-
Posts
120 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
Poznań
-
Interests
mój pies, podróże, narty...
Recent Profile Visitors
The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.
ewula's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Może dodam jeszcze , że podaję mojemu psiakowi codziennie Corta Vet, na pewno dużo daje, bo "smaruje" stawy , karmę dostaje RC dla owczarków. Nic więcej... :loveu:
-
Witam po paru latach :-) Jestem autorką tego wątku. Mija już 5 laty i 5 miesięcy, odkąd wykonaliśmy podwójną daroplastykę w naszej bardzo beznadziejnej sytuacji... Chcę tym postem dodać otuchy wszystkim, którzy zmagają się z tym okropnym schorzeniem , jakim jest dysplazja stawu biodrowego, w naszym przypadku - obu. 3 miesiące temu byłam na kontrolnej wizycie u dra Niedzielskiego. Jest super :-) Mój wspaniały DONuś ma cały czas dobre te nadbudowane bioderka :multi: Są w doskonałym stanie, oczywiście jak na nadbudowane ;-) Nie ma żadnych problemów z chodzenie, bieganiem, zabawą... postarzał się trochę tylko :eviltong: bo nie ma 5 miesięcy, jak wówczas, tylko za 1.5 miesiąca skończy 6 lat !!! Tak ten czas zleciał... Pozdrawiam wszystkich forumowiczów... Pamiętajcie, że nawet beznadziejne sytuacje da się uratować ( w tym samym czasie zamieszczałam też wątek o anemii i transfuzji krwi u mojego piesia, wszystko w jednym czasie... to była masakra... była... uff...)
-
Witam 4 lata po zabiegu daroplastyki (to ja założyłam ten wątek dla mojego owczarka) Wczoraj minęły 4 lata od zabiegu daroplastyki , który wraz z dylematami opisywałam na początku tego wątku. Jestem 4 lata starsza, ale i mój kochany DONuś jest 4 lata starszy i ma się doskonlae :-) Muszę wręcz powiedzieć, że zagoniona życiem i podbudowana tym, że DON ma się dobrze, zarzuciłam kontrole we Wrocławiu u dra Niedzielskiego. Nie ma sie czym chwalić, ale robię to dlatego, żeby podzielić się pozytywnym stanem stawów mojego psiurka :-) Wiem, wiem, muszę się w końcu tam wybrać... życzę wszystkim z podobnymi problemami , by jak ja byli zadowoleni po zabiegach swoich ukochanych towarzyszy ... Pozdrawiam wszystkich :-)
-
Witajcie :-) U nas też dobrze :-) Wybieram sie w lutym na kontrolę RTG. Ponad 2 lata po zabiegu i jest nieźle. Tak mi się przynajmniej wydaje. Tak jak Uru mówi, raz w roku kontrola powinna być. My powinniśmy mieć w listopadzie, ale trochę nie po drodze mi ten Wrocław był i jest w dalszym ciągu. Ale teraz decyzja zapadła - w lutym kontrolne RTG. Pozdrowionka :-)
-
wspaniałe wieści :lol: ogromnie się cieszę... :multi: no i kolejny plusik na koncie dra Niedzielskiego :razz:
-
[quote name='smerfeta']EWULA--- a moge spytac dlaczego usuwacie teraz 2gie jadro?[/quote] Chcemy usunąć to jąderko, poniewaz piesek generalnie wychodzi bez smyczy, możemy sobie na to pozwolić, a w okolicy - po sąsiedzku mam na myśli - same suczki, jest ich kilka, żadnego psa :cool3: on jako jedyny miałaby pole do popisu :eviltong: a to chyba raczej niewskazane, pełna świadomości chorób genetycznych (u nas to jest najgorszy typ dysplazji no i to wnętrostwo) wolałabym żeby mój psiur nie zostawał tatusiem...
-
Delay, i co z małą? Już dość dużo czasu mnęło...
-
resekcja (koszty,kto ma pieska po tym zabiegu) ,dr Niedzielski
ewula replied to madeleine13's topic in Ortopedia
Sugeruję konsultację u dra Niedzielskiego, resekcja główki to dość radykalny zabieg,tak najprościej mówiąc sunia będzie bez stawu i tyle, warto chyba więc jeszcze gdzieś jej stan skonsultować, przeciez jest jeszcze młodziutka. Dla mojego ONa też niby resekcja to był jedyny możliwy zabieg. Dr Niedzielski wybił mi to z głowy... za co mu jestem dozgonnie wdzięczna. Pies jest prawie rok po zabiegu daroplastyki u dra Niedzielskiego i czuje się doskonale :-) A jaka rasa Twojej suni? Cortaflex lub cortavet ha są Ci znane? pozdrawiam -
to jąderko, które zeszło, nie powinno mieć tendencji do rakowacenia, tylko te w jamie brzusznej moga miec taką skłonność; mój ON miał usunięte właśnie to niezstąpione, to drugie też usuniemy już wkrótce, czekaliśmy do osiągnięcia dojrzałości płciowej, ten czas już nastąpił więc będziemy ciachac
-
Kasiu, i co tam? Jak maleńka i jej wyniki?
-
Jeśli nie ma czego zeskrobać do badania, więc świerzbowiec to nie jest. Alergia natomiast jest prawdopodobna, psiaki miewaja ją na trawę, zwłaszcza że pylenie jest aktualnie bardzo wysokie, no a w diecie zmian nie wprowadzałaś... zasugeruj to wetowi może
-
możliwe że to zapalenie krtani, ale oczywiście nie chcę wyrokować, natomiast zdarza się często u psiaków o dziwo w okresie letnim ,w upały, kiedy psy schładzają się albo same, albo przy pomocy pańci ;-) zimną wodą...pijąc ją oczywiście w tej sytuacji bez weta się raczej nie obejdzie
-
no i życiodajny EPREX - dość kosztowny (nie pamiętam dokładnie, coś ok. 80 - 90 zł za dawkę), ale niesamowicie skuteczny w walce z anemią, przynajmniej tym typem, który miał mój psiak - podaliśmy 2+1+1 dawki , w odstępie dwóch dni każda
-
aha, i jeszcze badania - rozmaz krwi w kierunku babesia canis, jesli nie było robione... babesjoza atakuje - niszczy - czerwone krwinki, często rozpoznaje się ją właśnie po fatalnym stanie wątroby, nerek kurczę, a co ją tak ugryzło? po tygodniu dopiero pojawiła się gorączka i wyszła anemia? a jak teraz mała się czuje - stabilnie czy gorzej? może to faktycznie choroba pokleszczowa... daj znać Kasiu! trzymam kciuki!
-
Kasiu, trochę późno na telefon, a dopiero w tej chwili odebrałam Twoją wiadomość, więc spieszę z odpowiedzią, taką na szybko: 1. nie wiem do dzis, co zatruło mojego DONka, na pewno silna toksyna, prawdopodobnie pochodzenia chemicznego 2. objawy były nasilające się z godziny na godzinę: pies słabł, słaniał się na nogach, gorączka ponad 40 stopni, nie jadł, ale też nie wymiotował, nie miał biegunki, czyli typowych objawów zatrucia, słabł z godziny na godzinę do tego stopnia że na ostatnią wizytę trzeba było go już na rękach nieść 3. wstępna diagnoza była błędna - przez 1,5 doby byłam u weta 4 razy, pies dostawał antybiotyk, gorączka nie spadała, brak konkretnej przyczyny, hm, po tej 4, ostatniej wizycie diagnoza - białaczka (absurd, bez badań,nigdy nikomu nie życzę takiego weta) - podstawa do tej idiotycznej diagnozy to blade białka / spojówki 4. szok, ale oprzytomniałam - natychmiast wizyta w innej "porządnej" klinice, ok. godz. 22, badania na cito - diagnoza SILNIE ZAAWANSOWANA ANEMIA (wynikająca właśnie z tego zatrucia), w nocy ok. 2-3 pies miał transfuzję (pierwszą dawkę ), nad ranem drugą , krew jechała kurierem z W-wy do Poznania - błyskawicznie wszystko się rozgrywałao ale... tylko dzięki temu pies żyje! Zapomniałam już o tej traumie, Kasiu :-( walcz o psa, pytaj o tę transfuzję, bo być może krew jest tez tak silnie zatruta, że pies po prostu niknie w oczach... za chwilkę napiszę nr tel. do mnie na PW - możesz do mnie dryndnąć jutro, postaram się coś Ci pomóc, o ile dam radę Trzymaj się mocno! I rób badania, o ile to możliwe w Twojej okolicy, pytaj weta o opcję wymiany krwi, jeśli to oczywiście jest ratunek. Muszę przejrzeć historię mojego psiaka, tzn. jakie leki dostawał, jakie były badania i wyniki, ale na pewno codziennie kroplówki i zastrzyki : glukoza i aminokwasy, żelazo też... ale to wszystko po transfuzji, na płukanie było już za późno...sprawdzę zaraz...