Gratulacje, pierwsze lody przelamane to najwazniejsze.Ja 2 tygodnie temu mialam ta sama sytuacje, a dniu dzisiejszym pies mi na glowe wchodzi.Czekamy z niecierpliwoscia na zdjecia..!!Jak widzisz pies byl zaniedbany, ma duzo ranek i blizn, nie do konca tez wiadomo co z tym ogonkiem..pewnie jakas szuja pomogla go stracic:angryy:
Teraz to tylko pozostalo czekac na dalsze relacje..
A przygaszony i smutny nie ma powodow juz byc, przeciez ma dom!!a pamietam jaki smutny jeszcze tydzien temu i taki zmarzniety..
Co do rudej suni-Moja sunia tez nie lubi kotow, ale mojego toleruje,nie miala wyjscia dzisiaj nawet go mocno polizala, a w zamian dostala z pazurow przez lepek...!!:cool3: