I do nas starość zbliża się powolnymi kroczkami ;). Podstępnie, prawie nie zauważalnie ale jednak :P Pies męczy się nieco szybciej niż parę lat temu oraz nie ma połowy zębów a następne są już w kolejce do usunięcia kiedy tylko zaczną mu przeszkadzać, bo myjąc psi pysk już widzę że się chwieją a u niego raczej same nie wypadną - to już przerabialiśmy, trzeba było usuwać pod narkozą. Zaczynam się powoli zastanawiać jak ja będę go karmić i się z nim bawić kiedy już nie będzie miał nawet tych resztek w paszczy o co u miniaturki nie trudno :( zabawa to tam jeszcze, można kupić miękkie zabawki, ale nie wiem co zrobię jak któregoś dnia nie będzie mógł pogryźć suchej karmy. Puszek nie może jeść, z gotowanym różnie bywa (skąd wiadomo że pies dostał wszystko czego potrzebuje?) a do namoczonej karmy ma awersje od wczesnego szczenięctwa, kiedy jeszcze nie miał czym gryźć.
Nie jest jeszcze stary, raczej w średnim wieku. Biega i skacze znacznie mniej niż kiedyś, już nie pobiega w kółko tak sam od siebie, musi mieć jakiś cel, cierpliwości też ma mniej, ale długim spacerem nie pogardzi.