać ją po ringach? Jakbym szukała Ona czy innego owczarka, brak wystaw byłby dla mnie zaletą! ( chyba, że komuś zależy na psie stricte do wystaw, ale autor/ka wątku nie wspomniała o tym) Za to mile widziane szkolenia, osiągnięcia sportowe itd. -
Przenosimy się do tego wątku. Szczeniąt spodziewamy się ok 9 lipca. Ciąża potwierdzona na USG, ma być dużo małych australijczyków :) Życzę wszystkim łatwych porodów i zdrowych szczylków :) i czekam na info o nowych chomiczkach na świecie :)
-
[quote name='suche']Ja krycie mam już za sobą. Pierwszy miot mojej suczki (i raczej jedyny), pierwszy mój ;) :) Progesteron: 11 dzień 1,11 ng/ml 13 dzień 4,79 ngml Krycie 14 dnia późnym wieczorem (oba wyniki progesteronu z porannego pobrania), 15 rano i po południu. W podróż wyruszyliśmy 13 dnia około południa. Mój kastrat, który do tej pory baardzo chciał kryć moją suczke w dniach płodnych (oczywiście tylko sie domyślam, ze to były dni płodne, ale wtedy suczka i okoliczne burki szalały najbardziej) 13 dnia nie był jeszcze zainteresowany. 14 dnia suczka bardzo napalona wypatrujaca samców. Niestety prom nam uciekł i do repa dotarałam dopiero ok 22 :(( Na początku samiec średnio zainteresowany. Powąchał suczkę, a potem poleciał witać się z ludźmi i ze szczeniakiem koleżanki. Moja suczka nie dała jednak za wygraną i w końcu pies się zainteresował. Na początku gdy trafiał to piszczała i zrzucała go z siebie, ale w końcu się udało bez jakiejkolwiek pomocy z naszej strony. W sobotę rano pies bardzo zainteresowany, suczka też, wszystko przebiegło gładko. W sobotę po południu jeszcze raz się pokryli z inicjatywy suczki. .[/QUOTE] Nie wytrzymała ;) Dziś zrobiłam USG i ciąża bardzo mnoga potwierdzona ;) Na USG 7 szczeniąt i prawdopodobne, że będzie ich więcej.
-
Ja krycie mam już za sobą. Pierwszy miot mojej suczki (i raczej jedyny), pierwszy mój ;) :) Progesteron: 11 dzień 1,11 ng/ml 13 dzień 4,79 ngml Krycie 14 dnia późnym wieczorem (oba wyniki progesteronu z porannego pobrania), 15 rano i po południu. W podróż wyruszyliśmy 13 dnia około południa. Mój kastrat, który do tej pory baardzo chciał kryć moją suczke w dniach płodnych (oczywiście tylko sie domyślam, ze to były dni płodne, ale wtedy suczka i okoliczne burki szalały najbardziej) 13 dnia nie był jeszcze zainteresowany. 14 dnia suczka bardzo napalona wypatrujaca samców. Niestety prom nam uciekł i do repa dotarałam dopiero ok 22 :(( Na początku samiec średnio zainteresowany. Powąchał suczkę, a potem poleciał witać się z ludźmi i ze szczeniakiem koleżanki. Moja suczka nie dała jednak za wygraną i w końcu pies się zainteresował. Na początku gdy trafiał to piszczała i zrzucała go z siebie, ale w końcu się udało bez jakiejkolwiek pomocy z naszej strony. W sobotę rano pies bardzo zainteresowany, suczka też, wszystko przebiegło gładko. W sobotę po południu jeszcze raz się pokryli z inicjatywy suczki. 17 dnia wieczorem dotarłam do domu, kastrat mocno zainteresowany tego dnia i jeszcze następnego, ale suczka bardzo ostro go odganiała, za to puszczanemu luzem mixowi jamnika sąsiadów się nadstawiała jeszcze 18 dnia... Ciągle się zastanawiam czy nie kryłam za późno :( Kilku hodowców mówiło mi, że wczesne krycie sprzyja suczkom, późne samcom, a większość chętnych czeka na suczki (ze mną włącznie). :( Rep podobno kryje tylko w dni płodne, wiec chyba trafiliśmy z terminem, ale też ten pies daje o wiele więcej samców niż suk. Jakie macie doświadczenia w tej kwestii, faktycznie z wcześniejszych kryć rodzi się więcej suk, czy to tylko zabobon? USG za tydzień 06.06.
-
[quote name='Lotty']Suche, gdybyś bardziej interesował/a się psami rasowymi i był/a na bieżąco wiedziałbyś/abyś, że wprowadzono spore zmiany w regulaminie hodowlanym, oraz regulaminie wystaw, polegające między innymi na tym, że obniżono wymogi hodowlane dla psów użytkowych i wprowadzono klasę użytkową dla ras zaprzęgowych." http://www.zkwp.pl/zg/regulaminy/Regulamin_hodowli_psow_rasowych.pdf oraz http://www.zkwp.pl/zg/regulaminy/Regulamin_wystaw_psow_rasowych_ZKwP.pdf więc nie opowiadaj bzdur, że: "Psy z linii użytkowych nie są wystarczająco "ładne" aby uzyskać uprawnienia hodowlane." Po pierwsze to nie obrażaj ani mnie ani mojej wiedzy. Mnie idea psa rasowego i poczynania ZK mało obchodzą, bo skupiam się na innej działalności i pozwól że sama sobie wybiorę co będę czytać i robić, ale wyobraź sobie, że o tych nowych zmianach czytałam i owszem jest nowy regulamin ale to tylko kroczek w dobrym kierunku, który w praktyce niewiele zmienia. Dlatego, że tylko niektóre rasy maja klasę użytkową - a przecież większość ras oprócz ozdóbek to rasy użytkowe ;) Po drugie jeśli klasa użytkowa już jest to mało dyscyplin umożliwia jej zdobycie i po trzecie w końcu zdobycie uprawnien do klasy użytkowej jest nieporównywalnie trudniejsze niż zrobienie hodowlanki przeciętnemu showkowi (wymaga więcej czasu, pieniędzy i zaangażowania). Potem jeszcze trzeba i tak tego nieszczęsnego psa prowadzić na wystawy, ktorych ja osobiście po prostu nie lubię. Jak więc widać ZK nadal baardzo utrudnia hodowanie psów innych niż showki. Tak się tez składa, że znam sporo fajnych psów, które problem z hodowlanką mają, a nie każdego stać (psychicznie i finansowo ;) ) na jeżdżenie na 10 wystaw po trzy dosk. zwłaszcza, że od razu wiadomo że pies ten Ch wystawowych płodził nie bedzie. Wszystkie te dane również mogę umieścić w Wordzie :lol: Super że takie psy odpadają, ale kto normalny w ogóle dopuszcza takie psy do wystaw :o , czy nie powinny one dostać dyskwalifikacji, nie do oceny czy jak to się tam na wystawach zwie? Jeśli jest jak mówisz to mam nadzieję, że wkrótce pekińczyki i inne krótkonose psy zaczną wyglądać i żyć nieco normalniej ;) dłużej i zdrowiej. Jeszcze w sprawie alergii- nie ma nic takiego jak alergia dziedziczna lub nabyta ;) Dziedziczone są za to skłonności do alergii. Rozwój alergii zależy od wielu czynników takich jak zanieczyszczenie środowiska, ekspozycja na alergeny i wieeele innych. Na pewno jednak im silniej zinbredowana rasa tym większe prawdopodobieństwo alergii za względu na niską różnorodność genetyczną, a tym samym nizsza tolerancja na czynniki środowiskowe.
-
A ja mam podstawowe pytania. Czym jest rodowód?? Rodowód jest jedynie spisem przodków danego psa i może go mieć KAŻDY pies bez względu na to czy jest określano jako rasowy czy też nie. Mogę rozmnożyć swoje psy i w Wordzie napisać rodowód szczeniąt z tego skojarzenia ;) Kwestią pozostaje tylko to czy ktoś mi uwierzy że ów rodowód jest prawdziwy czy podanie w nim psy faktycznie są przodkami szczeniąt, czy w ogóle istnieją, jak wyglądały i jakie miały osiągniecia itp. Aby uwiarygodnić rodowód powstają organizacje, które w teorii mają dbać o to aby papier pokrywał się z rzeczywistością. I tak rodowód FCI ma większą wartość, bo spore prawdopodobieństwo, że jest rzetelny (ale pewności też nie ma ). Jak rzetelne są rodowody nowych organizacji musi już ocenić przyszły nabywca ;) Dlatego już się śmieje jak czytam te podniosłe i pełne gniewu określenia "kundle z rodowodami!". Tak kundel jak i każdy inne pies może mieć rodowód wystarczy, że znamy jego przodków. Druga rzecz, że ZkwP skupia się (podobnie jak większość ludzi) jedynie na wyglądzie psa rasowego i po wyglądzie ocenia jego rasowość. I tak wg społeczeństwa mamy szereg piesków które różnią się wyglądem głównie i każdy wybiera sobie to co mu się podoba. Taki zresztą system wspiera ZkwP organizując wystawy i zmuszając wszystkich którzy chcą rozmnażać swoje psy do udziału w nich. Na wystawie nie ma żadnej weryfikacji ani charakteru ani przydatności danej rasy do zadania do jakiego pierwotnie była wyhodowana. Wygląd stał się na tyle istotny, że paradoksalnie psy z linii użytkowych nie są wystarczająco "ładne" aby uzyskać uprawnienia hodowlane ;) Ponadto użalacie się nad złymi warunkami w pseudo (ja też uważam, że to karygodne i się temu sprzeciwiam ) jednak niektóre rasy (np buldogi, bassety, Mastino i inne) zostały doprowadzone do takiego stanu fizycznego, że nawet hodowane w super warunkach cierpią i żyją bardzo krótko. To nie jest znęcanie się nad zwierzętami? Wszystko jest w porządku, bo są rasowe a miłośnicy rasy z uśmiechem mówią, że wolą przebywać 4 lata z buldogiem który tak śmiesznie charczy niż 10 lat z buldogiem z dłuższą kufą który nie charczy, ale za to przypomina bardziej normalnego psa i nie epatuje swoją rasowością na kilometr? Ponadto jaki jest cel hodowanie psów rasowych? Czy czasem nie chodziło o wyhodowanie psów które najlepiej by się sprawdzały się w danym zadaniu? Mam wrażenie, że już od dawna rasa w rozumieniu FCI to piesek o danych wyglądzie dla którego priorytetem jest zachowanie "czystości rasy" cokolwiek ta czystość rasy oznacza. Co jest takiego złego w dolaniu do danej rasy osobnika innej rasy jeśli ma to na celu polepszenie jej cech? Bo to już nie bedzie "czysto rasowy pies"? A jakie to ma znaczenie jeśli uzyskamy psa który będzie lepszy w swoim zadaniu? oczywiście zachowując mniej więcej typ rasy, bo jeśli miałaby być ona kompletnie zmieniona to lepiej od razu wybrać inną. Nie twierdzą jednakże, że to się od razu uda i że mieszanka takich a takich psów będzie na pewno fantastyczna i dzięki temu znikną wszelkie problemy danej rasy. Tylko wtedy zabawa w wystawy straci już jakiś tam sens i ocenianie każdego detalu jak np kąt ustawienia ucha zgodnie ze wzorcem :D. Jest grupa psów ozdobnych u których wygląd jest najważniejszy i tam można się bawić w wystawy i wszystko jest ok. Jednak wygląd nie jest kluczowy w przypadku ras użytkowych i powinien być moim zdaniem określany w minimalnym stopniu. Dlaczego do zawodów wysokiej rangi FCI nie dopuszcza psów bez rodowodu FCI? Czyżby bali się konkurencji tych "obrzydliwych kundli"? Czyżby te super hiper czysto rasowe pieski były gorsze niż parszywe kundle innych organizacji? Odpowiadam na pytanie- tak często są gorsze niż kundle hodowane aby w konkretnym celu bez zabawy w wystawy czystość ras, kolory uznawane i nie uznawane i inne takie drogbiazgi. Zresztą w dyscyplinach, w których rodowód nie jest wymagany (czyli tam, gdzie najważniejsza międzynarodowe zawody nie są organizowane przez FCI) zaczynają już dominować mieszanki pod tym kątem hodowane lub psy z innych organizacji. Przykładem niech tu będą Working Sheep Dogs- ISDS z których wywodzą się FCI-wskie bordery. Które są lepsze w pracy z owcami? Hodowane w czystości bordery z okreslonych uchem, okiem kłakami itp, czy working sheep dog w którym doskonały do pracy pies może być rozmnażany bez względu na kolor, ustawianie uszu, sierść itd? Oczywiście nie staje w obronie tych nowych, polskich organizacji gdyż powstały one aby obejść przepisy, a nie po to by hodować psy lepsze niż FCI i aby przełamać chorą ideę psa rasowego. Dlatego przepis hodowanie w danych organizacjach był od poczatku kompletnie bez sensu, ale jeszcze gorsze i fatalne dla psów byłoby zmuszenie do hodowania tylko w naszym ZkwP. Natomiast zza granicą jest wiele wartościowych organizacji których FCI nie uznaje i których z tego powodu nie należy skreślać ani pochopnie oceniać. Głównym problemem jednak nie jest ani ustawa ani FCI ani nowe organizacje, a poziom świadomości w naszym społeczeństwie, a tego nie jest w stanie zmienić żadna ustawa. Dopóki ludzie sami nie zaczną przyglądać się warunukom odchowu szczeniąt, dopóki nie zaczną dociekać co właściwie oznacza pies rasowy i jakich cech oprócz wyglądu można się spodziewać po psach danej rasy (choć i to się zaciera, bo psy rasowe z FCI coraz częściej charakterj mają kompletnie nieprzewidywalny) to nic się nie zmieni. Niestety :(
-
evl - malina :D Jedyne tylko to ta socjalność, ale myślę, że znalazłaby się miła socjalna malinka jakby trochę poszukać.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ja też nie lubię udziwnionych ras, żyjących krótko, dyszących, characzących, poruszających się tak jakby miały zaraz zejść na zawał czyli: bassety, buldożki wszelakie, niektóre chow chowy i inne krótkokufiaste. Nie lubię też psów kopiowanych- nie mogę patrzyć na te kikuty ogonów czy uszu... Co do Labków to mi się obecnie nie podobaja nia trochę- ogromne fafluniaste łby a'la bullmastif, powolne, z krótkimi łapkami i generalnie nie wiadomo kiedy zrobiły się z labów niesamowicie ciężkie psy- fakt, że prawie zawsze spasione, ale to nie tylko to. Znam parę fajnych, normalnych labów- jeden bez papierów, drugi zszedł z wystawy z bd bo, za drobny itp :p. Z popędami też u nich kiepsko- widok nie aportującego labka dość powszechny- sama znam takiego bliżej ( z papierami ), który nie ma pasji aportowania, potrafi patrzeć na toczącą się po ziemi piłkę i nie reagować...
-
Bardzo dziękuję, za mojego Ashulca! Mogę przekleić na ozikowe forum?
-
[quote name='Shetanka']Dlaczego się nie należał? Medal dostają psy z I,II,III lokatą z oceną doskonałą LUB bardzo dobrą ;)[/QUOTE] W katalogu jest napisane, że tylko z doskonałą.
-
Prześliczna suczka!! [url]http://img163.imageshack.us/img163/2959/dsc0053192p.jpg[/url] Według mojej skromnej oceny tak powinien wyglądać ON-ek... Chciałam nawet iść pooglądać niektóre owczary, ale pogoda była zbyt odstraszająca :( Nam poszło nie najgorzej, mamy 3 lokatę na 4 suki w klasie i ocenę bdb. Nie będę ukrywać, trochę mnie boli, że nie doskonałą, bo opis mamy bardzo ładny i właściwie oprócz stwierdzenia, że nieco za lekki kościec są same pochwały. Na dodatek dostaliśmy medal. Na wystawie tego nie wiedziałam, ale w domu przeczytałam, że nam się nie należał :( W każdym razie sędzina zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, długo oceniała psy i nie przyczepiła się do ogonka mojej suczy, ale gust ma jednak nieco inny niż ja :D
-
[quote name='Agniecha93']Jeżeli chodzi o owczarki australijskie to wolę workingi, także trzymamy kciuki :)[/QUOTE] Ja też :evil_lol: Dziękujemy :) Ona czystym workingiem nie jest. W naszej rasie nazywa się to vers czyli coś pomiędzy workingiem a showem. I ona taka jest, nie aż tak smukła jak workingi, ma najmocniejszą kość z miotu ( ba widziałam showy z drobniejszą :diabloti:) i w ogóle liczyłam na o wiele drobniejszego psa po tym jaki ma rodowód. Niemniej od showa trochę się różni, miedzy innymi nie ciętym ogonem, krótkim włosem, nieklejonymi uszkami itp. ale zbudowana jest nieźle :)
-
[quote name='Karilka'] O. A co to za rasa?[/QUOTE] Owczarek australijski :) Generalnie to raczej przegramy ze wszystkimi :eviltong:. Suka ma w rodowodzie sporo workingów i nie liczyłam nigdy na sukcesy wystawowe. :diabloti: Jadę bardziej z ciekawości, żeby zobaczyć jak to jest ( to mój pierwszy rasowy pies) i na pocieszenie, bo kontuzja uniemożliwiła mi start w zawodach frisbee które są w tym samym terminie w Chorzowie. :roll:
-
Ja będą z moją suczą. Będzie to nasz totalny debiut- w młodzieży :) Bardzo jestem ciekawa jak się sędzina odniesie do nie kopiowanego, połówkowego ogonka mojej suczki. Z tego co wiem pierwszy raz będzie wystawiany pies tej rasy ze szczątkowym nie docinanym ogonem tej długości :) (jest jeszcze jeden pies, ale on ma 3/4 ogona, bez bliższego przyjrzenia się wygląda jak cały )