-
Posts
2675 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Yorkomanka
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Yorkomanka replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
a ja nie kagańce bym zostawiła agresywnym/ zżerającym śmieci psom ;) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Yorkomanka replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[QUOTE]Nie możesz go ciachnąć? Z tego co pamiętam to piesek nie jest zbyt duży, a gdy jakiemuś psu się to obskakiwanie nie spodoba to może być cienko... :roll: [/QUOTE] jak na razie na dużego psa jeszcze nie skoczył zresztą prawie nie miewa z dużymi psami kontaktów 2 sunie w typie onka, sunia rotka, i 2 dobki przy których by mu nie przyszło do łebka żeby na nie skakać;) udaje mu się czasem tak skoczyć na małe/średnie znajome psy które nic sobie z tego nie robią albo uciekają, ściągam go za każdym razem ale na długo to nie pomaga:roll:. Ciachnąć bym go chciała ale się boję... nie samego zabiegu... i opieki po nim... obrońców psiej męskości z którymi jeszcze kilka lat będę mieszkać;) Co do zjeżonych psów niektóre kiedy podejdą i poniuhają kładą jeżyka i jest ok mój pies ma kilku kolegów którzy zawsze mają jeża zanim się przywitają:roll: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Yorkomanka replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
chamstwo nie psiarzy ale mojego psa :p kiedy podejdzie do nas jakiś piesek/my do niego ok, grupa piesków która zawsze chodzi razem ok 2 psy które przeważnie nie chodzą razem (a je zna) - gwałci:-o:mad: no i kiedy spotkamy obce psy też razem też jest ok:roll: ja już nie wiem o co mu chodzi:evil_lol: -
chce się pozbyć swoich psów tylko sprzedać szczeniaka bez papierów... i chce kryć suczki swoim psem który jest wnętrem;)
-
:new-bday::BIG: kiedy to tak zleciało?:crazyeye: Odik dopiero co 2 kończył:crazyeye: a zaraz już 3:crazyeye:
-
śliczne dziewczynki:loveu: a Pipi zaroślaczka bym sobie ogoliła:evil_lol: lubię patrzeć jak kudły spadają na podłogę:diabloti:
-
a no mam :) pies od kilku dni lata goły :D kurde teraz nie pamiętam nazwy ale jakaś taka zwykła... pw zauważyłam jak już po bazarku było :wallbash::wallbash::wallbash: a miała bym na tego mosera ochotę :wallbash: masakrycznie szybko się nagrzewa ale ważne że strzyże:p. Była na allegro za 90 a jak patrzyłam na inne aukcje z taką samą kosiarką 150:crazyeye: już kilka dni przed sylwestrem trząsł dupką:-( w sylwka o 23 dostał tabletkę ledwo chodził ale się trząsł i tak a cholerstwo go trzymało do południa:angryy: na porannym spacerze się strasznie zataczać. ok 13 o wiele lepiej szedł już prosto ale powolutku łapka za łapką... dopiero teraz jest w takim stanie jak powinien. Nigdy więcej żadnych prochów... :angryy: postaram się jakoś powolutku go przyzwyczajać do hałasów może w przyszłego sylwka będzie lepiej...
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Yorkomanka replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
widziałam kotkę w rui komedia:lol: ale byłam u sąsiadki na chwilę pewnie po dłuższym czasie to już nie takie śmieszne:diabloti: jakoś tak z nudów sobie zamiałczałam a ona zaczęła się czołgać po podłodze z wypiętym zadkiem:lol: -
jutro chyba wstawię jakieś fotki;) nazbierało się ich trochę;)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Yorkomanka replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
czasem spaceruje z moim psem i znajomym z jego dobkiem cholernik jeden zawsze kiedy mam "te dni" próbuje mi pchać kinol między nogi:diabloti: ja za to zbieram chamskie spojrzenia jak w autobusie/ na przystanku mokry pies musi stać na swoich własnych łapkach:diabloti: jakoś nie przepadam za śladami ubłoconych łap na spodniach i kurtce;) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Yorkomanka replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
znam pana który miał 3 suki zawsze bez smyczy nawet podczas cieczki nigdy żadna nie zwiała nigdy żaden pies żadnej z niej nie dopadł w sylwestra tamtego roku najstarsza przeszła za tm bezdzietnie, ani razu nie uciekając ;) -
Dziękujmy za życzonka:loveu: jutro się chyba przejdziemy do weta:p właśnie znabyłam maszynkę:crazyeye: teraz to dopiero będę katować Duśka moim nieudolnym fryzjerstwem:diabloti: a jak Rafał (znajomy) będzie chciał to może i Dejzi na wiosnę trochę pomęczę tyle że ona bez kitkowa a ja grzywki obcinać nie potrafię:evil_lol: powinna być u mnie w tym tygodniu, a już miałam go chociaż do wiosny nie ruszać...:placz:
-
ciekawe czy jak dziecko się znudzi zrobi z nim to samo...:-(
-
nie rozumiem jak tak można:-( gdybym dorwała taką pojebaną idiotkę to cierpiała by o wiele bardziej niż to biedne zwierze:angryy:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Yorkomanka replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ostatnio spotkałam odwoływalne dziecko :) siedziało z matką żebraczką jak zobaczyło Dusia to od razu się zerwało do pieeeeeessssssssskkkkkka ale na komende grzecznie wróciło na swoje miejsce:p -
no i dupa:-( Komputer jest chory wczoraj wszystko ok a dzisiaj jak go chciałam włączyć to za każdym razem czarny ekran i tylko kursor było widać no to się wnerwiłam i wgrałam system na nowo działało wszystko tylko nie miałam opcji hibernacji... wgrałam kilka programów ok tylko że przy nich trzeba kilka razy wyłączyć kompa dziwnie się włączał inaczej niż zawsze długo czarny ekran potem miga kilka razy myszka sie pokazywała zanim sie włączył ale się jakoś dało a potem po kolejnym takim programie się tak właczył że już za karzdym razem zostaje na zapraszamy... ostatnim razem zostawiłam go na godzine i nic:-( będzie musiał iść do lekarza chyba:-( dobrze że mam teraz w domu sprawnego lapka:lol: bo jest jeszcze jeden ale to stary zepsuty dziad:angryy: no internet się najwyżej przeglądać da ale ekran jest ciemny i ledwo co widać (jak poprzedni komp się zepsul to lapek jeszcze był na szczęście dobry bo bym chyba zwariowała:roll:) ale co mi po tym lapku... ja chce SWÓJ komp:placz::placz::placz:
-
przez ten wątek zurzyłam paczkę chusteczek :-( Dziwnie się czuję z tym że mam łzy w oczach kiedy czytam o śmierci obcych psów a kiedy dowiedziałam się że babcia uśpiła psicę starszą ale jeszcze w miarę zdrową bo nie miał kto z nią wychodzić byłam tylko trochę smutna ale nie płakałam... wiedziałam o tym kiedy zadzwoniła żeby mi powiedzieć że Tina idzie do nowego domu... kto by chciał starą agresywną suke? 2 dni później mama tę informacje potwierdziła... dziadek do dzisiaj nie wie że sunia nie żyje:roll: Kiedyś miałam z Tiną dużo lepszy kontakt kilka razy przewijał się temat uśpienia jej i zawsze wtedy ryczałam a potem już miałam swojego psa z którym nie mogłam do nich przyjeżdzać a jeśli już to musiałam trzymać go na rękach z Tiną się czasami przywitałam i tyle:oops: ni miałam już z nią praktycznie kontaktu ale dziwi mnie to że prawie nic nie czułam:oops: nawet mi jej nie brakuje... mam nadzieję że z moim psem nie będzie tak że po prostu zapomnę:-( mam nadzieję że Odinek będzie żył jeszcze przynajmniej kilkanaście lat i życzę mu żeby odszedł spokojnie we śnie ale jeśli będzie trzeba to podejmę decyzję o uśpieniu go... Rok temu w sierpniu kiedy byliśmy u weta na szczepieniu spotkałam małżeństwo z onkowatą sunią która miała raka była już w tragicznym stanie, z brzucha kapała jej krew, całą poczekalnię pobrudziła, rozmawiałam z właścicielami powiedziel że nie chcą jej uśpić nawet jak już będzie na prawdę źle, że ma odejść sama a do wetki przyszli żeby "coś" zrobiła. Sunia już na prawdę wyglądała tragicznie, brzucho to jedna wielka rana... popiskiwała cicho, jej pan mówił że w nocy prawie nie śpi ciągle zmienia miejsce i piszczy... Gdyby mój pies był w takim stanie nawet bym się nie zastanawiała:-(
-
Dusio twierdzi że w kombinezonie to nie spacer:mad: zresztą jak jest ubrany to sie wlecze jak stary dziad...:placz: a wyjść i tak będzie musiał:lol:
-
u mnie napadało w nocy:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: pewnie zaraz się stopi a zaraz ide Duśka kąpać i będzie siedział w domu bo by się znowu pobrudził:angryy::placz:
-
już się nie mogę doczekać mojego prawka:lol: ciekawe czy za te 1,5 roku mi się będzie opłacało (benzyna droga:evil_lol:) ale komunikacja miejska bywa wkur... denerwująca:angryy:
-
Jazz jak zwykle śliczny:loveu: śnieg już macie:crazyeye: u mnie pada cały czas ale jest temperatura na + i tylko się kałuże robią:placz:
-
Balbina12 mój chodzi ubrany bo jednak przy tej + temp pada śnieg który na psie natychmiast się roztapia do tego dochodzi jeszcze zimny wiatr i wolę mieć ubranego suchego psa niż nieubranego i mokrego chociaż mój Odie nigdy nie był chory wolę żeby się nie przeziembił ;)