Jump to content
Dogomania

annaalexandra

New members
  • Posts

    1
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Boleslawiec

annaalexandra's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. [COLOR=black][FONT=Verdana][FONT=Courier New]witam. rok temu mąż przygarnął średniego kundelka z ulicy. suczka - jamnikowata. nie wiem, czy dlatego, że to mąż przyprowadził ją do domu - ja byłam wtedy w pracy – od początku psiak zaczął traktować go jak swego pana. weterynarz stwierdził, że ma ok. 1 rok - 1 rok 2 m-ce. na początku Nika - nasza psina - była spokojna i grzeczna. Po jakimś czasie zaczęły się zniszczenia. Po powrocie z pracy czekał nas istny tajfun. Jakoś to przeżyliśmy, próbowaliśmy udawać że nic się nie stało innym razem z kolei kazaliśmy jej iść do siebie. W końcu przestała niszczyć i teraz jest już ok. Nika nie niszczy już naszych rzeczy. problemy są innej natury. Szczeka na małe psy, na biegające dzieci, rowerzystów, babcie i dziadków z laskami. Przed dużymi psami kładzie się lub biega w koło i ujada jak by ją ktoś obdzierał ze skóry. Na spacerach w miejscach, gdzie jest po raz pierwszy kuli ogon, cały czas jest wystraszona i chce wracać do auta. Nie ma żadnej przyjemności ze spaceru. Trzeba ją wręcz zapinać na smycz i ciągnąć. Kilka razy zdarzyło się, że ktoś lub coś ją spłoszyło i uciekała w przeciwnym kierunku, po drodze, którą przyszłam z nią. Potrafiła uciec około 2 – 3 km, przebiegając przy tym przez ulice i dopiero się zatrzymać. Najprawdopodobniej w taki sposób zaginęła poprzednim właścicielom. [/FONT][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][FONT=Courier New]Nasza Nika ma niestety cały wredny charakter jamnika w dodatku ma jakiś zwierzęcy odpowiednik ADHD nie można jej zmęczyć niczym ( wyprawa w góry, po której my padaliśmy jej nic nie zmęczyła; 2 godziny latania za piłką do nogi w tą i powrotem – po prostu nic). Zdarzało nam się dawać jej ziołowe tabletki na uspokojenie. Niestety nie pomagały. W dodatku jest bardzo za moim mężem. Kiedyś chciałam usiąść koło niego na kanapie to mnie ugryzła. Bardzo boleśnie. Kiedy mąż wychodzi z domu nie daje mi spokoju biega od okna do drzwi, leży na parapecie i wyczekuje popiskując przy tym. Kiedy dzwoni telefon lub domofon nie można jej uspokoić. [/FONT][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][FONT=Courier New]Staramy się korzystać z pozycji „zapomniany język psów”, jednak to potrafi być tak kochany psiaczek, że serce mnie boli jak mam jej coś zabraniać albo udawać, że nie zwracam na nią uwagi. To jest naprawdę cwana sztuka i często wie jak się zachować kiedy coś zbroi, wie jak przeprosić. Jest też bardzo zazdrosna. Nie pozwala zbliżyć się do nas żadnemu psiakowi i dziecku. Na osoby które chcą się przywitać, a które ona widzi po raz pierwszy, rzuca się z zębami.[/FONT][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][FONT=Courier New]Czy ktoś z Was miał lub ma może podobnego psinę w domu? Jak sobie radzicie z poszczególnymi problemami? Spodziewam się dziecka i boję się, żeby przez nasze błędy jednemu i drugiemu nie stała się krzywda. Pomóżcie proszę. [/FONT][/FONT][/COLOR] [FONT=Courier New][/FONT]
×
×
  • Create New...